blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Paradoks Vermaelena

Thomas Vermaelen nie świętował gola z Malagą, bo nie wiedział jak to się robi. Za to współodpowiedzialny za jego transfer Luis Enrique odetchnął z ulgą.

Każdy wielki klub ma listę nieudanych transakcji. Pep Guardiola wydobył z rezerw Barcelony kilka perełek, takich jak Busquets, Pedro, czy Thiago Alcantara, odzyskał za śmieszne 5 mln euro Gerarda Pique z Manchesteru, ale do kupowania piłkarzy zagranicznych rękę miewał ciężką. Zamiana Zlatana Ibrahimovica na Samuela Eto’o z 50-milionową dopłatą, to najgorszy transfer w historii klubu z Camp Nou. Nie sprawdzili się też Dmytro Czyhryński, Martin Caceres, Alexis Sanchez (choć grał dużo), a nawet odzyskany wychowanek Cesc Fabregas dał drużynie mniej niż oczekiwano.

Przy nich kupno Jeremy’ego Mathieu i Thomasa Vermaelena to dziecinna zabawa. 30-latkowie kosztowali po 20 mln euro, bo tak kosztować musieli, każdy kto handluje z bogaczem, podbija ceny. Alex Song przychodził do Barcelony jako jeden z najlepszych pomocników ligi angielskiej, dziś znalazł się w futbolowym niebycie, tak mu posłużył transfer do najlepszej drużyny świata.

Song nie miał na Camp Nou nawet chwili wzlotu. Okazał się totalną omyłką, na jeden z meczów założył nawet za duże buty, pożyczone od Busquetsa, więc przewracał się o własne nogi. Za transferami Mathieu i Vermaelena stał Andoni Zubizarreta, co miało być dowodem, że jest najgorszym dyrektorem sportowym na świecie.

Odgłos westchnienia ulgi rozległ się na Camp Nou, gdy po styczniowym kryzysie w klubie stracił posadę. Już wtedy lista jego pomyłek redukowała się do Vermaelena, Mathieu coś tam wznosił do zespołu, choć zbitka meczów z Realem i Celtą, w których zdobył gole, miała dopiero nadejść.

Gehenna Vermaelena trwała. Głupio wyglądało, gdy po operacji pojawił się na boisku w meczu z Deportivo - Barcelona świętowała akurat tytuł mistrzowski. Do potrójnej korony ręki nie przyłożył, choć w ten jeden sezon zapisał w CV więcej niż przez dekadę w Arsenalu i Ajaksie. Zaraz po tym prasa hiszpańska puściła kaczkę, że klub z Camp Nou będzie musiał za niego dopłacić, bo osiągnął sukces. To miało pokazać jak skrajnie umowa z Arsenalem była absurdalna.

Nagle okazało się, że nawet po trzydziestce coś jednak Barcelonie Belg może dać. W meczach z Athletic i Malagą pomógł zagrać na zero z tyłu. W dodatku zdobył zwycięską bramkę w tym drugim pojedynku na Camp Nou, gdzie nie bardzo wiedział jak się cieszyć. W ubiegłym, historycznym sezonie Barca w starciach z Malagą wywalczyła punkt. Teraz ma trzy, dzięki Vermaelenowi, który wbiegł w pole karne, widząc męki tridente Messi, Neymar, Suarez.

- Znaliśmy jego klasę, gdy go kupowaliśmy - skomentował buńczucznie Luis Enrique. Może odetchnąć, bo przecież Zubizarreta zabiegał o tych, których wskazał mu trener. Mógł się lepiej targować? Mógł. Dziś „pośmiertnie” należy mu się słowo rehabilitacji. Tak jak Vermaelenowi.

Oczywiście nie mecze z Athletic i Malagą zdecydują o tym, czy Belg Barcy się przyda. Po przerwie na reprezentacje, Katalończycy jadą na Vicente Calderon. Tam czeka rywal europejskiej klasy. Jeśli Vermaelen egzamin zda, jego nazwisko będzie można skreślać z listy kandydatów na najśmieszniejszy transfer do klubu z Camp Nou. Taką barcelońską odpowiedź na Jonathana Woodgate'a w Realu Madryt.

niedziela, 30 sierpnia 2015, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/30 21:30:17
Woodgate to nie był śmieszny transfer, jedynie pechowy.
-
wod
2015/08/30 22:47:48
No tak, jeśli chcemy być poprawni politycznie to pechowy
-
2015/08/31 12:09:36
Jakby nie było, nie tylko Mathieu i Vermaelen to zasługa Zubiego(teraz triumfuję, szkoda, że tak go co poniektórzy potraktowali, pewnie teraz głupio się czują, a Zubi jak widać, jest człowiekiem honorowym i nie robi z tego powodu afery). Ney, Rakitic, Suarez czy dwóch bardzo dobrych bramkarzy, to również jego kadencja. Wiem, że oceniając to z perspektywy czasu łatwo mówić, ale ja broniłem Zubiego i samego Vermaelena(pisałem, że może to być "najlepszy transfer tego sezonu" i ogromne wzmocnienie, biorąc pod uwagę zakaz transferowy)już w zeszłym sezonie.
-
2015/08/31 23:16:43
Myślę, że problemem Zubizaretty nie były transfery Mathieu czy Vermalena, a ogólny kształt kadry Barcelony. Dlaczego Katalończycy musieli ratować się transferami średniej klasy obrońców w wieku 30 lat? Ano, bo ktoś zapomniał, że Carles Puyol zestarzał się ;)
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac