blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Transfer stulecia za progiem

Francuski dziennik „L’Equipe” podał, że porozumienie miedzy Neymarem i PSG jest całkowite. Barcelona otrzyma za Brazylijczyka 222 mln euro, co uczyni z niego najdroższego gracza w historii.

Wszystko wskazuje na to, że stadion tak egzotyczny dla piłki nożnej jak FedEx Field na przedmieściach Waszyngtonu, gdzie swoje mecze rozgrywają futboliści Redskins, był świadkiem ostatniego gola Neymara w barwach Barcelony. Podobno zniecierpliwieni szefowie PSG postawili Brazylijczykowi ultimatum, że jeśli chce zostać ich piłkarzem, musi podjąć decyzję jeszcze w tym tygodniu. Według relacji prasy katalońskiej, Neymar zamknął się w sobie i nie chce rozmawiać o przyszłości nawet z najbliższymi kolegami z Barcelony. A to znaczy, że jest zdecydowanie bliżej decyzji o odejściu niż pozostaniu. A właściwie, że już zdecydował się na przeprowadzkę do Paryża.

Jak na ironię Brazylijczyk wspaniale zaczął okres przygotowawczy do sezonu. Zdobył obie bramki w wygranym 2:1 meczu z Juventusem i zwycięskiego gola w spotkaniu z Manchesterem United podczas amerykańskiego tournee Barcelony. Nowy trener Barcy Ernesto Valverde nie doczekał jeszcze bramki nikogo innego: ani Leo Messiego, ani Luisa Suareza. Obaj wielcy gracze jakiś czas temu podjęli próbę namówienia Neymara do pozostania w Barcelonie. Według relacji katalońskich mediów rozmowa odbyła się w sześć oczu. Argentyńczyk i Urugwajczyk przekonywali Brazylijczyka, że to najgorszy moment na opuszczenie klubu. Zdetronizowana przez Real Madryt w kraju i Europie Barcelona chce się w odkuć w nadchodzącym sezonie.

Wydawało się, że przekonali Neymara. Gerard Pique zamieścił nawet na Twitterze słynne już stwierdzenie „se queda” - czyli „zostaje”. Potem wyjaśnił jednak, że jest to tylko jego prywatna opinia na temat tego, co się stanie.

Wygląda jednak na to, że Neymar odejdzie i jak napisało „L’Equipe” „transfer stulecia dojdzie do skutku”. Ojciec i agent piłkarza wynegocjował w PSG zarobki netto przekraczające 30 mln euro za sezon. W Barcelonie zarabia 25 mln. Przed rokiem pod presją rozmów Neymarów z Paryżanami, klub z Katalonii dał Brazylijczykowi podwyżkę. Klauzulę odejścia ustalono wtedy na kosmicznej wysokości 222 mln euro i prawdopodobnie tyle będzie musiało zapłacić teraz PSG. Choć niektóre źródła podają, że sponsorowany przez Katarczyków klub wyśle do Katalonii swojego przedstawiciela, który będzie negocjował. Barca negocjacji jednak zapewne nie podejmie, tak jak niedawno PSG nie podjęło z nią rozmów w sprawie transferu włoskiego pomocnika Marco Verrattiego.

Rozmowy mogą dotyczyć kwoty podatku. Gdy transfer akceptują obie strony jest on mniejszy niż w wypadku, gdy piłkarz zostaje wykupiony przez jeden klub wbrew woli jego aktualnego pracodawcy. Gdyby Barca poszła w zaparte i nie zgodziła się na transfer, jego kwota urosłaby z podatkiem do granic 300 mln euro. A cała transakcja, wraz z prowizjami, podatkami i astronomiczną pensją dla Brazylijczyka na pięć lat, przekroczy 600 mln euro. We Francji podatek od tak monstrualnych wynagrodzeń jak 30 mln rocznie wynosi aż 69 procent.

Tak czy siak Neymar skazany jest na status najdroższego piłkarza w historii. PSG zapłaci za niego ponad dwa razy więcej niż wynosi dotychczasowy rekord świata - przed rokiem Manchester United dał 105 mln euro za Paula Pogbę.

Wśród argumentów przemawiających za odejściem Neymara z Barcelony światowe media podają ten, że w Barcelonie jest teraz mało Brazylijczyków, tymczasem w Paryżu się od nich roi. Do brazylijskiej kolonii w PSG dołączył tego lata Dani Alves, były piłkarz Barcy i Juventusu.

Dwa dni temu prasa światowa podała, że Barcelona prowadzi zaawansowane negocjacje z przyjacielem Neymara Philippe Coutinho, ale Liverpool żąda za niego 150 mln euro. W Barcelonie ta cena budzi oburzenie, ale trudno się dziwić „The Reds” jeśli słyszą ile Katalończycy maja dostać za swojego piłkarza. Zanosi się jednak na to, że Coutinho nie będzie partnerem, ale zastępcą Neymara.

Szokujące wydają się wyniki ankiety wśród fanów Barcelony. „Czy Neymar powinien odejść jeśli zostawi w kasie 222 mln euro” zapytał jeden z dzienników z Katalonii. 82 proc powiedziało „tak”.

PS. W nocy z soboty na niedzielę w Miami Barcelona gra z Realem Madryt w ramach International Champions Cup. Pożegnanie Neymara?

czwartek, 27 lipca 2017, wod

Polecane wpisy

sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac