blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Plagi Argentyny

Bez Messiego, Aguero, Teveza i pewnie Pastore podejmie Argentyna Brazylię uskrzydloną powrotem Neymara. Imperia walczą o prestiż, ale są też na musiku już na starcie kwalifikacjach do rosyjskich mistrzostw świata.

„Leo Messi biega i wreszcie dotyka piłki” – argentyński dziennik „El Clarin” podał tę informację jakby miała ogromne znaczenie dla drużyny narodowej. Tymczasem póki co, nie ma żadnej. Rodaków  Messiego emocjonuje to, czy 21 listopada, czyli za 10 dni pojedzie z Barceloną na Santiago Bernabeu, by zagrać klasyk z Realem. Argentynie laureat czterech Złotych Piłek będzie mógł pomóc najwcześniej wiosną, w marcu drużyna uda się do Chile na rewanż za ostatni finał Copa America. Przegrany po karnych. Po nim wokół Messiego media argentyńskie rozpętały burzę, żądano, by odebrać mu opaskę kapitana, bo nie umie być liderem w meczach o najwyższą stawkę. Rzeczywistość bez kontuzjowanej gwiazdy Barcelony jest ponura. W dwóch meczach rozpoczynających kwalifikacje do mistrzostw świata w Rosji Argentyńczycy nie zdobyli gola.

Zespół Gerardo „Taty” Martino nie może czekać. Jest na siódmym miejscu w tabeli z jednym punktem. Wicemistrzowie świata w drodze do Rosji wystartowali fatalnie, od porażki u siebie z Ekwadorem 0:2. W Paragwaju wymęczyli bezbramkowy remis i już grunt pali im się pod nogami. Cały czas grają bez Messiego, który leczy się od 26 września.

Dlatego mecz z Brazylią na Estadio Monumental w Buenos Aires jest nie tylko prestiżowy, ale ważny. Skala trudności wzrasta, bo oprócz Messiego nie wystąpi w nim ani Kun Aguero – czołowy strzelec Premier League, ani Carlos Tevez, który dał właśnie Boca Juniors tytuł mistrza i Puchar Argentyny. Kontuzjowany jest także gwiazdor PSG Javier Pastore, co sprawia, że ojczyzna w potrzebie przyjęła jak zbawiciela Gonzalo Higuaina. Najskuteczniejszy piłkarz Serie A ma strzelać gole Brazylijczykom. U Gerardo Martino był dotąd wyborem numer 3, ostatni raz w podstawowym składzie kadry wyszedł na Copa America w starciu z Jamajką. Gdyby zdrowi byli inni, znów usiadłby na ławce.

Być może tak samo dotkliwa jest strata Ezequiela Garaya, bo na środku defensywy wybór jest mały. Partnerem dla Nocolasa Otamendiego z Manchesteru City będzie Ramiro Fuentes Mori z Evertonu.  Drużynę musi pozbierać niezawodny Javier Mascherano, duchowy przywódca, kiedyś kapitan zanim opaskę oddał Messiemu. Leo przyznaje, że w trudnych chwilach to wciąż defensywny pomocnik mobilizuje resztę. Taka trudna chwila nastała, po meczu z Brazylijczykami Argentyna wyjeżdża do Kolumbii na mecz 17 listopada (tu zagra pewnie Pastore). A więc póki co, nie ma widoków na łatwe punkty.

Przeciw Brazylii drużyną pokieruje Ever Banega, gole ma zdobywać Higuain z podań Angela Di Marii. Jeżeli nie, to o pierwszy triumf i pierwszą bramkę w kwalifikacjach będzie wyjątkowo trudno.

Tak jak Argentyna, także Brazylia zaczęła eliminacje rosyjskiego mundialu od porażki w Chile. Zwycięstwo nad Wenezuelą uspokoiło Carlosa Dungę, ale kolejne potknięcie w Buenos Aires nie wchodzi w grę. Brazylijczyków uskrzydla powrót Neymara zawieszonego od Copa America za czerwoną kartkę w przegranym starciu z Kolumbią.

Pod nieobecność Messiego Brazylijczyk został liderem Barcelony. Zdobył 11 goli w 10 meczach ligowych, unosi się nad boiskami w Hiszpanii, trener ostatniego rywala Barcy Marcelino (Villarreal) powiedział o nim, że jest dziś numerem 1 w najlepszej lidze świata. W wieku 23 lat zdobył więcej bramek niż Messi i Cristiano Ronaldo, jest gwiazdą pełną gębą. Brazylia nigdy wcześniej tak bardzo nie potrzebowała kogoś kreatywnego, bo też drużyna Dungi składa się z graczy przeciętnych, najwyżej solidnych. Neymar ma w niej robić różnicę. Ale z 46 goli, które zdobył dla „Canarinhos” aż 35 w meczach towarzyskich. Argentyńskich bramkarzy pokonał dotąd tylko dwa razy (we wrześniu 2011 i we wrześniu 2012), zawsze w pojedynkach u siebie i bez stawki.

Zapowiada się zażarta walka dwóch poturbowanych gigantów. Kiedyś dla Brazylii i Argentyny eliminacje mundiali były rozgrzewką przed wielką grą. Dziś obie kultowe drużyny znalazły się poza strefą bezpośredniego awansu: na piątym i siódmym miejscu w tabeli, co ich kibiców frustruje głęboko, choć do końca kwalifikacji zostało aż 16 kolejek. Awans wywalczą cztery najlepsze drużyny w Ameryce Płd, piąta zagra w barażach.

środa, 11 listopada 2015, wod

Polecane wpisy

  • Jak Barcelona wygrała derby Madrytu

    Bezbramkowy remis w pierwszych derbach na Wanda Metropolitano sprawia, że oba madryckie kluby tracą do lidera z Camp Nou 10 pkt. Trudno uwierzyć jednak w rozstr

  • Jaka piękna katastrofa

    Uwięziony w strefie Concacaf nie porzuca mocarstwowych ambicji. Meksyk skrywa być może jedną z najdziwniejszych tajemnic światowej piłki. Dziś gra sparing z Pol

  • Matador wychodzi z cienia

    Edinson Cavani zdobył dla Urugwaju aż 39 bramek z czego ani jednej w Copa America i tylko dwie w przegranych meczach na mundialu. To było niemal dokładnie pięć

sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac