blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Trzy dwójki Neymara

Jedno z brazylijskich mediów wywołało burzę donosząc, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni PSG ogłosi, iż wykupiło Neymara z Barcelony. Cena Brazylijczyka to 222 mln euro - co uczyniłoby go rzecz jasna najdroższym piłkarzem w historii.

- Nie ma klubu, który stać byłoby na wykup Neymara - uspokaja kibiców Barcy dyrektor sportowy Robert Fernandez. Potwierdza to kataloński dziennik „El Mundo Deportivo”, który policzył, że całkowity koszt transakcji sięgnąłby 629,42 mln euro!

PSG musiałoby zapłacić nie tylko kwotę wykupu ustanowioną w kontrakcie Brazylijczyka z katalońskim klubem (222 mln), ale też wszystkie podatki i gigantyczną gażę dla zawodnika sięgającą 30 mln euro netto za sezon. Aby przelać tyle na konto Neymara, francuski gigant musiałby wydać 90,2 mln rocznie - podatki od tak wysokich zarobków sięgają we Francji 69 procent. Czteroletnia umowa kosztowałaby więc PSG 360,8 mln. Do tego trzeba doliczyć podatek od transferu i prowizje dla agentów. W ten sposób klub z Paryża z pewnością złamałby zasady ustanowionego przez UEFA finansowego fair play.

Tyle, że po dymisji prezesa Michela Platiniego UEFA nie jest już tak restrykcyjna w przestrzeganiu finansowych przepisów. Możliwości PSG są nieograniczone. Klub jest własnością Kataru - jednego z najbogatszych krajów na ziemi. Szejków stać na każdą zachciankę, to kosmiczna transakcja zależy więc w dużym stopniu od woli zawodnika. Według brazylijskiego portalu „Esporte Interativo” Neymar chciałby się przenieść do Paryża mając świadomość, że w Katalonii jeszcze długo będzie pozostawał w cieniu Argentyńczyka Leo Messiego. A poza tym w PSG gra pół reprezentacji Brazylii: od Thiago Silvy, po Daniego Alvesa, który przeniósł się tam tego lata z Juventusu Turyn.

Wiadomość poruszyła światowe media. Wiadomo, że już latem 2016 roku ojciec piłkarza i jego agent spotykał się z szefami PSG. Negocjacje wtedy upadły, Neymar przedłużył kontrakt z Barceloną i dostając gigantyczną podwyżkę. Zarabia teraz netto 25 mln za sezon, więcej od niego klub płaci tylko Messiemu.

Rewelacje z Brazylii wywołały duże poruszenie. Sprawą zajęły się media hiszpańskie, a także dziennik „L’Equipe”. Francuska gazeta cytuje wysoko postawioną osobę z Parc des Princes, która przekonuje, że do transferu nie dojdzie. - Klauzula jest zbyt wysoka. Trzeba być realistą - mówi anonimowo. Poza tym szefowie PSG z szejkiem Nasserem Al-Khelaifim są przekonani, iż Neymar Senior negocjował z nimi w ubiegłym roku tylko po to, by zaszantażować Barcelonę i wymóc na niej wyższe zarobki dla syna. Poczuli, że Neymarowie potraktowali ich niepoważnie.

W cieniu całej historii jest legendarna już rywalizacja Barca - PSG w 1/8 finału minionej edycji Ligi Mistrzów, gdy na dwie minuty przed końcem rewanżu Katalończycy potrzebowali do awansu trzech goli. Dwa zdobył Neymar, przy trzecim zaliczył asystę. Z pewnością 25-latek może uchodzić za kandydata na lidera każdej drużyny.

Zamieszanie wokół transferu Brazylijczyka uświadamia przy okazji, że rekordowe 105 mln euro, które poprzedniego lata zapłacił Manchester United za Paula Pogbę, nie jest żadną trwałą granicą. A przecież jeszcze na przełomie wieków, gdy Inter Mediolan zapłacił za napastnika Christiana Vieriego 50 mln dolarów, watykański dziennik „Osservatore Romano” nazwał tę kwotę „obrazą dla biednych”. Protestował także dekadę później, gdy wracający do Realu Madryt prezes Florentino Perez wydał w jednym oknie transferowym 260 mln euro sprowadzając do stolicy Hiszpanii między innymi Cristiano Ronaldo (94 mln), Kakę (65,8), Karima Benzemę (35) i Xabiego Alonso (35).

Za każdym razem wieszczono, że kiedyś ceny za piłkarzy spadną, że zadłużony po uszy futbol dopadnie kryzys. W wielką piłkę bawią się jednak coraz bogatsi ludzie: weszli do niej rosyjscy oligarchowie, milionerzy z USA, arabscy szejkowie, a ostatnio Chińczycy. I ceny graczy stale rosną, kilka dni temu Manchester United zapłacił 85 mln euro za belgijskiego napastnika Romelu Lukaku, który kiedyś nie przebił się w Chelsea, a w ostatnim sezonie Premier League zdobył 25 goli dla Evertonu. Dlatego kwota 222 mln za Neymara nie jest irracjonalna, to raczej PSG jest w tej rozgrywce petentem. - Jestem szczęśliwy w Barcelonie - ogłosił piłkarz. Czy to zamyka sprawę jego transferu?

środa, 19 lipca 2017, wod
Tagi: Neymar

Polecane wpisy

  • Blaski i cienie Neymara

    Po kłótni z Cavanim przyszedł czas na konflikt z trenerem i czerwoną kartkę w hicie ligi francuskiej z Olympique Marsylia. Neymar wykluczył się z gry, gdy PSG n

  • Wojny gwiezdne Paryża

    Na boisku pokłócili się o prawo do wykonywania rzutu wolnego i karnego, a potem w szatni omal nie doszło do rękoczynów. Edinson Cavani nie chciał ustąpić Neymar

  • Nowy książę Paryża

    Gol i asysta w debiucie z Guingamp, dwa gole i dwie asysty przeciw Toulouse. Neymar spłaca 222 mln euro za swój rekordowy transfer wprowadzając Paryż na salony

  • Pan Neymar

    Kiedy patrzę, jak schodzi z boiska w Marsylii – sędzia wlepił mu czerwoną kartkę – odnoszę wrażenie, że słyszę wirujące w jego głowie myśli. „

  • Pępki Paryża

    Zapewne już widzieliście uroczą scenkę rodzajową z niedzielnego meczu Paris Saint-Germain z Lyonem. Gospodarze mają wykonać rzut wolny, piłkę chwyta Urugwajczy

Komentarze
2017/07/20 11:45:12
R
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac