blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Tajfun Lewandowski

Pięć goli w zaledwie dziewięć minut strzelił Robert Lewandowski w hicie Bundesligi z Wolfsburgiem! Bayern przegrywał w Monachium 0:1 do przerwy, Polak wszedł w drugiej połowie odwracając losy meczu mistrza z wicemistrzem.

Po godzinie gry Bayernu z Wolfsburgiem Pep Guardiola złapał się za głowę i zaśmiał dziwacznie jak sceptyk doświadczający kontaktu ze zjawiskiem paranormalnym. Trener Bayernu zareagował tak samo entuzjastycznie na wyczyn Lewandowskiego jak po wiosennym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Barcelona – Manchester City, gdy Leo Messi zakładał siatkę Jamesowi Milnerowi. Guardiola siedział wtedy na trybunach Camp Nou, kamery pokazały jak zasłania twarz oszołomiony tym, co zrobił czterokrotny laureat Złotej Piłki. Prasa niemiecka opisywała potem, że na jednym z treningów w Monachium trener zwrócił się do graczy Bayernu ze słowami: - Pracowałem tylko z jednym piłkarzem, który miał prawo ignorować moje polecenia. Miał oczywiście na myśli Messiego.

Wczoraj z takim samym podziwem Pep patrzył na napastnika reprezentacji Polski. „Jego mina to była czysta poezja” – komentował reakcję Guardioli hiszpański dziennik „AS”, bo o wyczynie Lewandowskiego zrobiło się natychmiast bardzo głośno we wszystkich elektronicznych mediach świata. W historii Bundesligi żaden piłkarz nie zdobył pięciu bramek tak szybko. W ogóle nikt tego nie dokonał wchodząc do gry z ławki.

Wyczyn Lewandowskiego jest zjawiskowy. Pięć wspaniałych goli w meczu z tak trudnym rywalem, w tak trudnym momencie, gdy Bayern przegrywał. Guardiola zna i docenia możliwości polskiego napastnika, niedawno tłumaczył, dlaczego niemieckiego geniusza Mario Goetze sadza na ławce. - Kocham Mario, ale mam przecież Roberta – mówił. Potwierdzenie słuszności tych słów przyszło szybciej, niż mógł się spodziewać.

Polak, który przed tygodniem uległ niegroźnej kontuzji w meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem w Pireusie, wracał wczoraj do gry. Wszedł po przerwie, gdy obrońca tytułu przegrywał i pokonał bramkarza Wolfsburga pięć razy: każdy gol był piękniejszy od poprzedniego. Polak ma już osiem bramek po pięciu kolejkach tego sezonu i jest liderem strzelców Bundesligi. To był taki wieczór, jak w kwietniu 2013 roku, gdy Lewandowski jeszcze jako piłkarz Borussii Dortmund pokonał cztery razy bramkarza Realu Diego Lopeza w półfinale Ligi Mistrzów.

Niedawno jeden z byłych niemieckich piłkarzy, dziś ekspert Juergen Kohler w komentarzu dla „Kickera” porównywał reprezentanta Polski do Thomasa Muellera. Ta para uważana jest za najbardziej gwiazdorską w klubie z Bawarii. Kohler stwierdził, że choć Lewandowski ma o klasę wyższe umiejętności, to instynkt i efektywność czynią Niemca piłkarzem bardziej wartościowym. Dziś można by się spierać, to, czego dokonał wczoraj Polak wydaje się być poza zasięgiem innych graczy Bundesligi.

Po transferze z Borussii Dortmund latem 2014 roku Lewandowski grał w Bayernie równo i dobrze. W debiutanckim sezonie zdobył dla Bawarczyków 25 bramek, z czego 17 w Bundeslidze, co nie wystarczyło do zdobycia drugiego tytułu króla strzelców. Polak wygrał z Bayernem tytuł mistrza Niemiec, ale dla takiego klubu to mało. Bawarczycy odpadli w półfinale Pucharu Niemiec, a przede wszystkim polegli w półfinale Champions League z Barceloną, co sprawiło, że sezon w Monachium został uznany za przeciętny. Polak zdobył dla Bayernu kilka bardzo ważnych bramek, zagrał kilkanaście dobrych meczów, ale takiego wzlotu jak wczoraj bardzo potrzebował. Czasem marzenia się spełniają. Zabrakło może jeszcze setnej bramki: w 166 spotkaniach w Bundeslidze Polak trafił do siatki 99 razy.

wtorek, 22 września 2015, wod

Polecane wpisy

Komentarze
wod
2015/09/22 23:02:04
Dzięki, już poprawione, zapomina się łatwo
-
2015/09/22 23:36:08
Jak ktoś jeszcze raz zwątpi tutaj w talent i klasę Roberta, niech przyklei sobie od zaraz etykietę wiejskiego głupka.
Żenujące dyskusje tutejszych "mędrców" o słabości Roberta wynikały chyba tylko z jakichś kompleksów co do jego polskości albo tez zawiści wynikającej z jego poprzedniej karety.
Robert to klasa światowa, jeden z najlepszych środkowych napastników na świecie, o ile nie najlepszy na swojej pozycji. Po takim meczu jestem dumny z tego, ze Robert jest Polakiem!
-
2015/09/23 00:18:23
Dosyć prawdopodobne, że 5 goli Roberta zostało zdobytych najszybciej w całej historii futbolu, nawet Kubala został w tyle.
-
2015/09/23 00:24:29
Nie wiedziałem, że Robert tak lubi piwo...
Podobno Bawarczycy mieli obiecane, że jak wygrają z Wolfsburgiem to będą dzisiaj mogli pójść na Oktoberfest. Musiało go strasznie skręcać przez 45 minut na ławce, bo po wejściu na boisko całkiem odjechał i nie pozostawił żadnej wątpliwości kto będzie stawiał.
A tak na poważnie, to było dla mnie coś naprawdę wyjątkowego w ponad 40-letniej karierze kibica.
Pięć bramek i każda inna. Najpierw lewą nogą z bezpośredniej odległości od bramki - weszło. Za nim przetrawiliśmy powtórki spróbował z za szesnastki prawą - weszło. Hattricka kompletował na trzy raty. Może dlatego czwartego gola (żeby się tak nie męczyć) postanowił huknąć z woleja. I jak już tak dobrze szło to czemu nie spróbować nożyc z za szesnastki - też weszło. W euforii czekałem na szóstą strzeloną głową - niestety nie było okazji. Szkoda.
Ale i tak, jeżeli dzisiejsze wejście Roberta z Anią na Oktoberfest nie będzie wyglądało jak triumfalny wjazd zwycięskiego wodza do Rzymu to mi kaktus na ręce wyrośnie. Może nawet na obu.
-
2015/09/23 00:33:01
P. Darku jeszcze tylko trzeba odhaczyć pkt 8 i wyłączyć standardowe komentarze. Albo Disqus, albo blox, oba systemu równolegle nie mają sensu bo będzie to strasznie uciążliwe by śledzić dyskusję.

Brawa za decyzję, zobaczy Pan, że opłaci się ta zmiana - zalet jest bardzo dużo :-)
-
2015/09/23 08:28:20
To zrobił wczoraj Lewy - no masakra jakaś!
Polecam obejrzenie skrótów na Eurosporcie bez żadnego komentarza, tylko z samą reakcją tłumu (te skandowanie po trzykroć nazwiska Roberta!)

A Lewy ma trochę taki casus Messiego.
W klubie doskonały i doceniony .
W kadrze wyśmiewany i krytykowany.

Zresztą tutejjszy "ekszpert" od wszystkiego również ma to i owo na sumieniu, mały cytacik po zdobyciu przez Lewego 4 goli z Realem w półfinale:

tmtz czwartek, 25 kwiecień 2013, 09:53
Lewandowski nie jest wart niczego jeśli oceniać go przez pryzmat tego jednego meczu.

Jeśli obrońćy prezentują 3 bramki napastnikowi i to tak średniemu jak lewy ktory kręci nimi jak panienkami na rurach w burdelu to ja nie mam żadnych pytań a tym bardziej niczego do powiedzenia...

Kwestia tego gdzie trafi lewy tez jest smieszna - Lewy potrzebuje BVB a BVB potrzebuje Lewego - gdziekolwiek indziej trafi bedzie takim "reprezentacyjnym" Lewandowskim.

Buhahahahahahahahaha!!!!!!!
-
2015/09/23 08:44:22
Lewandowski to jest typowy napastnik i jeśli u nas nie ma reżysera gry, to czemu się dziwić, ja zauważyłem za to, że naszemu napastnikowi dobrze idzie, jak nie Robbena, ten to sam ze sobą gra, a tak wykładają mu piłki i kończy te akcje, a piąty gol pokazał, że technicznie jednak nie jest na poziomie słynnego kopacza Suareza, trochę wyżej.
-
2015/09/23 09:58:38
@bartasek

Cały komentarz w jednym zdaniu. Sory stary, ale mój 3,5 letni syn nie wyrzuca z siebie takiej ilości słów jednym ciągiem. (Kto ma dzieci wie jak potrafią opowiadać).
-
2015/09/23 10:03:57
No a to jest długi komentarz? Nie no, wiem, wiem, ale ja tak mam z tymi przecinkami, muszę to zwalczyć, tylko trochę wyrozumiałości.
-
2015/09/23 13:05:41
Bartasek, myślałe, że zrozumiałes jakiego idiotę zrobiłeś z siebie gadając bzdury o Suarezie. Widzę jednak, że chęć zabłyśnięcia na tym blogu jest silniejsza od ciebie. "Kopacz Suarez" dobre sobie.
-
2015/09/23 13:29:12
Ja nie chcę zabłysnąć, po prostu taka jest prawda w mojej opinii. W wielu miejscach podkreślałem, jak Suarez jest słaby i to nie podlega dyskusji, niektórzy jednak, jak by mogli to by go zagłaskali, jak wnikliwie analizuję jego grę, to wielcy zwolennicy milczą, wyciągając tylko część wypowiedzi, jakbym tego nie uzasadniał, ale robiłem to po stokroć. Naprawdę. No dobre, bo prawdziwe, z tym kopaczem, wolisz może, bym nazwał go nieudacznikiem i tak się zdarzało, a jeden kibic Barcelony mi po meczu z Atletico wytknął, że tak go nazywam w swoim tekście i po tym określeniu przestał tamten artykuł czytać, no co zrobić, czasami trudno komuś coś wpoić, ale nie będę ustawał w tych trudach.

Swoją drogą wkrótce może ogarnę ten system, bo na razie mi się nie chcę i tradycyjnie tu piszę, nie wiem jaka jest różnica między tym co było a jest teraz, w sumie obie rzeczy są, ale wtedy było dobrze, a teraz taki zamęt powstaje trochę.
-
2015/09/23 17:51:27
Bartasek, jeżeli Suarez to piłkarski nieudacznik, to zachowując proporcje, ty jesteś dziennikarskim zerem. Chociaż czytając twoje pożal się Boże, felietony, to określenie zdaje się być komplementem. Dodatkowo, o ile pamiętam, wycofałeś się z krytyki Suareza po tym jak zaczął masakrować kolejnych rywali w drugiej połowie poprzedniego sezonu. Teraz, nie masz nic ciekawego do powiedzenia, więc wracasz do żenującej krytyki tego zawodnika.
-
2015/09/23 19:40:18
A dlaczego mnie obrażasz, co zakochałeś się w tym Suarezie, że go bronisz, no jakbyś przeczytał dokładnie jakiś mój tekst, naprawdę jeśli Ci się nawet nie podobają, to zrób to choć raz, bo tam jest argumentacja, zapoznaj się z nią i wtedy porozmawiamy. Bo ja to wszystko uzasadniam, powtarzam kolejny już raz. Do powiedzenia mam wiele ciekawego, piszę ostatnio z inwencją ogromną, nawet będę pisał na pewnej stronie o piłce hiszpańskiej, taki jestem dobry, od października, a Ty mnie nie szanujesz. Nieładnie.
-
2015/09/23 19:55:40
Nie szanuje cię bo twoje teksty są do dupy. eot
-
2015/09/23 19:59:21
Bardzo merytoryczna wypowiedź... Kontrowersyjność Ci się nie podoba, masz czasz wytłumaczyć i mógłbyś to zrobić, masz dużo czasu, bo właśnie zaczynam oglądać Barcelonę.
-
2015/09/23 21:56:00
@Bartasek
Ciekawi mnie jedno - jak maturę napiszesz, skoro teraz już jesteś taki dobry :)
...from Vigo with love :)
-
2015/09/23 22:22:55
Dobra, już nie śmiejcie się, ja się nie chcę przechwalać, nie mam się za jakiegoś geniusza, ale lepiej, żebym się uważał za zero. Zresztą nie ma takich podstaw.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac