blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Papież polskiej piłki

Wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera jest dużym ryzykiem. To trener bez sukcesów. Tak jak Adam Nawałka pięć lat temu.

Pamiętam imprezę powitalną olimpijczyków z Barcelony. Odbyła się nie w PZPN, ale pomimo PZPN. Zorganizowana została przez popularnego biznesmena, osobistego sponsora młodych piłkarzy. To był w polskiej piłce czas przełomu. Dorosła reprezentacja kraju prowadzona przez Andrzeja Strejlaua ponosiła klęskę za klęską. Walił się system, kończyły czasy centralnego finansowania sportu, lewych etatów w kopalniach, hutach, fabrykach.

Nasz futbol wkraczał w nową rzeczywistość, w której szybciej zaaklimatyzowała się młoda drużyna Janusza Wójcika, mniej skażona peerelem. Tak nam się wtedy wydawało. Jan Krzysztof Bielecki przekonywał mnie, że droga i sukces olimpijski tamtego zespołu odzwierciedlają zmiany zachodzące w kraju. PZPN - jako peerelowska skamielina - nie nadążał. Stąd słowa Wojciecha Kowalczyka o wylaniu prezesów, selekcjonera, „zmienieniu szyldu i jazda” znalazły w Polsce entuzjastów. Potem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała marzenia. Wójcik dorosłej kadry nie zbawił, został skazany za korupcję.

Kapitanem olimpijczyków był 21-letni wtedy Jerzy Brzęczek, nazywany przez kolegów „Papieżem”. Wygadany, bystry przywódca. 19 maja 1992 roku, czyli jeszcze przed igrzyskami w Barcelonie, Brzęczek zadebiutował w dorosłej reprezentacji Polski. I wypadł znakomicie. Polska pokonała na wyjeździe Austrię 4:2 w meczu towarzyskim, zaledwie 12 dni po tym, jak poległa w starciu ze Szwedami 0:5.

Przed startem eliminacji mistrzostw świata w USA Roman Kosecki mówił: „My mamy naszego Brzęczka”, kiedy pytano go, co odmieni drużynę narodową po porażkach w kwalifikacjach do trzech poprzednich wielkich turniejów. Zaczęło się obiecująco: od zwycięstwa z Turcją i remisu w Rotterdamie z Holandią (2:2), gdzie zespół złożony ze starszych kadrowiczów i olimpijczyków stawił czoła Frankowi Rijkaardowi, Marco van Bastenowi i Dennisowi Bergkampowi. To był legendarny pojedynek lat 90., w którym bramki zdobyli koledzy Brzęczka - olimpijczycy Marek Koźmiński i Wojciech Kowalczyk. Gwiazdą wieczoru był też nieżyjący już Włodzimierz Smolarek, piłkarz z poprzedniej epoki, medalista mundialu w Hiszpanii, który dał wtedy wspaniałą zmianę.

Ale dla olimpijczyków przygoda z dorosłą kadrą była jednak kompletnie nieudana. Brzęczek zagrał w niej 42 razy, zdobył cztery bramki, był kapitanem, ale na wielki turniej nigdy nie pojechał. W klubie z wyższej półki też nie zaistniał, robił karierę w Austrii, z roczną przerwą na grę w Izraelu. Jako trener ma doświadczenie wyłącznie ze słabszych zespołów polskiej ligi: Rakowa Częstochowa, GKS Katowice, w ekstraklasie pracował w Lechii Gdańsk i ostatnio w Wiśle Płock. Dlatego jego powołanie na selekcjonera reprezentacji Polski może się wydać tak zaskakujące.

Brzęczek odegrał kapitalną rolę w wychowaniu swojego siostrzeńca Kuby Błaszczykowskiego po tragedii rodzinnej, w której 11-latek stracił rodziców.

Co z tego wszystkiego wynika? Nic pewnego. Czy to właściwy człowiek, by podnieść drużynę narodową po porażce w Rosji? Niestety, szybko się przekonamy. Pierwszy mecz, jaki zagrają Polacy, to będzie starcie z Włochami o punkty w Lidze Narodów. Brzęczek z marszu musi wskoczyć na najwyższe obroty: 7 września rosyjski mundial będzie już odległą przeszłością.

Zbigniew Boniek ryzykuje, tak jak z Nawałką, którego doceniono za pracę w Górniku Zabrze, gdzie sukcesy zaczęły się od awansu do ekstraklasy, a skończyły na utrzymaniu. Nazwisko Brzęczek jeszcze mniej mówi ludziom spoza środowiska, dla nich to co najwyżej wujek Błaszczykowskiego. Dla wspólnego dobra wypada jednak wierzyć, że pseudonim "Papież" okaże się choć odrobinę trafiony.

piątek, 13 lipca 2018, wod

Polecane wpisy

  • Guliwer w krainie Wielkoludów

    Była Agnieszka Radwańska jedną z najwybitniejszych polskich sportsmenek, choć pisząc o niej „była” czuję, że drżą mi ręce. Nie potrafię sobie przypo

  • Bratobójcza gra Argentyny

    Prezydent Mauricio Macri nie chciał tego finału bojąc się o tę połowę kraju, która przez następne 20 lat będzie leczyć traumę porażki. A jednak o tytule najleps

  • Finał dla PSG

    12 kolejnych zwycięstw w lidze francuskiej nie zmienia faktu, że dziś w Neapolu Paris Sain Germain gra o uratowanie sezonu. Odpadnięcie w fazie grupowej Champio

Komentarze
2018/07/13 22:50:27
Brzęczek jest w znacznie gorszej sytuacji. Nawałka przejmował potencjał piłkarski jakiego nie mieliśmy od ponad trzydziestu lat; - Błaszczykowski i Piszczek w szczycie kariery, rozpoczynał się wystrzał w górę Lewandowskiego, dynamiczny rozwój Krychowiaka i Glika... Po pięciu latach bez rywalizacji w składzie Brzęczek przejmuje kadrę wymagającą gruntownej personalnej przebudowy.
-
2018/07/13 22:52:58
Oczywiście bez rywalizacji w podstawowej jedenastce, bo była na poziomie dublerów niektórych dublerów.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac