blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Ronaldo w Juventusie

Zdaniem mediów hiszpańskich i włoskich to już przesądzone. Od nowego sezonu 33-letni Cristiano Ronaldo będzie grał w Juventusie Turyn. Kwota transferu 100 mln euro.

Hszpański dziennik „Marca” opisuje spotkanie agenta Ronaldo Jorge Mendesa z Jose Angelem Sanchezem, prawą ręką Florentino Pereza, prezesa Realu. Odbyło się we wtorkowy wieczór, obie strony uzgodniły warunki na jakich Portugalczyk opuści Madryt. Podobno Mendes zapewnił, że mistrz Włoch jest gotowy zapłacić za 33-latka 100 mln euro. Załatwienie sprawy ma być kwestią godzin, najwyżej dwóch dni.

Jeśli to prawda, CR7 przeniesie się do Turynu. Wśród plotek i przecieków jest nawet zdjęcie koszulki Ronaldo, jaką założy w Juventusie. Oczywiście z magicznym numerem 7.

Prasa włoska spekuluje, że ten transfer będzie kosztował Juventus około 400 mln euro, biorąc pod uwagę również pensję piłkarza i prowizje. Ronaldo zarabia w Realu 23 mln euro rocznie (netto) i od dwóch lat nie może doprosić się o podwyżkę. Dlatego zdecydował się odejść, o czym mówił już w szatni po zwycięstwie nad Liverpoolem w finale Ligi Mistrzów. Portugalczyk użył wtedy wobec Realu czasu przeszłego i wywołał burzę. Uważano, że to fatalny moment na takie deklaracje. Potem, gdy zespół świętował z kibicami zdobycie trofeum, ci skandowali „Ronaldo zostań z nami”. Obiecał, że zostanie. Ale bez przekonania. Uważa, że nie jest tak doceniany jak na przykład drugi z pięciokrotnych laureatów Złotej Piłki Leo Messi w Barcelonie.

Jeśli chodzi o Juventus to najwięcej zarabia w nim trener Massimiliano Allegri - 8 mln euro rocznie (netto), dwaj Argentyńczycy Gonzalo Higuain i Paulo Dybala o pół miliona mniej. Klub z Turynu będzie musiał zrobić wyjątek dla Portugalczyka. Wprowadzić komin w swojej siatce płac. Czy to się opłaci?

Taka bomba transferowa uruchomi gigantyczne pieniądze. Ale najdroższym graczem w swojej historii Juventus uczyni piłkarza, który w lutym skończy 34 lata. Ronaldo to najdroższa marka w futbolu. Podpisze kontrakt w Turynie na cztery lata, czyli wypełni go w 37. roku życia. Czy jeszcze raz okaże się żyłą złota?

Dla Realu nią był. Przez 9 sezonów, w których zdobył 451 bramek. Kiedy latem 2008 roku wracający do Realu Perez płacił za niego 96 mln euro, wydawało się, że ten rekord transferowy przetrwa dekady. Tak naprawdę transfer CR7 wynegocjował już poprzedni prezes królewskiego klubu Ramon Calderon, umowa, którą podpisał 23-letni Portugalczyk została ujawniona pół roku później. Na jego prezentacji w Madrycie padł rekord frekwencji, nie pobity do dziś. Trybuny Santuago Bernabeu zgromadziły 80 tys ludzi, więcej niż w Neapolu, gdzie witano Diego Maradonę w 1984 roku. Ronaldo przedstawiał kibicom Perez razem z nieżyjącym już Alfredo di Stefano prezesem honorowym klubu. I zawsze powtarzał, że traktuje CR7 jako symbol klubu. Za deklaracjami stały jednak zawsze twarde negocjacje. Na starcie Ronaldo zarabiał 13 mln euro za sezon, potem dostawał podwyżki, ale nie astronomiczne. Stąd słynne stwierdzenie „jestem smutny”, które wywołało tyle zamieszania kilka lat temu. Wtedy po raz pierwszy mówiło się, że Ronaldo opuści Madryt.

Z początku jego strzeleckie rekordy nie przekładały się na tytuły dla Realu. Zmieniło to ostatnie pięć lat, w których królewski zespół cztery razy wygrał Ligę Mistrzów, a Ronaldo zdobywał tytuł króla strzelców rozgrywek. Dziś może czuć się piłkarzem absolutnie spełnionym. Gonił Messiego w liczbie Złotych Piłek i dogonił, a na koniec roku może nawet przegonić.

Portugalczyk ma podpisany kontrakt z Realem do 2021 roku. Z klauzulą odejścia miliard euro. Oczywiście to kwota zaporowa. Królewscy żądają 10 razy mniej, co i tak jest sumą astronomiczną.

Florentino Perez chce, by odejście Ronaldo odbyło się z honorami, bez kłótni, w atmosferze pożegnania legendy klubu. Rzeczywiście niewielu graczy zrobiło dla Realu aż tyle. A może CR7 jest nawet numerem 1 w historii Królewskich?

W tle nieporozumień Ronaldo z prezesem Realu są sprawy podatkowe. Hiszpański fiskus domaga się od piłkarza 14,7 mln euro za ukrywanie dochodów z tytułu praw do wizerunku. Piłkarz temu zaprzecza. Twierdzi, że podatkami zajmują się jego prawnicy, a oni postępowali zgodnie z prawem. Podobno Ronaldo ma żal do władz Realu, że nie stanęły w jego obronie. Dlatego już latem ubiegłego roku, gdy CR7 z reprezentacją Portugalii była w Rosji na Pucharze Konfederacji, prasa portugalska donosiła, że postanowił nie wracać do Hiszpanii, bo jest tam prześladowany. Wtedy skończyło się na pogłoskach. Ale dziś sprawa transferu wygląda zdecydowanie bardziej konkretnie.

14 miesięcy temu Real i Juventus spotkały się w finale Ligi Mistrzów. Ronaldo był gwiazdą wieczoru, zdobył dwa gole. W minionym sezonie Królewscy pokonali mistrza Włoch w ćwierćfinale, a CR7 znów był największym bohaterem. Jego gol zdobyty przewrotką w Turynie olśnił Europę. Z pewnością szefowie Juve mają dość powodów by doceniać Portugalczyka. Dzięki zatrudnieniu go, medialnie włoski klub osiągnie wyższy poziom.

piątek, 06 lipca 2018, wod
Tagi: ronaldo

Polecane wpisy

Komentarze
2018/07/08 16:06:47
T
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac