blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Cristiano Ronaldo sięgnął Leo Messiego

Na Wieży Eiffla Portugalczyk piąty raz w karierze odebrał Złotą Piłkę. Jego rywalizacja z Leo Messim o miejsce na futbolowym tronie trwa już dekadę. I końca nie widać.

Kaká, Cristiano Ronaldo, Leo Messi, Didier Drogba i Andrea Pirlo – tak wyglądała czołowa piątka plebiscytu „France Football” w 2007 roku. Z tamtego gwiazdozbioru tylko Ronaldo i Messi przetrwali jeszcze w wielkim futbolu. Przetrwali to określenie niezręczne, Portugalczyk i Argentyńczyk to dominatorzy, jakich w piłce jeszcze nie było. Do ich pojawienia się na boisku, tylko trzej giganci: Johan Cruijff, Michel Platini i Marco van Basten zdobywali tytuł gracza roku trzykrotnie.

To, czego dokonują Ronaldo i Messi jest wydarzeniem bez precedensu. W 2008 roku Ronaldo stanął na szczycie pierwszy raz. Grał wtedy jeszcze w Manchesterze United, miał 23 lata. Tuż za nim był 21-letni Messi. Zdominowali plebiscyt w roku, w którym Hiszpanie olśnili świat, zdobywając mistrzostwo Europy.

Rok później Messi wzniósł swoją pierwszą Złotą Piłkę, a potem trzy kolejne. Ronaldo trzykrotnie był tuż za Argentyńczykiem, nabawiając się jego kompleksu. Nieważne, że w 2010 roku Hiszpania zdobyła pierwszy tytuł mistrza świata, nieważne, że dwa lata później obroniła mistrzostwo Europy. Hegemonii argentyńsko-portugalskiej nie przerwali nawet Niemcy, gdy sięgnęli po złoto na mundialu w Brazylii. Wyniki plebiscytu „France Football” były niezmienne: Ronaldo przed Messim, lub odwrotnie.

Przełomowy dla rywalizacji tej dwójki był rok 2013. Ligę Mistrzów wygrał wtedy Bayern Monachium, Barcelona z Messim i Real z Cristiano przepadli w półfinale. „Kto zdobędzie tytuł gracza roku?” – pytali kibice. Werdykt był dyskusyjny, ale korzystny dla Ronaldo, który wyprzedził Messiego. W następnym roku dyskusji już nie było, bo w Champions League triumfował Real. Wynik rywalizacji Messiego z Ronaldo w plebiscycie Złota Piłka brzmiał: 4:3.

– Chciałbym dogonić Leo – powiedział Ronaldo na gali pytany o plany na kolejny sezon. Tak zmotywował rywala z Argentyny, że ten sięgnął z Barceloną po triumf w Lidze Mistrzów. I dostał tytuł gracza roku po raz piąty. Dwa ostatnie lata należały jednak do Realu i Portugalczyka.

– Czy wasza era wreszcie dobiega końca? – spytał niedawno jeden z dziennikarzy. – Ona się dopiero zaczyna – odpowiedział Ronaldo z szerokim uśmiechem.

Zapewne lekko przesadził. Ale ten indywidualny wyścig prowadzony jest na niewyobrażalnym poziomie, nieosiągalnym dla reszty piłkarzy. Obaj wygrali Ligę Mistrzów po cztery razy, Ronaldo był królem strzelców rozgrywek sześciokrotnie, Messi pięciokrotnie. Są na szczycie listy najskuteczniejszych w historii tych rozgrywek, Portugalczyk jako jedyny przekroczył granicę 100 bramek. Obaj zdobyli po cztery razy Złotego Buta – nagrodę dla najlepszego strzelca lig europejskich. Od 2007 roku Messi ani razu nie spadł z podium Złotej Piłki, Ronaldo przytrafiło się to raz – w 2010 roku.

Plebiscyt się zmieniał. W 2010 roku FIFA i „France Football” połączyły siły. W wyborach brali udział dziennikarze, selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych. Przed rokiem doszło do rozwodu. Ale w głowach głosujących jedno jest niezmienne. Gdy zasiadają do kart do głosowania, zastanawiają się kogo umieścić za Argentyńczykiem i Portugalczykiem. I choć obaj bohaterowie przekroczyli trzydziestkę, trudno przewidzieć jak długo ich dominacja jeszcze potrwa.

W czwartkowy wieczór na Wieży Eiffla pojawił się tłum gwiazd piłki, wśród nich Kaka, ostatni laureat sprzed ery Ronaldo i Messiego. Galę prowadził były francuski piłkarz David Ginola, jednym z trzydziestu nominowanych był także Robert Lewandowski. Dwa lata temu napastnik Bayernu i kapitan reprezentacji Polski zajął w plebiscycie bardzo wysokie czwarte miejsce. Przed nim byli tylko dwaj giganci i Brazylijczyk Neymar. Ale przed rokiem, gdy po rozwodzie z FIFA w plebiscycie „France Football” głosowali już tylko dziennikarze, Polak był w klasyfikacji dopiero na szesnastym miejscu. W tym roku, mimo iż zdobył aż 52 gole, najwięcej w karierze, jego notowania nie stały wysoko. Skończyło się na dziewiątym miejscu.

czwartek, 07 grudnia 2017, wod
Tagi: ronaldo

Polecane wpisy

Komentarze
2017/12/10 06:22:47
D
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac