blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Chelsea i jej hiszpańskie rekordy

Chciał go Manchester United i odradzający się Milan. Transfer do Chelsea za 80 mln euro uczynił z Alvaro Moraty najdroższego hiszpańskiego piłkarza.

W internetowej ankiecie dziennika „El Pais” 72 procent głosujących uważa, że wychowanek Realu Madryt nie wart jest aż tyle. Nawet kibice w Hiszpanii wciąż nie mogą przywyknąć do kosmicznych cen za dobrej klasy napastników. Historia Moraty jest w zasadzie typowa dla chłopaka z Madrytu: zaczynał w Atletico, ale ponieważ tamtejszy trener kadetów nie cenił go zbyt wysoko, postanowił szukać szansy w Getafe, a potem w Realu. Coś podobnego spotkało wiele lat wcześniej Raula Gonzaleza.

W 2009 roku z reprezentacją Hiszpanii do lat 17 Morata zdobył w Nigerii brązowy medal mistrzostw świata. Wywalczył też dwa tytuły mistrza Europy do lat 19 i 21, oba okraszone nagrodami dla króla strzelców.

Przebicie się do podstawowego składu „Królewskich” graniczy jednak z cudem, mimo wszystko w lipcu 2012 roku trener Jose Mourinho włączył Moratę do kadry pierwszej drużyny. W dwa sezony zdobył 11 goli po czym Real postanowił sprzedać go do Juventusu za 20 mln euro z opcją odkupienia za 30 mln.

W Turynie Morata grał więcej i strzelał więcej, jego gol w półfinale Ligi Mistrzów 2015 roku wyeliminował Real z rozgrywek. Przed rokiem królewski klub skorzystał z prawa odkupienia napastnika. Choć Morata zdobył w minionym sezonie 20 goli, więcej niż Karim Benzema, nie wygrał z Francuzem walki o miejsce w podstawowym składzie. Miał najwyższą średnią bramek w drużynie, strzelał co 93 minuty, trener Zinedine Zidane cenił go wysoko, ale w 43 spotkaniach pozwolił grać tylko przez 1872 minuty. I w kluczowych chwilach zawsze posyłał na ławkę.

Morata uznał więc, że mając 24 lata i w perspektywie mundial w Rosji, musi poszukać klubu, który zdecydowanie na niego postawi. I uczyni gwiazdą pierwszej wielkości.

Tym klubem miał być Manchester United prowadzony przez Mourinho, gdzie napastnik zarabiałby 12 mln za sezon. Morata porozumiał się z działaczami z Old Trafford, ale Real wycenił go na 90 mln i nie chciał obniżyć tej kwoty. Znużony negocjacjami potentat z Manchesteru kupił Belga Romelu Lukaku za 84 mln. W wyścigu po Moratę została Chelsea, do której dołączył Milan - aktywny na rynku transferowym po tym jak kupili go Chińczycy.

Chelsea wykazała więcej determinacji, bo jej napastnik Diego Costa za wszelką cenę chce wrócić do Atletico Madryt.

Właściciel klubu ze Stamford Bridge Roman Abramowicz pobił przy okazji własny rekord. Zimą 2011 roku uczynił najdroższym hiszpańskim piłkarzem Fernando Torresa. Zapłacił za niego Liverpoolowi aż 58,5 mln euro. W 3,5 roku napastnik zdobył dla Chelsea zaledwie 46 goli. Był jednak w zespole, który wygrał Ligę Mistrzów w 2012 roku.

Dziś Abramowicz stawia na kolejnego Hiszpana, czy tym razem się nie rozczaruje? Przed Torresem najdroższym hiszpańskim graczem był Gaizka Mendieta, za którego w 2001 roku Lazio zapłaciło Valencii 48 mln euro. Mendieta także grał potem zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Morata jest najdroższym, ale nie najlepszym piłkarzem w Hiszpanii. Swego czasu Xavi Hernandez, Andres Iniesta, Sergio Busquets, Gerard Pique, czy Sergio Ramos mogliby kosztować więcej. To jednak emblematyczni gracze Realu i Barcelony, które sprzedają piłkarzy tylko wtedy, gdy nie mogą przebić się do składu. Przy okazji transferu Moraty rekord pobił także Florentino Perez. Dotąd najdroższym graczem sprzedanym przez Real Madryt był Angel di Maria (75 mln do MU w 2014 roku).

Choć wychowany w Realu Morata był w pierwszym składzie „Królewskich” gościem, regularnie odwiedzał fontannę Kybele, gdzie klub świętuje sukcesy. Dwa razy wygrał z nim Ligę Mistrzów (2014 i 2017), dwa mistrzostwa Hiszpanii (2012 i 2017), dwa Puchary Króla (2011 i 2014), mundial klubów oraz Superpuchary Hiszpanii i Europy. - Dlatego absolutnie nie żałuję powrotu na Santiago Bernabeu ostatniego lata - powiedział. Dodał jednak, że o trzeciej szansie w Realu w ogóle nie myśli.

W Turynie Morata wywalczył dwa tytuły mistrza Włoch i dwa Puchary. W Chelsea, która odzyskała właśnie tytuł w Anglii spotka trenera Antonio Conte, do 2014 roku prowadzącego Juventus. Jeśli spełni oczekiwania, jego cena wzrośnie do 85 mln euro (tak zapisano w kontrakcie z Realem). Nikogo to jednak na Stamford Bridge nie zmartwi.

czwartek, 20 lipca 2017, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2017/07/21 16:53:19
X
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac