blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Realu Madryt raj odzyskany?

Remis w Vigo i zwycięstwo w Maladze, albo odwrotnie. Cztery punkty w cztery dni zapewnią Realowi odzyskanie tytułu mistrza Hiszpanii. Trzy kroki dzielą Królewskich od powrotu do raju, który opuścili 59 lat temu.

Latem Sergio Ramosowi wyrwało się stwierdzenie, że batalia o przerwanie hegemonii Barcelony w lidze hiszpańskiej jest dla Realu ważniejsza od obrony tytułu w Lidze Mistrzów. Kapitan „Królewskich” wyrażał uczucia większości kibiców. Na europejski szczyt drużyna wdrapała się dwa razy w ostatnich trzech sezonach. Tymczasem w swoim kraju nie przestała cierpieć upokorzeń. Barcelona - symbol separatystycznej Katalonii - zdobyła sześć tytułów mistrza Hiszpanii w ostatnich ośmiu latach. Realowi udało się to w tym okresie zaledwie raz.

Kiedy na początku stycznia 2016 roku prezes Florentino Perez zdecydował się zwolnić trenera Rafaela Beniteza, Real był trzeci w tabeli za Atletico i Barceloną zaledwie jeden punkt przed czwartym Villarreal. Zinedine Zidane stanął na czele drużyny rozbitej. Potwierdziła to porażka w jego pierwszych derbach Madrytu, po których Francuz publicznie oskarżył piłkarzy o to, że nie podjęli walki. Jako trener Zidane nie miał żadnych osiągnięć. Rezerwy klubu utrzymał w trzeciej lidze. I tyle.

Miał jednak jedną kluczową cechę, nie jest piłkarskim technokratą jak jego poprzednik wierzący w zbawienną moc zawiłości taktycznych. Zizou sam był wielkim graczem i od początku wierzył w talent swoich następców. Real to drużyna gwiazd, której trzeba było pozwolić rozwijać skrzydła. W 145 dni zaowocowało to triumfem w Pucharze Europy. W finale w Mediolanie „Królewscy” pokonali Atletico, to samo, które trzy miesiące wcześniej obnażyło brak motywacji i apatię w ich szatni.

Pod kierunkiem Zizou Real stał się maszynką do wygrywania. Zaliczył rekordową w hiszpańskim futbolu serię 40 spotkań bez porażki. W ostatnich 62 meczach nigdy się nie zdarzyło, żeby zespół Realu nie zdobył bramki.

Zidane rotuje składem, więc gracze podstawowego składu mają kiedy odpocząć. Francuz ma najmocniejszą ławkę rezerwowych w klubowej piłce, wartą ponad ćwierć miliarda euro. 32-letni Ronaldo przestał bić indywidualne rekordy, ale jego bramki i gra służą drużynie lepiej niż kiedykolwiek.

I tak Real dotarł do momentu w tym sezonie, gdzie jest o krok od przełamania dwóch barier. W środę gra zaległy mecz w Vigo, w niedzielę kończy ligę w Maladze. Jeśli zdobędzie w tych dwóch spotkaniach 4 pkt, odzyska tytuł najlepszej drużyny Hiszpanii.

Potem zostanie mu już tylko czerwcowy finał Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn. Jest szansa, by w erze Champions League ktoś w końcu obronił tytuł. Gdyby te trzy ostatnie mecze sezonu przebiegły po myśli Zidane’a, Real zakończyłby go w podwójnej koronie: pierwszy raz od 59 lat był najlepszy i w kraju i w Europie.

W tamtej legendarnej drużynie z 1958 roku grali tak mityczni piłkarze jak Raymond Kopa, Alfredo di Stefano, Paco Gento i Ferenc Puskas. Obecny prezes Realu Florentino Perez oglądał ich z otwartymi ustami jako 11-latek. Wiele lat później plakat tamtej drużyny zawisł na ścianie w jego biurze przypominając szefowi największej w Hiszpanii firmy budowlanej, o jego marzeniu z dzieciństwa. Perez chciał wskoczyć w buty legendarnego prezesa Santiago Bernabeu i stworzyć w Realu drużynę na wzór tej sprzed prawie sześciu dekad.

Z tą myślą sprowadził do Madrytu Zidane’a i innych gigantów takich jak Luis Figo, Brazylijczyk Ronaldo, czy David Beckham. „Galaktyczni” wygrali Ligę Mistrzów w 2002 roku po czym popadli w głęboki kryzys, a Perez trzy i pół roku po tamtym wielkim sukcesie podał się do dymisji. Wracał latem 2009 roku, zaraz po tym jak Barcelona zdobyła potrójną koronę, a w meczu gigantów na Santiago Bernabeu upokorzyła Królewskich sześcioma golami. Perez wydał od tamtej pory na transfery prawie 700 mln euro, ale trzeba było ośmiu lat pracy aż pięciu trenerów, by Real wyleczył się z kompleksu Barcelony.

wtorek, 16 maja 2017, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2017/05/16 23:55:29
Ciekawe kto się będzie cieszył z podwójnej korony? Real czy Juve?
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac