blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Hiszpańska wojna domowa

Zmiana selekcjonera na 48 godzin przed pierwszym meczem mundialu to ewenement w skali światowej. Dokonali tego Hiszpanie uchodzący za jednego z faworytów do złota w Rosji.

Kiedy we wtorkowe popołudnie Real Madryt oficjalnie ogłosił, że selekcjoner La Roja 51-letni Bask Julen Lopetegui po zakończeniu mistrzostw świata w Rosji będzie następcą Zinedine’a Zidane’a, hiszpańskie media były w szoku. Przypomniano, że 22 maja Lopetegui przedłużył kontrakt z federacją do Euro 2020. To było zaledwie pięć dni po tym jak Luis Rubiales stanął na czele hiszpańskiego związku. Pierwszą decyzją nowego prezesa było zapewnienie ciągłości pracy drużyny narodowej i swoiste wotum zaufania dla Lopeteguiego.

Ale sytuacja zmieniła się, gdy pięć dni po finale Ligi Mistrzów w Kijowie Zidane ogłosił, że opuszcza Real. Wybuchły spekulacje kto by mógł zostać następcą Francuza, padało sporo nazwisk, nawet Fernando Hierro, dyrektora sportowego hiszpańskiej federacji.

Dziś Lopetegui jest już w Madrycie, a Hierro prowadzi osieroconą reprezentację kraju. W piątek on usiądzie na ławce zespołu, który rozpocznie mundial w Rosji hitowym meczem z Portugalią. Jak to całe zamieszanie wpłynie na piłkarzy La Roja?

„Jesteśmy drużyną, reprezentujemy barwy, herb i kraj. Dla Was i za Was. Wczoraj, dziś i jutro: razem” - napisał w środę na Twitterze kapitan Sergio Ramos.

Hierro mówił, że to był bardzo trudny dzień dla wszystkich, ale gdyby nie wierzył w sukces zespołu w Rosji, nie podjąłby się tej pracy.

Jeszcze we wtorek wydawało się, że to co zrobił Real jest zwykłą niezręcznością. Można było ogłosić komunikat o zatrudnieniu Lopeteguiego kilka tygodni później. W mediach hiszpańskich podano, że królewski klub zapłaci federacji odszkodowanie 2 mln euro za zerwanie kontraktu przez selekcjonera. I sprawa zostanie załatwiona polubownie. Ale kilka godzin później okazało się to niemożliwe. Prezes Rubiales ogłosił, że Lopetegui prowadził negocjacje z Realem bez jego wiedzy. W związku z tym postanowił zwolnić szkoleniowca. - Wiem, że spotka mnie za to wasza krytyka i jestem na to gotowy. Staję jednak w obronie koszulki reprezentacyjnej i barw narodowych - powiedział do dziennikarzy na specjalnie zwołanej w środę konferencji prasowej.

Media podają, że we wtorek wieczorem prezes konsultował się z piłkarzami kadry. Według przecieków gracze Realu na czele z kapitanem Sergio Ramosem byli za tym, by Lopetegui poprowadził ich w Rosji. Ale inni uznali, że selekcjoner złamał słowo. Wmawiał drużynie od miesięcy, że nie ma dla niej nic ważniejszego niż mundial w Rosji, a sam zadbał o własną przyszłość w Madrycie.

Rubiales mówił, że Lopetegui to świetny trener, że rozumie, iż propozycja z Realu jest dla każdego szkoleniowca gratką. - Ale forma postępowania jest ważna - przekonywał. Czy dla tej formy, lub swojej urażonej ambicji, powinien dokonywać rewolucji na 48 godzin przed pierwszym meczem mundialu?

Prasę hiszpańską obiegły konwulsyjne komentarze. „Na dwa dni przed startem mundialu w Rosji selekcjoner Hiszpanii podłożył bombę we własnej szatni” - napisał „El Pais”. „Real źle, Lopetegui jeszcze gorzej” - obwieścił komentator największego hiszpańskiego dziennika. Wtórowały mu nawet życzliwe królewskiemu klubowi madryckie gazety sportowe „Marca” i „As”. Wszyscy uważali, że ogłoszenie odejścia selekcjonera tuż przed pierwszym meczem mundialu w Rosji pachnie skandalem. Media spekulowały, o czym myślałby Lopetegui w czasie mistrzostw: walce o Puchar Świata czy przyszłości Ronaldo, Bale’a i transferach planowanych przez Real tego lata?

Jeszcze we wtorek, przed dymisją Lopeteguiego kamery jednej ze stacji telewizyjnych uchwyciły kłótnię między selekcjonerem, a Fernando Hierro. Rozmawiali w Krasnodarze, gdzie kadra Hiszpanii szykuje się do mistrzostw. Środowy trening drużyny przełożono z rana na popołudnie. Rano z dziennikarzami spotkał się Rubiales, po nim w ogniu pytań miał stanąć Lopetegui, ale wsiadł w samolot i wrócił do Hiszpanii. Trening poprowadził Hierro. I odbył pierwszą konferencję prasową. - Julen pracował wspaniale, ja niczego w drużynie nie zmienię. Przed starciem z Portugalią wykonam tylko to co on miał w planach. Byłem na każdym treningu tej drużyny. Znam plan pracy i każdego z piłkarzy. Dla mnie liczy się Portugalia, dalej w przyszłość nie wybiegam. Nie pytajcie nawet, czy myślę o tym, co będzie po mistrzostwach. Stoimy w Rosji przed wielką szansę i zrobimy wszystko, by ją wykorzystać. Taki jest futbol, bywa, że naszym losem rządzą wydarzenia od nas niezależne - powiedział.

- Czy chciałby pan być Zidane’m La Roja - spytał jeden z dziennikarzy. - Bardzo - odpowiedział Hierro.

Lopetegui objął kadrę Hiszpanii po Euro 2016. Wygrał z nią kwalifikacje mundialu w Rosji, zespół nie przegrał 20 kolejnych spotkań. W sparingu z Argentyną w końcu marca La Roja zwyciężyła aż 6:1. W Rosji była wymieniana w gronie faworytów do złota.

Fernando Hierro to jako piłkarz jedna ze sztandarowych postaci Realu Madryt. Trafił do niego latem 1989 roku za rekordowe 135 milionów peset. W królewskim klubie grał do 2003 roku, czyli 14 lat, rozegrał w nim 579 meczów, zdobył 124 gole. Pięć razy był mistrzem Hiszpanii, trzy razy wygrał Ligę Mistrzów i dwa razy klubowe mistrzostwo świata. Został kapitanem drużyny od 2001 roku. Odszedł jako jeden z kozłów ofiarnych obok trenera Vicente del Bosque, gdy galaktyczna drużyna z Luisem Figo, Zinedine’m Zidane’m i Ronaldo zaczęła przeżywać pierwsze kłopoty. Potem się one tylko nasiliły.

Z reprezentacją Hiszpanii Hierro był na czterech mundialach: 1990-2002, zagrał 12 spotkań, zdobył 5 goli. W sumie w 89 meczach dla La Roja strzelił aż 30 goli, bardzo dużo jak na pomocnika przekwalifikowanego z czasem na środkowego obrońcę.

Słynął z twardego charakteru na boisku. Ale jako trener właściwie nie ma doświadczenia. Pracował rok jako asystent Carlo Ancelottiego w Realu, ale latem 2015 roku, gdy Włoch został zwolniony, odszedł razem z nim. Zaledwie sezon prowadził drugoligowy Real Oviedo, ale po zajęciu ósmego miejsca, nie przedłużono z nim kontraktu. W federacji hiszpańskiej pracował tylko jako dyrektor sportowy. La Roja ma więc trenera bez jakiegokolwiek sukcesu.

W piątek zadebiutuje on na mundialu, a rywalem będzie Portugalia z Cristiano Ronaldo. - Zmiany w kadrze zostaną zredukowane do minimum - powiedział Rubiales. Hierro zagra tak jak miał grać Lopetegui. Tylko czy piłkarze go nie zawiodą?

środa, 13 czerwca 2018, wod
Tagi: Hiszpania

Polecane wpisy

Komentarze
2018/06/14 00:20:23
Jeżeli Realowi chodziło o to, żeby "Lapeta" przestał zajmować się pierdołami i zabrał do konkretnej roboty, to cel niewątpliwie osiągnął.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac