blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Bogatym na przełamanie

Kłopoty, które napotykają nowi bogacze w drodze na europejski szczyt są fascynujące. W tym czasie, gdy PSG i MCity szastały kasą, skromne finansowo Borussia Dortmund i Atletico Madryt grały w finale Ligi Mistrzów.

Jeśli za Kevina de Bruyne’a, tego samego, który nie przebił się w Chelsea, Manchester City da 80 mln euro to znaczy, że bogate kluby nie mają kogo kupować. Belg to bardzo dobry skrzydłowy, ale cena z kosmosu nie uczyni go ani Neymarem, ani Andresem Iniestą. Przykład City pokazuje, że nawet dysponując nieograniczonymi środkami, trudno stworzyć piłkarskiego kolosa. To Bayern, czy Barcelona, które dużą część ze swoich gwiazd wychowały, wciąż stoją w hierarchii znacznie wyżej.

W siedem lat budowy potęgi klubu z Etihad, którego pierwszą wielką gwiazdą miał być Robinho sprowadzony latem 2008 roku za rekordową na Wyspach kwotę 32,5 mln funtów, nie stworzono imperium. City wydawało dużo: trafiły jej się futbolowe perełki jak Yaya Toure, Kun Aguero, czy David Silva. Reszta to jednak gracze na najwyższym poziomie przeciętni. Jeśli De Bruyne wart jest 80 mln, to 100 mln za Thomasa Muellera z Bayernu wydaje się niewiele.

Nawet trójka najwybitniejszych do City raczej by nie przyszła, gdyby nie pozwoliły na to Barcelona i Real. Toure odszedł z Camp Nou, bo przegrywał rywalizację z Sergio Busquetsem. David Silva nie trafił do Realu, bo Jose Mourinho wolał trzy razy tańszego Mesuta Oezila. Aguero wylądowałby na Santiago Bernabeu, gdyby nie fakt, że Atletico woli wysłać swojego piłkarza do piekła. Barcelona w 2011 roku Aguero nie potrzebowała, miała Villę i trio MVP podbijające Europę.

A może jest po prostu na rynku za mało wybitnych piłkarzy? Od 2008 roku, czyli przez 7 lat Złotą Piłkę wygrywa zaledwie dwóch. Zupełnie realne jest, że Leo Messi i Cristiano Ronaldo zaliczą co najmniej dekadę dominacji. W tym roku Argentyńczyk wygra po raz piąty, inne rozstrzygnięcie wydaje się niemożliwe, skoro w plebiscycie UEFA zdobył aż 49 głosów na 54 możliwe. Nikt wcześniej nie wygrał tej nagrody z tak przygniatającą przewagą, drugi w klasyfikacji Luis Suarez otrzymał trzy głosy.

Messi jest fenomenem - to prawda, tak jak Ronaldo, który w tak wyśrubowanej konkurencji, przy takim naporze młodych, wciąż bije strzeleckie rekordy. Obaj przerośli swoją epokę, spełniły się przepowiednie tych, którzy w 2009 roku wieszczyli, iż stratosferyczny transfer Portugalczyka za 96 mln euro okaże się kiedyś tani.

Lawinowy wzrost cen za obiecujących, ale wciąż przeciętnych piłkarzy pokazuje, że światowy futbol przeżywa stagnację. City i PSG potrafiły wygrać wyścig z największymi o pojedynczych piłkarzy. Barca chciała tak Thiago Silvę, jak Davida Luiza, obu brazylijskich stoperów z Paryża, co nie znaczy, że wynieśli oni PSG na najwyższy poziom. Ostatnie starcie z Katalończykami w ćwierćfinale LM pokazało, że bogacz ze stolicy Francji to wciąż na najwyższej europejskiej półce tylko średniak. Bilans dwumeczu 1:5 to różnica ogromna. Tak jak w starciach z City, ono od dwóch lat w 1/8 finału LM boleśnie odbija się od Barcelony.

Kłopoty, które napotykają nowi bogacze w drodze na szczyt są fascynujące. W tym czasie, gdy PSG i City szastały kasą, znacznie skromniejsze finansowo Borussia Dortmund i Atletico Madryt docierały do finału Ligi Mistrzów. Do tej grupy można dorzucić także Juventus, który korzystał z wielkiej marki sprowadzając świetnych graczy, ale robił to właściwie za bezcen. Carlos Tevez zaliczył może swój najlepszy okres w europejskiej piłce właśnie wtedy, gdy zniecierpliwione trudnym charakterem Argentyńczyka City oddało go do Turynu za 9 mln.

Bogacze wydają pochopnie dziesiątki milionów i popełniają błędy. Jak City, które bez żalu oddało Jerome Boatenga do Bayernu, gdzie Niemiec wygrał Ligę Mistrzów będąc podporą drużyny. W Manchesterze ktoś ocenił, że do Vincenta Kompany’ego Boateng się nawet nie umywa. Niemiec zagrał temu komuś na nosie.

Luis Suarez nie wygrałby Ligi Mistrzów z Liverpoolem, ale dodany do Messiego i Neymara okazał się brakującym ogniwem Barcelony. Tak jak w 2011 roku David Villa, tak jak w 2009 Thierry Henry, choć Francuz trafił na Camp Nou dwa lata przed wygraniem Ligi Mistrzów.

Dlaczego przed rokiem City nie kupiło na przykład Ivana Rakitica, miałby za 18 mln pomocnika europejskiej klasy. Tak Chorwat wygląda dziś w Barcelonie. Czy wyglądałby identycznie, gdyby angielski bogacz jednak go zatrudnił? Może jest tak dobry ze względu na grę u boku Messiego i Iniesty?

Budowa wielkiej drużyny jest zjawiskiem, może dlatego tak fascynuje. Proste dodawanie nie wystarczy. Potrzeba wizji jaką miał w Dortmundzie Juergen Klopp, lub w Madrycie Diego Simeone.

Ale są przykłady dla nowych bogatych krzepiące. Przed dekadą Jose Mourinho stworzył w Chelsea wielką drużynę za pieniądze Romana Abramowicza. W szczycie ta drużyna nigdy nie wstąpiła na europejski szczyt. Udało się to wtedy, gdy Drogba, Cole, Lampard - prowadzeni przez tymczasowego trenera (Roberto Di Matteo), zbliżali się do emerytury.

piątek, 28 sierpnia 2015, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/28 16:40:20
Moim zdaniem kwoty transferów już jakiś czas temu dotarły do granic absurdu. Owszem, w teorii wszystko jest warte tyle ile ktoś jest w stanie za to zapłacić, a kluby mają prawo wydawać ile chcą jeśli uda im się to zbilansować. No właśnie - jeśli. I tu jest duże pole do popisu, bo niby jak wykazać, czy transfer się spłacił? Moim zdaniem nie da się w żaden sposób. Nigdy nie wiadomo, czy koszulek nie sprzedałoby się tyle samo (po prostu z innymi nazwiskami), czy trofeów byłoby tyle samo (albo więcej?), gdyby jakiegoś piłkarza jednak nie zakontraktowano. A kwota, która została na niego wydana mogłaby zamiast tego np. zmniejszyć zadłużenie, o ile istnieje, albo pójść na cele związane z akademią (boiska treningowe itd). Jak słyszę te kwoty to czuję niesmak. Uważam, że nawet Messi nie powinien kosztować w granicach 100mln, a co dopiero taki De Bruyne..

Jest tylko jeden sposób na to, by wszystko wróciło do normy - jakiś wielki krach finansowy. Dopóki nie wydarzy się coś, co po prostu wymusi zaciśnięcie pasa, to te kwoty będą tylko rosły. Aż balon pęknie.

Z innej beczki: jutro mam urodziny, byłoby miło gdyby dostać w prezencie ciekawy mecz i kolejne 3pkt w tabeli ;-) A gdyby tak do tego jeszcze przewaga wzrosła... ;-)
-
2015/08/28 17:51:39
"Aguero wylądowałby na Santiago Bernabeu, gdyby nie fakt, że Atletico woli wysłać swojego piłkarza do piekła."

Nie bardzo rozumiem. Mógłby pan wytłumaczyć?
-
wod
2015/08/28 17:55:26
Że nie sprzedaje graczy do Realu, to efekt słynnego transferu Hugo Sancheza. Od tamtej pory gracze Atletico do Realu nie przechodzą
-
2015/08/28 18:05:17
Zamiast Cole'a to chodziło Panu chyba o Terrego wymieniając zawodników Chelsea, którzy dobijając do emerytury wygrali LM?!
-
2015/08/28 18:09:09
Zamiast Cole'a to chodziło Panu chyba o Terrego wymieniając zawodników Chelsea, którzy dobijając do emerytury wygrali LM?!
-
2015/08/28 19:21:19
wtedy to się żaden z wymienionych nie zbliżał do emerytury, co pokazały następne sezony.. ale patrząc teraz to na emeryturze jedną nogą jest cole (bez pracy), o terrym raczej trudno to powiedzieć (pomimo, że średnio zaczął sezon, ale to raptem 3 mecze).
-
2015/08/28 21:01:19
W kapkę! Zapomniałem o Ashley Cole'u a pomyślałem o Joe, który już wcześniej odszedł z Chelsea, ale wtopa:D
-
2015/08/28 23:27:23
W pełni podzielam Twoją opinię Darku. Kiedyś polemizując z "gwiazdorstwem w piłce" napisałem, że to nie wielkie gwiazdy tworzą wielkie drużyny, ale wielkie drużyny kreują gwiazdy. W przypadku Messiego wychowanka Barcelony to oczywiste. W przypadku Ronaldo kupionego przez Real może trochę mniej, ale też dla mnie bezdyskusyjne.
Ale tak naprawdę to wszystko dzieje się w trójkącie: - trener który ma wizję gwiazdy w drużynie (a nie kupuje tylko dlatego, że może), gwiazda rzeczywista lub potencjalna i drużyna, złożona z wielkich zawodników, która rozumie wizję trenera, potrafi ją zrealizować i potrafi gwiazdorstwo swojej gwiazdy zaakceptować.
Jeżeli trener kupuje tylko dlatego, że może; drużyna kandydata na gwiazdę nie akceptuje, a gwiazda okazuje się tylko księżycem, to transfery wychodzą tak jak wychodzą.
-
2015/08/28 23:36:44
Faktycznie Rakitić w City pewnie wyglądałby gorzej, ale to raczej nie ze względu na partnerów, tylko taktykę lub/i ewidentne braki szkoleniowe w Anglii.
Nie mogę pojąć, dlaczego ten element tak często jest pomijany przez komentatorów.
-
2015/08/29 17:35:30
Ciekawe wyniki w UK;)
-
2015/08/29 19:49:26
Illara nawet na sociedad jest za słaby... Następny przystanek w Polsce? ;)
Jak Florek mógł 30 baniek na niego wyjebac...
-
2015/08/29 20:45:49
Matko, co za syfiasta jakość na tym eleven. Lepsze to niż to co widziałem w zeszłym tygodniu ale gdzie tu do hd w tv. Taka kasa a taka jakość...

Wyniki fajne w UK. Zwłaszcza ten z Chelsea
-
2015/08/29 21:21:35
Elku radzę zmienić sprzęt, a nie narzekać. U mnie jest obraz zyleta i naprawdę niezły komentarz, tak trzymać a o NC+ nawet już nie pomyślę. Naprawdę dobra zmiana.

Co do meczu, to forma trochę letnia, tylko sędziowie utrzymują niestety poziom z zeszłego sezonu, zdecydowanie najslabsi aktorzy na murawie. Naprawdę nic z tym zrobić nie można?
-
2015/08/29 22:05:44
Masche jak zwykle "ryj mi urwało" , sekundę póżniej "nic mi nie jest".
Swoją drogą dzisiejsze mecze kolejny raz obalają teorię o silnej LFP ;)
-
2015/08/29 22:32:19
Tmz zamilknij w końcu, bo twego skowytu czytać się nie da. Lepiej sprostuj w końcu swoje kłamstwa, przynajmniej coś pożytecznego z Ciebie będzie.

Mecz w sumie ciężki i chyba pora by wszyscy trenerzy poszli po lekcje do Malagi,jak się bronić przeciwko Barcy. W drugiej połowie w końcu coś zaskakiwalo, akcje były szybsze, plynniejsze i brakło tylko skuteczności. Bardzo dobry mecz Masche i Vermaelena, najlepszych dziś na boisku. Belg cały poprzedni sezon wyszydzany i wyśmiewany, zgodnie z tym co pisałem w zeszłym sezonie, okazuje się bardzo dobrym transferem i w końcu cieszy Nas swoją dobrą grą.
Najważniejsze są oczywiście 3 punkty i dobry start w lidze. Teraz spokojnie można się udać na reprezentacyjne wojaże.
-
2015/08/29 23:13:53
@primera...

Wg Ciebie serio można w ogóle porównywać jakość przekazu jaki serwuje eleven z tym jaki był w NC+? Chyba, że ubiegły sezon też oglądałeś w Internecie. Wtedy faktycznie to co teraz widać to żyleta. Widać mamy różne standardy jeśli chodzi o jakość. Co do komentatorów. Cóż. Rzecz gustu.
-
2015/08/29 23:30:04
Bosssszzzzze czy ktoś ma jeszcze takie asynchrony na transmisji czy może mi sie rzeczywistość rozjechała powakacyjnie?;).
-
2015/08/29 23:52:45
Ten sezon z pewnością będzie najlepszy jeśli chodzi i pracę arbitrów. Większych debilizmów w jednej kolejce to ja jeszcze nie widziałem.

-
2015/08/30 00:15:11
Będzie ból dupy u Ronaldo.
-
2015/08/30 00:18:03
Gareth Bale! Noszzzz wierzyłam w mojego samuraja do końca:D. Krycha dzisiaj ma przekichane. A szkoda bo wcale zle nie grał. Tylko wiadomo o co kaman;)
-
2015/08/30 00:20:26
Krycha od paru miesięcy wali w bramkarza w takich sytuacjach. Może chciał podbudować Adana.
-
2015/08/30 00:23:32
Co do meczu, to w sumie niewiele można powiedzieć ponad: UFF. Męczyli się, męczyli i wymęczyli. Najważniejsze 3pkt, ale martwi trochę ta impotencja. Jeśli to zaplanowany umiarkowany start ze względu na rozłożenie energii na sezon, to spoko, ale równie dobrze może po prostu forma nie siadła ;-)

Jeśli chodzi o Eleven, to jakość obrazu całkiem dobra, gdy już się ustabilizuje. Problem w tym, że dziś co chwilę zdychała transmisja i wielokrotnie musiałem odświeżać przeglądarkę i włączać player od nowa; gdzieś tak od ok. 50 minuty już szło bez zająknięcia.

Komentarz.. Nawet nie wiem co to byli za goście, ale jeden całkiem przyjemny, za to drugi, ten z głosem Frankenstein'a - tragiczny. Ton wyzuty z emocji, jakby czytał z kartki podsumowanie inwentaryzacji. Masakra, nie rozumiem jak można kogoś takiego delegować do komentowania meczu.

Największym minusem transmisji - w porównaniu do C+ w TV - jest brak możliwości pauzowania, przewijania, czy też nagrania i obejrzenia później (często się ratowałem takim "na żywo", gdy nie miałem możliwości obejrzenia meczu). Mam nadzieję, że jednak kanały Eleven trafią w jakiś sposób do Vectry (w HD!) i będę mógł oglądać w normalny sposób.

PS. od 31 sierpnia transmisje Eleven tylko przez player.pl po darmowej rejestracji. Wydaje mi się, że prędzej czy później zniknie bezpłatne oglądanie.
-
2015/08/30 00:28:04
Chwala za Netie ;)

@czerstwy
Wielu nie dopuszcza takiej opcji do myśli ale być może to zaczyna być początek końca CR w Madrycie. Facet faktycznie w ostatnim okresie ma problem z wykonczeniem, na wolne nawet nie ma co patrzeć bo wiadomo, że pudło. Do tego wiek i chyba powoli wylot do szejków się będzie szykować. Ale.spokojnie, do tego czasu Depay zyska na wartosci i przyjdzie za 90 baniek by wypelnic lukę... ;)
-
2015/08/30 00:32:48
t-m-z
Problem w tym, że ja widziałem fajną grę u CR7 w tym meczu na skrzydle. Był bardzo pożyteczny, fajna współpraca z Danillo. Gość nadal byłby mega przydatny dla drużyny.
Sęk w tym, że jak jemu nie będzie dane strzelać bramek, to rozjebie tę drużynę od środka ze swoim ego - i projekt Beniteza, który ewidentnie stara się uniezależnić zespół od Portugalczyka.

-
2015/08/30 00:34:26
Szkoda ze Krycha nie strzelił bo jest opcja, ze sie zatnie i dopiero bedzie kaszana. Co do samego meczu - spodziewałam sie ze bedzie gorzej;). Po inauguracji sezonu 0:0, której na szczęście nie widziałam. Dalej w tym wszystkim sporo chaosu i niezgrania ale przynajmniej bramki rasowej urody. Wrzutki, jeszcze jak za Carlo ale pojawia sie fajne kombinacyjne klepanie (pewnie przypadek;). Benz robi różnice, Jamesa humanitarnie przemilczę, na deser nie wytrzymam i napisze to czego długo, dluuuuuuugo nie mogłam napisać: Gareth Bale - wreszcie nie tylko wyglada ale i strzela:DDD. I oby tak dalej;)
-
2015/08/30 00:34:27
A i byłbym zapomniał. Chyba najbardziej zagorzały fanatyk talentu CR'a ma już dość tych durnych gestykulacji i fochów..
-
2015/08/30 00:37:53
@czerstwy

Dlatego biorąc całość pod uwagę to może być początek końca.
Wyraz twarzy CR po bramkach Jamesa czy Bale'a bardziej wygladal na wnerwienie niż radość.. Jeśli ktoś nie ostudzi ego portugalczyka to będzie źle czy to transferowo czy też klimatycznie ;)
-
2015/08/30 00:37:54
Wieszczacy kres Ronaldo bawią mnie mniej więcej tak samo jak osoby stawiające Isco na równi z Jamesem.

Facet dopiero co odebrał statuetki za króla strzelców LM i wszystkich lig Europy a tu już się go na emeryturę odstawia.

CR spora część meczu grał na PP, zwrócił ktoś uwagę? Miał 2 albo 3 setki, wpadnie jakiś farfocel i worek z bramkami znów się otworzy ;))
-
2015/08/30 00:38:50
@balonowka
Wrzutki i gra z Carlo to się zaczęły po 4:0 jak zaczęli wszyscy grać na CR7, by typ się nie rozpłakał.

Do tego momentu była bardzo przyjemna szybka gra, często z 1. piłki, na dwa kontakty. Granie do przodu, nie wszerz, nie po obwodzie.
Ciekawe, może będzie coś z tego Realu...
-
2015/08/30 00:44:18
Aaa, czy tylko mi się dziś tak podobała gra Casemiro?
-
2015/08/30 00:45:42
Było nieźle,
w ogóle zmiana Kroosa i Modrica? Tak szybko, a nie w 85 minucie? ;)
-
2015/08/30 00:54:55
Mi sie bardzo podobał Casemiro. No i asystę załapał;). Natomiast jak moge sobie pomarudzic (bez przekonania;) to jakoś w paru momentach brakowało mi chemii na lini Luka - Toni. I ciagle czekam aż odpali Danilo, bo na ten moment strasznie jest rozbujany jakiś, może sie jeszcze nie zgrał z drużyna i dlatego nadrabia w wyjściowym;). Ale na mocarzy stawialabym na Daniego. Nie wiem tylko co Benitez na to:D. Acha i skandujacy stadion na cześć Navasa, miał dzis racje.
-
2015/08/30 00:57:05
Byłoby niefajnie, gdyby przyszedł De Gea.
-
2015/08/30 01:10:35
... Z rodowodem z Atleti, za 40 baniek i na dzień dobry wpuścił jakiegoś babola na SB. No to by było faktycznie nie fajnie.
-
2015/08/30 08:47:14
Brawo dla trenera. Skończyło się podawanie do Ronaldo, niech biega i tak w tych trzech sytuacjach mu wyłożyli piłkę jak na tacy i nie trafił. Dobrze, że kibice na niego gwizdali, czeka aż coś zrobią dla niego, Leo Messi tworzył dla drużyny.
-
2015/08/30 10:43:05
Mówienie, że było jak za Carlo, to chyba po prostu zboczenie. Ten Real poza składem w ogóle nie przypomina Realu Carlo i naprawdę fajnie się wczoraj na nich patrzylo(poza jednym obrazkiem niemal po każdej akcji czyli machajacego rączkami CR, wyglądało to żenująco i nijak nie komponowało się z resztą obrazu).
A wrzutki? Tylko idiota by z tego zrezygnował, bo gdyby nie wrzutki i gra głową nie byłoby ani Decimy, ani półfinału przed rokiem, ale jest ich dużo mniej(zresztą bez wrzutek i wczoraj byloby ciężko).
Co do Casemiro to spokojnie, wszedł na juz wygrany mecz z rywalem na deskach, na takim tle nietrudno jest się wyróżnić.
A CR? Skreślenie jego przypomina skreślanie Realu i Beniteza po pierwszej kolejce. Widać, że np. Tmz w ogóle nie ma pojęcia o futbolu. Stąd zapewne te wszystkie klamstwa i hejt.
Nie wiem co jest wyznacznikiem nowego Realu, mecz nr 1 czy mecz nr 2(to wyjdzie dopiero w meczach z silnymi), ale widać już jedną ogromną zmianę, czyli grę obronną całej drużyny. I tu widać już rękę Beniteza. Wg mnie, póki co nie ma co narzekać na Rafe, bo nie ma póki co powodu(nawet grę Bale'a ma jak obronić).

@Elku oglądałem zeszły sezon w NC+ i wczoraj jakość nie była gorsza i nic nie przerywalo. Ale ja oglądałem na SmartTv Samsunga, jak włączam na dwuletnim lapku to różnicę widać gołym okiem. Dlatego napisałem o sprzęcie. I przez dwa mecze nie było ani jednego przyciecia, mimo że 10 minut oglądałem na tablecie(psy nie rozumieją, że gdy jest mecz to nie przeszkadzamy), gdzie mam zwykły net na kartę. Więc to nie jest raczej problem internetu a sprzętu przez który odpalacie. Bez dobrego procka i duzego Ramu możecie zapomnieć o super jakości.

A co do kwestii opłat, to mnie to nie przeszkadza, chyba mnie będzie stać.
-
2015/08/30 11:14:35
Ja nie twierdzę, że mi przycinało transmisję czy coś podobnego. Po prostu podobną jakość widziałem kiedy mecze polskiej I ligi były transmitowane na jakiejś tv regionalnej. Niby też hd ale to jednak nie to samo. To tylko moje zdanie, ale całkowicie się z nim zgadzam.
-
2015/08/30 12:06:39
Barca jak Liverpool w dwóch pierwszych spotkaniach;-) choć na pewno piłkarsko o dwie,trzy klasy lepsza(nawet jeżeli jeszcze jej ligowego meczu nie widziałem) wystarczy mi to co prezentuje LFC czyli praktycznie nic.
Żałuje że dałem się podpuścić poniedziałkowym starciem z Arsenalem i przez chwilę uwierzyłem że będzie lepiej.
NIE BĘDZIE a już na 100% nie z Rodgersem.To co oni (w większości )wczoraj wyprawiali na boisku to nie da się opisać.A Lovren od teraz nazywa się dla mnie IQ 30-zwykły robal ma większą inteligencję.I co? i Rodgers tego nie widzi.Boże zmiłuj się i ześlij olśnienie na zarząd,żeby wreszcie tego pseudotrenerzynę wywalili.
PS ciekawe grupy dla Lecha i Legii
-
2015/08/30 12:29:39
Bezzębne tridente i bezbłędny Vermaelen.
Kolejny trudny mecz z arcyciężkiego kalendarza Barcy na 1szą połowę sezonu odbębniony. Czas na Atletico i pierwsze chyba w tym sezonie stracone punkty. Forma ma przyjść tak jak w ostatnio - na decydującą moment sezonu. Byleby tylko utrzymać właściwą pozycję i dystans do rywali. Posiłki nadejdą dopiero w styczniu. Takich meczów jak ten z Malagą jeszcze trochę będzie. Widziałem wczoraj zaangażowanie i chęć przełamania tej dziwnej klątwy Andaluzyjczyków z zeszłego sezonu. Udało się. To jest najważniejsze.

A propos wczorajszych pomyłek sędziego na niekorzyść Barcelony, przypominają mi się od razu słowa Diego Simeone z czerwca:

'- Jaki przewiduje pan scenariusz na przyszły sezon ligowy?
- Cóż, liga będzie niebezpiecznie skomplikowana dla każdej drużyny, która nie jest Realem Madryt, ponieważ nie może być tak, że Real Madryt przez siedem lat wygrywa tylko jeden tytuł. Dlatego też widzę tę ligę niebezpiecznie przygotowaną dla Realu Madryt. Smutne.'

Real zagrał swój pierwszy od 50 lat (dokładnie od 03.10.1965) mecz w lidze bez ani jednego wychowanka w składzie. Chyba komuś pękła żyłka.

Ból d...y Florka w zenicie.
-
2015/08/30 13:20:24
@Kani

Zauważ tylko jedną rzecz, że wczorajszy Real pomimo CR w składzie, obył się praktycznie bez niego, pomijając "głównego aktora" czy też najzwyczajniej w świecie obchodząc się bez niego. Chyba każdy trzeźwo patrzący człowiek widział wczoraj frustrację u Ronaldo spowodowaną tym, że inni kradną widowisko które w jego mniemaniu powinno należeć do niego. To zniszczy albo porządek w szatni albo doprowadzi do solidnej frustracji Crisa i obie wersje będą złe.
Swoją drogą dawno nie widziałem CR`a tak perfidnie marnującego setki. Gdyby nie numer na plecach to bym myślał, że patrzę na Benzemę.
Te rzuty wolne czy machanie łapkami doprowadza mnie już do wściekłości bo jest 20 innych rzeczy które facet może zrobić po tym jak straci piłkę czy też nie trafi do bramki bądź będzie faulowany... Ale nie... Lepiej stać jak pajac i machać łapami lub poprawiać skarpetki bo oczywiście to jest najważniejsze w danej chwili..

Oczywiście wątpliwe jest to, że Benitez posadzi gościa na ławie jak zacznie siać ferment, czy że Florek jednego z pupilków pozwoli odstawić w cień, tak czy inaczej gdyby to był inny trener z pewnością gwiazdorzenie Crisowi by wybił ze łba. Wystarczy odrobinę cofnąć się w czasie i zobaczyć jak grał za Mou który potrafił go zmusić nawet do gry w defensywie.

Pozostają zatem dwie sprawy
1 - Znów układać Real pod Ronaldo by nie płakał i nie był smutnym
2 - Pozbyć się go (bo wątpliwym jest by ktoś faceta okiełznał)

I jedna z tych opcji z pewnością wejdzie w życie, pytanie która będzie bardziej zgubna.
-
2015/08/30 13:33:50
Ktoś chyba jednak nie oglądał meczy Realu w ogóle. Pisanie, że kiedyś CR7 był inny, to jakieś totalne kłamstwa. Właściwie można rzec, że z wiekiem staje się spokojniejszy i tych jego dziwnych zachowań jest mniej, ale ponieważ obecnie gra gorzej(tzn. źle napisane, nie gorzej, a nie strzela bramek, bo do jego gry zawsze można było mieć zastrzeżenia), stąd niektórzy widzą wyraźnie te jego "dziwne ruchy" i zachowania, bo nie przykrywają ich bramki. A swoją drogą, niezależnie od powodów i formy, takie zachowania tak klasowym zawodnikom nie przystoją.
Zresztą poczekajmy, jak zacznie strzelać bramki, to Ci co go teraz sprzedają całkowicie zmienią znów front.

@Elku napiszę jeszcze raz, u mnie na dwuletnim kompie też to wyglądało słabiej(jakość raz, ale też było widać, że to jednak internet tylko) i w tym przypadku się z twoim zdaniem zgodzę. Ale co innego na Smart Tv, naprawdę tam wygląda jakbyś oglądał przez TV(a nie internet) i jakość nie odbiega od NC+(gołym okiem różnicy nie widać).
-
2015/08/30 13:38:16
@t-m-z

Nie żebym wyrzucał CR z klubu, ale lepiej nie układać znowu gry pod niego, to powielanie starych błędów.

Portugalczyk niech popracuje nad sobą, Benitez nic nie musi zmieniać, jakby CR wykorzystał te 3 setki wczoraj było by 8:0, a on nie byłby sfrustrowany, wystarczyło strzelać technicznie, a nie w bramkarza, bo do sytuacji strzeleckich bardzo dobrych dotarł.

-
2015/08/30 13:48:58
@czerstwy

Ja też CR`a nie wywalam, podkreślam jedynie, że takie sytuacje prędzej czy później zaowocują "planem B" w którym będzie taka a nie inna możliwość. Niestety obawiam się, że nawet jeśli wczorajszy Real jest pomysłem Beniteza na sezon to będzie musiał on kreować grę pod Ronaldo bo facet nie zdzierży tego, że nie gra głównych skrzypiec.

Być może jest jeszcze za wcześnie ale nieskuteczność Crisa może być powodem do zmartwień a kretynom którzy nie potrafią zrozumieć środków stylistycznych jakich używam wypadałoby wysłać do odpowiedniej szkoły w zakresie klas 1-3 bo tam się poznaje podstawy języka.
-
2015/08/30 14:03:21
t-m-z
No, zgoda.
IMO to jest taki sezon próby dla Portugalczyka, wreszcie się okaże, czy to co mówi w wywiadach o dobru drużyny, o preferowaniu triumfów zespołowych od indywidualnych, czy to wszystko bullshit, czy faktycznie myśli najpierw o drużynie, potem o sobie.

Florek nie będzie się patyczkował z CR7 po tym sezonie jeśli będzie syf w drużynie I BRAK TRIUMFÓW.

A co do Bale'a, to jeszcze 10 takich spotkań jak wczorajsze, i może odzyskam wiarę w gościa. Fakt faktem, że na nowej pozycji jest mniej drewniany niż na prawym skrzydle, bo może lepiej wykorzystywać swoją lewą nogę.
-
2015/08/30 15:08:49
@Tmz
Środki stylistyczne?? Burak, debil, pajac to są twoje jedyne środki stylistyczne, do tego cała masa kłamstw(których nie masz odwagi nawet sprostować). Ciekawe kto tu musi iść do szkoły??
Tmz wiemy również, że Real Beniteza skreśliłeś zanim w ogóle Hiszpan pojawił się w klubie(przy użyciu oczywiście wielu słów obelżywych, podobnie było zresztą z Carlo, a prawda jest taka, że Ty przy Carlo to nawet wszą nie jesteś, podobnie jak większość z Nas). To są twoje środki stylistyczne??
Nie mam ani czasu ani ochoty, by wyprowadzać Cię z tego błędu, ale zrozumienie tego może Ci tylko pomóc. Przynajmniej może nie byłbyś uznawany za pieniacza, hejtera i zakomplesionego fanatyka.
-
2015/08/30 15:19:35
A wracając do roli CR. W Realu nie od dziś są święte krowy i wg mnie to jest jeden z powodów, że ostatnio nie zdobywają zbyt wielu trofeów. Bo niezależnie od formy, choćby trio BBC ma grać zawsze i szlus. Teraz pomyślcie tylko co pomyśli sobie CR7, jak trafi jednak na ławkę, skoro Bale pomimo, że nic nie grał w zeszłym sezonie, to jednak jak mógł to grał non-stop? Przecież to by dopiero była afera, tym bardziej, że już teraz każdy dostrzega frustrację CR, a przecież ona spowodowana jest tylko tym, że drużyna mniej gra na niego.

@Czerstwy kolejny wyznawca gdybologii zawitał w nasze progi. Sytuacje stuprocentowe to jedno, wykorzystanie ich to zupełnie inna sprawa. Podobnie jak przekładanie tego na następne mecze, bo skoro doszedł do kilku sam na sam, to następnym razem to trafi, bo zapewne też dojdzie do tych sytuacji.
CR zagrał wczoraj bardzo słabo, ostatnimi czasy nie po raz pierwszy i nie ma znaczenia czy doszedł do jakiejś sam na sam(nawet jakby ją wykorzystał, nie zmazałby tym słabszej gry, a przede wszystkim niewłaściwego zachowania względem reszty drużyny).
Bo piłka nożna to sport drużynowy, jeśli CR tego nie rozumie(czy nie chce rozumieć), to nie ma dla niego miejsca w wielkiej drużynie.
-
2015/08/30 15:31:14
@primera, środki stylistyczne to kwestia gustu, natomiast meczy to koza a nie Real czy Barca; MECZÓW do cholery sie odmienia poprawnie. Wizerunek se popsujesz przez takie kwiecie:D. Co do sedna to nie widzę powodów do martwienia sie na zapas. To nie żadna nowość - Krycha, który tak wchodzi w sezon. Wczoraj moim zdaniem zagrał naprawdę dobrze, a ze nieskutecznie to sie zdarza. Najważniejsze, ze inni byli skuteczni i nabili wynik. Krycha sie jeszcze nastrzela, może i fochów tez ale nie widzę sensu po nim jeździć zanim sie to nie zdarzy.
-
2015/08/30 15:40:12
Mam rozumieć Balonowka, że Ciebie nie razi takie zachowanie?? Szczególnie, że to co było wczoraj to już była przesada, bo on praktycznie cały mecz tylko ręce podnosił. Naprawdę, o ile gra Realu wczoraj mogła się podobać, to ten obrazek nie pasował nijak do tego co obserwowaliśmy. Jak dziecko, które wygonili z piaskownicy i zabrali mu łopatki i foremki.
Co do formy meczy i meczów, to żadne nie jest błędne. Owszem, częściej używa się formy meczów, ale można używać obydwu form. Zresztą to dotyczy większej liczby słów w naszym języku. Dlatego uważałbym z takim zwracaniem uwagi, bo można się trochę przejechać.
-
2015/08/30 16:10:07
@balonowka
Właśnie podobno można odmieniać mecz - meczy, skoro jest miecz - mieczy.

Brzmi to jak brzmi, ale to chyba nie jest błąd z punktu widzenia zasad języka.
Zresztą - sjp.pl/mecz.

Deal with it.
-
2015/08/30 16:36:52
@primera, nic nie pisałam o machaniu łapami. Rozumiem, ze powinnam ale pisałam o czymś innym. Ale co masz z tego rozumieć, nie będę podpowiadać. Byłam na wakacjach, może ciagle tkwie w szoku pourlopowym i stad problemy z interpretacja. Jest tez opcja, ze w tym czasie słownik poprawnej polszczyzny wprowadził do obrotu odmianę meczy. To przepraszam. Nawet jeśli nie wprowadził to tez przepraszam wszak lepiej mieć spokój niż racje;). A teraz może mały quiz: DDG do Realu czy odpuścimy? Mniej niż 48 h na finalna odpowiedz.
-
2015/08/30 16:57:49
Prawidlowo möwi sie na przyklad:siedem meczöw zostalo jeszcze do rozegrania ale forma "meczy" jest bardzo rozpowszechniona w jezyku potocznym.Sam musze przyznac ze uzywam obydwu form.
BVB odzylo za Tuchela-znöw oglada sie ich z przyjemnoscia.Format Kloppa chyba gdzies sie wyczerpal.
-
2015/08/30 17:00:31
Widzę że kibic dalej ma problemy z całym światem? ;)
Zły świat vs jedyny sprawiedliwy i obeznany - never ending story już za miesiąc w kinach helios ;)

Btw ogląda ktoś mecz termaliki vs niebieskie pionki z amici wronki?
Jakim cudem oni doszli do grupy LE?? Pytam serio bo meczy eliminacyjnych nie było mi dane oglądać... To co oni wyprawiaja jest... Straszne..
-
2015/08/30 20:28:32
Nie dość, że kłamca, to jeszcze ślepiec. My tylko rozmawiamy i wymieniamy poglądy(również językowe), wiem że Ty nie wiesz co to, ale taka prawda.

Balonowka nie chodzi o interpretację, tylko o to, że każdy w tym meczu dostrzegł przede wszystkim zachowanie CR(nawet jego największy fan czyli ten komentator). Tymczasem byliśmy świadkami przede wszystkim bardzo dobrej gry Realu(wiem, że np. Tmz od razu wymyślił temat poboczny czyli kwestię CR, ale nie mógł za bardzo chwalić gry, bo przecież on już ocenił Beniteza zanim ten w ogóle postawił noge w Realu) i dwóch cudownych trafień Jamesa. I to powinniśmy wynieść przede wszystkim z tego meczu. Szkoda tylko, że CR tak tego nie widzi i zrobił wszystko by to o nim pisano (zgodnie z zasadą, że nie ważne jak się pisze, ważne żeby pisać) i dał kolejny popis ... no właśnie czego? Glupoty? Kompleksów? Frustracji? Inteligencji?
Jak by tego nie nazwać ja osobiście ostro skrytykowalbym każdego gracza Barcy za takie zachowanie i nie szukał bym wymówek typu: "On taki po prostu jest" czy że to z powodu ambicji. Bo na coś takiego ciężko znaleźć wymowke. No chyba, że byłby to jakiś pojedynczy incydent, wtedy można by trochę zrozumienia znaleźć.

Oczywiście, nie jest tak, że tylko Real ma problemy. Np. w meczu z Malaga Barca też ich nie unikala i czasami aż do przesady oddawali sobie piłki w dobrych sytuacjach(czasami, aż do przesady, jakby chcieli pokazać, że my się świetnie rozumiemy i wszyscy jesteśmy na równi). Inna kwestia, że lepiej mieć takie problemy i być świadkiem takiej gry, niż oglądać popisy CR, które z futbolem nie mają nic wspólnego(jak widać bywa aktorem nawet wtedy gdy nie ma przy nim piłki i nikt przy nim nawet nie stoi). Czyżby pomylił zawód? Czy też faktycznie tak go boli, że to jednak Messi jest lepszy(ostatnio przegrał zresztą nawet z Suarezem, w plebiscycie o ZP na podium się znajdzie pewnie tylko za nazwisko)?
-
2015/08/30 21:12:22
To ja chyba nie jestem każdy, bo zupełnie mnie ominęły emocje, ze Krycha machnal łapami. Jakby nie machal to by dopiero było wydarzenie na czołówki gazet: CR był tak wkurzony, ze ręce mu opadły. Kompletnie mnie to nie interesuje czy macha czy nie macha i mam nadzieje, ze reszta drużyny tez nie bedzie sie tym zbytnio stresowac. Z Garethem na czele:D
-
2015/08/30 21:18:06
Refleksja poboczna: nie wiem czy sa tu jacyś kibice ManU, ale jakby co to serdecznie im współczuje trenera. Serio, serio.
-
2015/08/31 11:51:29
Balonowka rozumiem, że nie chcesz krytykować CR7, twój wybór i ja go szanuję.
Ale my nie mówimy o jednym machnięciu łapkami, ale on machał po każdym strzale(bo czemu mi nie podali) czy też popsutej akcji, no i oczywiście po teatralnych upadkach(w pierwszej połowie przynajmniej trzy razy nurkował, później już nie liczyłem). Sorry, ale jeśli tak ma wyglądać gra "najlepszego piłkarza świata"(cytat z komentatora i kibiców Realu). to nigdy nie zostałbym pewnie fanem piłki nożnej(tzn. grać i tak bym grał, bo zacząłem grać jak CR chodził w pieluchach).
Bo co to za sport, gdzie niby najlepszy zawodnik zachowuje się jak dziecko wygonione z piaskownicy? Wcześniej był u Was taki trener, teraz jest również i taki piłkarz.
-
2015/08/31 12:03:46
Balonowka trener, trenerem, po prostu Swansea zagrała kolejny genialny mecz. Wydaję mi się, że jest to drużyna mocno niedoceniana nawet w samej Anglii(czy to dlatego, że to Walia?), ale i to się zaczyna zmieniać.
To tam obecnie(przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze cztery kolejki, a nie o przeszłość czy przyszłość czy jakieś gdybanie) gra najlepsza "9" w PL. Z miłą chęcią zobaczyłbym Gomisa w Barcie, ale za dobry jest na ławkę, a za stary by zostać następcą Suareza(ma już 30 na karku i to w sumie jedyna jego wada).
A gdybym był Perezem to właśnie takiego napadziora bym kupił, szczególnie że trener prosił o napastnika(to też jest ciekawe, w Realu trener prosi nie o nazwisko, tylko o pozycję, bo Perez decyduje kto ma tam grać).
Dlatego gdybym to ja bym był Prezesem, to nie kupowałbym żadnych Vieto czy Bendtnera(jedne z pomysłów Tmz-a, wielkiego eksperta i znawcę, hahaha), a właśnie Gomisa. Wysoki, silny jak tur, szybki jak samochód sportowy, bardzo dobry technicznie, potrafi rozegrać, przytrzymać piłkę, zagrać tyłem do bramki, ale też i przeprowadzić genialny rajd(szkoda, że w pierwszej połowie trafił w słupek, byłoby super golaso!!), jednym słowem kompletny napastnik. Owszem jak pisałem wyżej, ma już 30, ale jak widać póki co gra na naprawdę wysokim poziomie i nie wiem czy obecnie nie jest w najlepszej formie.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac