blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Mourinho kontra Guardiola - na zero

Jeszcze tak niedawno uznawani za dwóch najlepszych trenerów na świecie. Dziś Pep Guardiola i Jose Mourinho rywalizują o tytuł największego rozczarowania w lidze angielskiej. Czwartkowe derby Manchesteru zakończyły się bez bramek.

Manuel Pellegrini opuszczał Etihad Stadium bez poczucia krzywdy. Choć jego dokonania były niepodważalne: w pierwszym sezonie pracy w Manchesterze City zdobył mistrzostwo Anglii, w trzecim dotarł z nim do półfinału Ligi Mistrzów. Kiedy jednak dowiedział się, że jego miejsce zajmie Guardiola, uważał to za naturalny kierunek obrany przez klub z Manchesteru. Od jakiegoś czasu tajemnicą poliszynela było, że wielki projekt szejka Mansoura miał dotąd wyłącznie tymczasowych trenerów. Oni pomagali pomóc budować fundament do czasu aż pojawi się cudotwórca z Santpedor.

Na Guardiolę czekano w City cierpliwie. Ma być trenerem na lata, całą epokę. Latem pobił rekord na rynku transferowym, wydał 171,5 mln funtów, równać z nim mógł się tylko Jose Mourinho po czerwonej stronie Manchesteru. Za 90 mln funtów sprowadził Paula Pogbę.

Guardiola wystartował serią zwycięstw, aż na konferencji prasowej jeden z podekscytowanych dziennikarzy zapytał go czy mierzy w potrójną koronę. Katalończykowi puściły nerwy. - Jestem dobrym trenerem, co nie znaczy, że w kilka miesięcy da się nadrobić tak ogromne zaległości.

Rzeczywiście City szybko popadło w kłopoty. Im dłużej trwał sezon, tym było gorzej. W Lidze Mistrzów klub z Etihad wrócił do czasów, kiedy barierą dla niego była 1/8 finału. Porażkę z budowanym za rozsądne kwoty Monaco można było uznać za symboliczną. Guardiola nigdy nie żegnał Champions League tak wcześnie.

Kiedyś, gdy Pep tworzył wielkość Barcelony, Juergen Klopp pozwolił sobie na ironię. Zadał retoryczne pytanie, co stanie się z katalońskim geniuszem, gdy w następnym miejscu pracy zorientuje się, że jego nowy klub nie zatrudnia Andresa Iniesty i Leo Messiego. Trzy lata w Bayernie nie potwierdziły tych wątpliwości, ale Pep dostał w Bawarii po Juppie Heynckesie najlepszą drużynę Europy. Trzy razy odbił się z nią od półfinału Ligi Mistrzów: od Realu, Barcelony i Atletico. Hegemonem pozostali tylko w Bundeslidze.

Manchester City to pierwszy klub Guardioli nie mający kompletnej kadry. Zatrudnia piłkarzy dobrych, ale też przepłaconych z wyjątkami takimi jak Kevin de Bruyne, David Silva, czy Sergio Aguero. Pep nie znalazł na to lekarstwa mimo okazałych letnich transferów. Drużyna zrobiła krok do tyłu wobec tego czego dokonał Pellegrini.

Wielkie inwestycje Mourinho wpisują się w nową tradycję powstałą na Old Trafford po zakończeniu pracy przez Alexa Fergusona. United wspiął się na szczyt rankingu najbogatszych klubów świata, ale umiar w wydawaniu pieniędzy należy już do chlubnej przeszłości. Obaj giganci z Manchesteru, mimo nieograniczonych możliwości, oglądają w lidze plecy Tottenhamu i Liverpoolu budowanych z większym umiarem i według jasnego projektu.

W derbach na Etihad padł bezbramkowy remis, po meczu, gdzie było więcej walki niż jakości i pomysłu. Guardiola i Mourinho rywalizują o pozycję w czołowej czwórce ligi dającej prawo gry w Lidze Mistrzów. Tylko tyle. Nic więcej.

Kilka lat temu „The Special One” ironizował sobie z Ligi Europy. Uważał, że tylko Champions League to rozgrywki godne jego zachodu i talentu. Dziś z United bije się o triumf o mniej liczące się trofeum - na inne szanse już pogrzebał. Pogardzana Liga Europy może uratować jego pierwszy sezon na Old Trafford.

Gdyby nie potknięcia Guardioli w City i tradycyjne kłopoty Arsene’a Wengera w Arsenalu, Mourinho byłby faworytem do tytułu największego trenerskiego rozczarowania w najbogatszej lidze na świecie. Lidze, którą jak twierdził kocha, i czuje się w niej kochany. Jak widać nie istnieją trenerzy, którzy potrafiliby sobie poradzić w każdej sytuacji.

piątek, 28 kwietnia 2017, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2017/04/29 12:48:39
"bezbramkowy remis, po meczu, gdzie było więcej walki niż jakości i pomysłu"... - to wszystko co o tym meczu można powiedzieć.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac