blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Fiesta według Neymara

Zdaniem rywali trudno o większego prowokatora w całej lidze hiszpańskiej. Tak, czy siak Neymar przeżywa jednak w Barcelonie okres wysokich lotów.

W ogniu rywalizacji, gdy piłkarzom „gotują” się głowy trudno odróżnić prowokatora od prowokowanego. Leo Messi, już jako młody piłkarz był świadomy, że ma prawo obrońców ogrywać, ale nie powinien ich upokarzać. – Nie wiem, czy zostanę zapamiętany jako wielki piłkarz, ale chciałbym, żeby rywale wspominali mnie jako porządnego gościa – mówił. Czy to wewnętrzna potrzeba gwiazdy z Argentyny, czy zaszczepiono mu ją w La Masii, czy to po prostu dbałość o wizerunek – niech każdy sam oceni. Poniewierany przez obrońców Messi rzadko zrywa się z murawy z pretensjami, nie odtrąca ręki przepraszających, nie eskaluje problemu.

Neymar to inny typ piłkarza sprawiający wrażenie jakby jego zwody, tricki i cała błyskotliwa technika służyły czemuś więcej niż drużynie. Pojedynki z Brazylijczykiem mogą być podwójnie przykre dla obrońców – nie dość, że jest fenomenalnym dryblerem, to mowa jego ciała, każdy gest wyraża satysfakcję, jaką sprawia mu wkręcanie rywali w ziemię. Neymar nie jest i nie udaje skromnego chłopca, nie unika konfliktów. Z pozoru nie pasuje do wychowanków La Masia, choć oczywiście trener i koledzy stają zwykle po jego stronie.

- Gra odważnie, niektórzy odbierają to wręcz jak zuchwałość. Ale dopóki drużyna na tym zyskuje, nie mam zamiaru go ograniczać – powiedział Luis Enrique.

Mecze Barcelony z Atletico w ćwierćfinale Pucharu Króla stały się apogeum konfliktów. – Jeśli Neymar się nie uspokoi, kiedyś będzie miał poważne problemy – mówił Cani. W rewanżu na Vicente Calderon Brazylijczyk zdobył dwie bramki dla gości, ale jego pojedynki z Juanfranem trudno zakwalifikować jako normalną walkę na boisku. W pewnej chwili reprezentant Hiszpanii pokazał Neymarowi na palcach liczbę siedem, jako aluzję do goli straconych przez Brazylię w półfinale mistrzostw świata z Niemcami. Gest wyjątkowo nie na miejscu – po pierwsze kontuzjowany Neymar nie mógł grać w tamtym meczu, po drugie Juanfran i wszyscy gracze „La Roja” byli już wtedy na wakacjach liżąc rany po ciężkim, brazylijskim laniu otrzymanym od Chilijczyków i Holendrów. Bilans tych dwóch meczów Hiszpanii też brzmiał 1:7.

„Kto to jest ten Juanfran?” – zapytał ironicznie na Twitterze Edmilson, były gracz Barcelony. I dodał: „Jesteśmy pięciokrotnymi mistrzami świata, a ty wykonałeś swój gest, bo nie potrafiłeś zatrzymać najlepszego piłkarza Brazylii”.

Nie tylko Juanfran, wszyscy gracze Atletico byli jednak na Neymara wściekli. Atakował go nawet Fernando Torres – zwykle w kłótniach i przepychankach mniej aktywny. Barceloński dziennik „Sport” twierdzi, że w przerwie w tunelu do szatni Brazylijczyka dopadli kapitan gospodarzy Gabi i trener Diego Simeone. Nie doszło do rękoczynów, bo stoper Barcy Gerard Pique rozładował sytuację.

To jasne jak słońce, że Brazylijczyk nie jest boiskowym aniołkiem. Przewrócony czasem symuluje, czasem obrzuca rywala spojrzeniem pełnym politowania i wyższości. Patrzy mu w oczy, uśmiecha się ironicznie, lub wykonuje jakieś irytujące gesty. Podobno przed przyjazdem do Barcelony ostrzegano go, że ma w Hiszpanii reputację prowokatora. W pierwszym sezonie bardzo się starał, ale teraz, gdy jego gwiazda rozbłysła pełniejszym blaskiem, wraca do swoich korzeni.

Sam Neymar uważa, że uśmiech i zabawa to dla niego nieodłączne atrybuty związane z grą w piłkę. Nie może być smutny i zatroskany robiąc to, co kocha najbardziej. Fakty są takie, że na uśmieszkach i pretensjach do rywali jego udział w meczach Barcy zwykle się nie kończy. Neymar błyszczy na boisku, jego statystyki są podobne do tych, które trzy dekady temu zanotował w klubie z Camp Nou młody Diego Armando Maradona. Argentyńczyk zdobył 38 goli w 58 oficjalnych meczach między 1982 i 1984 rokiem. Brazylijczyk rozegrał 67 spotkań dla Barcy trafiając do siatki 36 razy (23 w lidze, 7 w Lidze Mistrzów, 5 w Pucharze Króla i raz w Superpucharze Hiszpanii). Potrafił stworzyć z introwertycznym Messim niewiarygodny wprost duet, co znaczy, że wcale nie jest aż takim egoistą i narcyzem jak twierdzą niektórzy przeciwnicy.

Kiedyś pomocnik Athletic Bilbao, dziś grający w Manchesterze United Ander Herrera opowiadał, że zanim Neymar postawił nogę w Primera Division wszyscy gracze hiszpańscy mieli o nim wyobrażenie, jak o rozkapryszonym bufonie, który uwielbia robić wokół siebie wiele szumu. Głośny był przypadek, jak jeden z rywali w lidze brazylijskiej zwrócił nastoletniemu Neymarowi uwagę na boisku i otrzymał odpowiedź: - Jestem milionerem i mogą robić, co mi się podoba.

Po pierwszych meczach Neymara w Hiszpanii Herrera zmienił zdanie: – Moje zaskoczenie było ogromne. Spodziewałem się rozkapryszonej gwiazdki, a spotkałem normalnego chłopaka i wspaniałego piłkarza.

Najwięksi sceptycy wobec Neymara porównywali go zwykle do Robinho -przyjaciela, mentora, idola, poprzedniej gwiazdy wychowanej przez Santos. Gracz Barcelony zawsze chciał naśladować rodaka, ironizowano, że mu się to uda. Robinho zaczął podbój Europy od Realu Madryt, gdzie do zdobycia 35 bramek potrzebował 137 spotkań, czyli dwa razy więcej niż Neymar w Barcelonie. Potem obrażony na klub z Madrytu Brazylijczyk zmusił jego szefów, by sprzedali go do Manchesteru City. I zaczęła się sportowa równia pochyła, definitywna. Robinho jest dziś niczym więcej niż symbolem zaprzepaszczonego talentu.

Neymar chciał być taki jak jego idol – na szczęście dla siebie chyba jednak nie jest. Całe ofensywne trio Barcelony wygląda teraz imponująco. Messi, Neymar i krytykowany za nieskuteczność Luis Suarez zdobyli 60 proc goli Barcelony. Są już o krok od osiągnięcia efektywności madryckiego BBC, które zdobyło dla „Królewskich” 65 proc bramek.

piątek, 30 stycznia 2015, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2015/01/30 10:05:17
gracze atletico podczas meczu zachowywali sie jak bydlo i smiesza mnie ich pretensje.3 razy w dupsko w styczniu zapewne bardzo zabolalo ale na taka Barca nic sie nie da zrobic.Messi genialny jak za czasow gdy 4 razy zdobywal zlota pilke.cala druzyna wyglada na mocna i pewna siebie czego nie widzielismy od dawna.no i te 2 gole po kontrach-ideał.to moze byc wspanialy sezon z trofeami.visca el barca
-
2015/01/30 12:26:49
"W pierwszym sezonie bardzo się starał, ale teraz, gdy jego gwiazda rozbłysła pełniejszym blaskiem, wraca do swoich korzeni". Kompletnie błędna diagnoza.

W tym sezonie Neymar gra lepiej i bardziej agresywnie co powoduje, że jest częściej faulowany i nie musi symulować. W zeszły sezonie nie było agresji przeciwników bo symulował częściej i sędziowie nie gwizdali(często się kompletnie ośmieszał), w tym jest inaczej gwizdać trzeba, a umiejętności Neymara zrównuje tylko Messi(fenomem spokoju Messiego jest dla mnie kompletnie niezrozumiały).

Co do gestów i mowy ciała to pełna zgoda. Neymar bywa arogancki i nieprzyjemny nawet do patrzenia w TV, a na boisku efekt pewnie się i potraja, więc spięcia myślę, że będą do końca sezonu albo i dalej(vide młody Ronaldo).

-
wod
2015/01/30 13:06:15
Myślę, że Neymar zachowuje się dość nonszalancko wobec rywali, ale to nie powód, żeby równać go z ziemią. Ma 22 lata wciąż gra więc jak duże dziecko. Jeśli wydorośleje może być piłkarzem wielkim
-
2015/01/30 13:17:36
Nie rozumiem istoty sporu. Wydaje mi się, że szacunek w sporcie jest zachowany gdy piłkarze mają do siebie respekt i nie mówią przed meczem o przeciwniku w tonie "to tylko Deportivo, przejedziemy się po nich 8:2, goście nie potrafią grać w piłkę". To czy Ronaldo zagrywa piłkę do partnera plecami, albo czy Neymar ośmiesza kolejnych obrońców to nie jest problem Neymara/Ronaldo. To jest problem tych obrońców i ich ośmieszającego braku umiejętności.
Dla mnie dopóki Neymar nie symuluje, to jego zagrania są pozytywnym elementem widowiska. Wolę Neymara - piłkarza z charakterem niż szarego Messiego.
-
2015/01/30 15:42:28
@czerstwy_daktyl

To czy obrońca wchodzi w Ronaldo/Neymara z niewspółmiernym impetem to nie problem obrońcy. To jest problem tego, że Ronaldo to była beksa(teraz prawie nie ma dryblingów), a Neymar trochę w zeszłym sezonie do niego równał(w tym jest już lepiej). Proste. Jak sie chce z siebie robić pajaca to nie można na boisku beczeć.
-
2015/01/30 17:13:27
@vladito
Każde wejście w Neymara jest z niewspółmiernym impetem, bo wśród obrońców nie ma takich wymoczków jak Brazylijczyk :D
-
2015/01/30 19:45:44
Nie rozumiem co w tym złego, wyprowadzanie przeciwnika z równowagi to element gry, jak ktoś ma słabą psychikę to jego problem. Mi się akurat gra Neymara bardzo podoba. Lubię zawodników, którzy potrafią zagrać coś widowiskowego, brakuje tego dzisiejszym futbolu nastawionym na wynik. Prosty przykład Ronaldo, rzeczą niesamowita było oglądać go w MU, dzisiaj z widowiskowych zagrań zostały główki... A wg mnie Neymar robiłby tego więcej i nawet lepiej gdyby był w drużynie bez Leo. Tu nie ma dyskusji, ani gra z CR nie pomaga Bale'owi ani gra z Messim Ney'owi.
Gdyby był w takim Bayernie w grudniu walczylby o ZP mając więcej argumentów od Leo.
-
2015/01/30 21:49:26
Ależ pięknie Wolsfburg tłucze Bayern ;)
-
2015/01/30 22:19:35
No wreszcie ktoś im dowalił, bo nudno w tej lidze jak cholera. Już myślałem, że najbardziej emocjonująca to będzie walka o utrzymanie Borussi:), ciekawe czy to wypadek przy pracy czy coś poważniejszego.
-
2015/01/30 22:31:11
W Wolfsburgu powstaje coś fajnego , jak w BVB swego czasu . Pożyjemy zobaczymy .

Swoją drogą jak Mou mógł się tak z De Bruyne pomylić...
-
2015/01/30 22:35:52
Myślę że to zwyczajnie tradycyjne kiepskie wejście Guardioli w sezon, bez prądu był kompletnie Bayern, a we wtorek już Schalke ;)

Nawiasem, to sytuację w której nie byłoby spalonego, ponieważ cały zespół wlazł na połowę przeciwnika, z czego pada bramka, widziałem jedynie w japońskiej kreskówce o piłce nożnej. Dzięki Pep ;)
-
2015/01/30 22:46:12
Guardiola odejdzie z Bayernu, jeśli w chwilach próby odwołuje się do Pizarro, to pusty śmiech człowieka ogarnia. Zresztą raz miał ten staruch doskonałą sytuację i oczywiście nie trafił. Polot Thiago Alcantary to jednak wielki kapitał, dziś Bayernowi zabrakło odrobiny wirtuozerii, tak stwierdzam patrząc na mecz dość pobieżnie.

PS.Otwojastara-zapraszam do dokończenia dyskusji.
-
2015/01/30 23:09:32
Oho, to widzę, że po 4:0 nic się nie zmieniło :) To ja jeszcze raz poproszę o niemiecką autostradę do finału LM.
-
2015/01/30 23:16:36
@kani
Wilki buduje Klaus Allfos, ten sam który zarządzał Werderem w latach 99-12.Gość umie skołować piłkarzy za grosze, zrobić z nich team, sprzedać z zyskiem i znaleźć nowych. Że wspomnę Pizzaro dwukrotnie, Klose(za grosze, sprzedany za 15 mln) Ismaela(0.75-8,5 mln) Ozila(4.5mln - 18mln) czy Diego(6mln - 25mln) Taki niemiecki Arsenal to był ;)

@bartasek
Jakiej dyskusji na boga? W ostatniej napisałem chyba EOT, nie widzę konieczności dodawania czegokolwiek.
-
2015/01/31 10:20:38
Bo dyskusja utknęła w martwym punkcie, a Ty tylko mnie skrytykowałeś bez jakichś rzeczowych argumentów. Według Ciebie autor tego bloga jest kontrowersyjny i ma poczucie humoru, ciekawe za co go tak wielbisz. Wytłumacz mi.
-
2015/01/31 11:19:26
Nie przypominam sobie, bym wyraził jakąkolwiek opinię o Panu Wołowskim, raczej dopowiedziałeś sobie sam(jak zawsze).

Miałem Ci tego oszczędzić, ale się prosisz. To jest właśnie przyczyna, dlaczego nikt już niemal się na tym Twoim blogu nie udziela - jesteś upierdliwy. Strach się odezwać, bo zawsze przygotujesz jakąś sążnistą replikę, by wykłócić się o każdą pierdółkę, niezależnie czy masz do tego podstawy, oraz czy ma to sens.

Jeszcze raz EOT. Nie chce mi się z tobą gadać.
-
2015/01/31 11:45:07
A ja właśnie wysłucham racji innych, więc nie bądź opryskliwy. Ja akurat rozumiem zdanie innych, tylko nie lubię jak ktoś mnie dyskredytuję, wtedy proszę o wyjaśnienie. To tak dużo?
-
2015/01/31 12:15:30
Eeeeech, napisałem przecież - teksty są nudne, rozwlekłe, monotematyczne, a ty upierdliwy. Wyjaśniłem? Nie zamierzam też tego rozwijać, bo troska o jakość Twoich tekstów, nie należy do moich priorytetów.
-
2015/01/31 12:37:22
Tylko, że Ty ogólnikami teraz szermujesz, jak to się ładnie mówi, generalizujesz. Dlaczego rzekomo, podkreślam:rzekomo, są nudne? Rozwlekłe są, ciekawe, jak się ma dużo do powiedzenia tudzież napisania, to się to rozciąga. Zresztą akurat na tym blogu teksty są na cztery strony. A monotematyczne są, powiadasz, ja bardzo szanuję autora tego bloga, już od czasów Interii czytam, co pisze, ale akurat tak się składa, że tu na cztery teksty trzy traktują o klubie katalońskim.

To możesz mi dać te rady jednak, byłbym wdzięczny.
-
2015/01/31 13:17:56
Taka mnie naszła myśl w związku z ostatnimi występami Messiego. Czy czasem nie oglądamy w ostatnim okresie najlepszej w ogóle wersji Leo odkąd występuje w Barcy? Coś niewiarygodnego jak on ostatnio gra. Strzela, asystuje, walczy(!) Jego asysty to czysty geniusz, Argentyńczyk ma przegląd pola moim zdaniem nie gorszy niż Xavi w najlepszych latach. Po prostu mistrz.

Spektakularna przemiana względem poprzedniego sezonu, kiedy postawa Messiego czasami nawet irytowała. Wydawało się, że nie wróci na poziom, który dawniej prezentował, a jednak.

Tym bardziej na słowa uznania zasługuje Neymar, który wcale dużo nie odstaje od Messiego. Bardzo ciekawi mnie, co o tym myśli gospodarz i inni komentujący :)
-
2015/01/31 14:08:31
@dante1803

Pełna zgoda , rzadko traci piłkę (stosunkowo ) i nie łazi po boisku jak miał w zwyczaju w ostatnich latach . A najlepszy właśnie ze względu na przegląd pola . W latach swojej świetności jego podania były niechlujne , obrońców mijał jak tyczki , bramek ładował mnóstwo , ale takiego rozrzucania piłki jak w tej chwili , gry z klepki , prostopadłych podań w 1 dotknięciu ... tego nie było . Faktycznie , ostatni miesiąc gra na niesamowitym poziomie , pytanie jak długo go utrzyma.
-
2015/01/31 14:48:40
Jeśli chodzi o Mesjasza, to kolejny fantastyczny mecz pomimo, że nie zaliczył ani asysty, ani gola. Statystycznie więc zagrał niby przeciętnie, dlatego właśnie trzeba oglądać mecze, bo ktoś kto zobaczy wynik i statystyki nigdy nie dojdzie czemu to Messi jest numerem jeden.
I teraz również dobrze widać, czemu to jednak Messi jest ustawiany z Pele czy Maradona, a nie CR. Messi nie potrzebuje strzelać czy asystowac by być najlepszym na boisku, CR często jak nawet coś ustrzeli(czyli statystycznie jest lepszy) to często i tak jest najsłabszym ogniwem na boisku(np. z Valencia czy Barca).
Dlatego też śmieszy mnie szczególnie zesloroczna ZP, która została przyznana tylko za statystyki i to wcale nie niewyobrażalne, bo do rekordu Messiego z 2012r. nawet się nie zbliżył.
Zapamiętajcie sobie starą prawdę, statystyki nie grają i nie są wyznacznikiem "lepszosci".
-
2015/01/31 16:18:34
Real Ancelottiego - drużyna na 30 sekund meczu.. :D
-
2015/01/31 17:02:52
@kibic

Nie wiem dlaczego w sumie poświęcam swój czas na odpisywanie na Twoje wypociny . Ocenianie piłkarzy(ogólnie) na podstawie kilku ostatnich meczów jest żenujące , ale to Twój poziom, czego się niby można spodziewać po fanboy`u "Mesjasza". Nie wiem za co byś niby chciał dać ZP Messiemu w zeszłym roku . Za to znikanie jakie teraz prezentuje CR ? Za opieprzanie się przez cały mecz , przebieganie dystansów standardowych dla bramkarzy ? Czy może za te 4 gole z Iranami i innymi Nigeriami na MŚ ?

"nie potrzebuje strzelać czy asystowac by być najlepszym na boisku" - no tak , przecież wcale nie musi wychodzić na boisko , żeby być najlepszym .
-
2015/01/31 17:12:08
@0twojastara

Oglądaj uważnie Jamesa , niesamowicie się ustawia w tym polu karnym , ma to samo co ma CR. Mega pudło Bale`a - James idealnie ustawiony , mógł strzelać . Teraz gol Benzemy - znowu już za plecami czekał James , też mógł to strzelić . No i ta piękna główka.
-
2015/01/31 17:59:21
Było 4-4-2, James z prawej Bale z lewej, była dobra gra. Kurde, kiedy Anczeloti przejrzy na oczy i zrozumie że 4-3-3, a już na pewno 4-3-3 bez Modrica (czyli bez równowagi), nie ma żadnego sensu.
-
2015/01/31 18:09:54
@Czerstwy

Zapewne wtedy, gdy Real opuści pupilek Florka - czyli nigdy.
Strzelił bramkę życia i znów będzie kochanym pieskiem swojego pancia i przez najbliższe 20 spotkań będzie służyć za pachołek do mijania.
-
2015/01/31 18:10:24
@czerstwy

Z Jamesem na prawej i ISCO na lewej . Bale grał napastnika.

Faktycznie , gra zespołu w 4-4-2 właśnie z Isco i Jamesem na skrzydłach ( zwłaszcza , że tak na prawdę skrzydłowymi [podczas ataku] są wtedy Marcelo i Carvajal ) jest najlepszą opcją . Bale niestety jest najsłabszym ogniwem w tym zespole , w defensywie się nie udziela , dryblingu nie ma , strzela z pozycji nieprzygotowanych i ma fatalne wykończenie setek . Dla wszystkich najlepszym rozwiązaniem byłoby odzyskanie za niego tych 100 baniek , Bale w innym zespole w innym ustawieniu też grałby lepiej , a w Realu przy 4-4-2 potrzebny będzie CR , który będzie wykorzystywał to co wypracują pomocnicy .
-
2015/01/31 18:13:15
Ten Wieszczycki jest normalny? James najsłabszy, a ja zaryzykuję tezę, że w pierwszej połowie był najlepszy, Bale się nie nadaje do Hiszpanii, pisałem już o tym po wielekroć, gość tylko umie szarżę zrobić, a technicznie odpada. Tak samo jest pod tym względem wyszkolony jak Suarez, czyli mówiąc oględnie, miernie.
-
2015/01/31 18:14:46
@kani
Racja.
-
2015/01/31 20:48:20
Cóż to za cisza, czy wszyscy Realowcy udzielający się na tym blogu poszli świętować zwycięstwo? W końcu 4-4-2, brak Ronaldo, zdecydowane zwycięstwo, Benzema 2 bramy i czegóż chcieć więcej;) jak dla mnie Real będzie mistrzem BBVA w tym sezonie.
-
2015/01/31 20:57:16
I jeszcze jedna rzecz, obejrzałem drugą połowę Chelsea Manchester City i się zawiodłem, bramki padły w pierwszej połowie, za drugą połowę ocenę wystawiam, w skali od 1 do 10...3 i tyle
-
2015/01/31 21:21:39
Wg mnie ten mecz udowodnił , że najlepsze zespoły ligi angielskiej są daleko za Realem, Bayernem , Atletico , Barceloną . A Mou ciągle najlepiej wychodzi bronienie wyniku .
-
2015/01/31 21:59:21
Wychodzi, że rywalizacja (MRGArywalizacja) Realu i Barcelony w ostatnich latach sprawiła, że oba zespoły (i reszta hiszpańskich) są "troszeczke" do przodu niż reszta
-
2015/01/31 22:11:47
kani_18
Ciekawa teoria. Czy ostatnie spotkania na szczycie w lidze hiszpańskiej potwierdziły klasę Realu, Barcelony i Atletico? No chyba niekoniecznie. O Bayernie nawet nie wspominam. Poczekajmy jeszcze niespełna miesiąc i wszystko będzie bardziej przejrzyste.
-
2015/01/31 22:24:39
@tomo1989

Masz rację , wszystko weryfikuje boisko . To tylko moja opinia . Uważam , że Bayern miał po prostu mega słaby dzień , bo nawet utrzymanie przy piłce im nie wychodziło jak trzeba , a jak wiemy "possession" to dogmat dla Pepa. Ciężko będzie o powtórkę.

Zresztą , wystarczy obejrzeć 2 spotkania : Bayernu z MC na Allianz i Chelsea z MC na SB. To nie jest jakiś tam dystans ... To jest przepaść , gracze MC z Bayernem wyglądali jak dzieci we mgle ( z Barceloną przeżyjemy deja vu ) a dzisiaj w sumie Chelsea miała może z 2 akcje .
-
2015/02/01 10:08:53
Vitienes w formie
Ja nie wiem co się dzieje z tą ligą ale tym zdecydowanie powinna się zająć FIFA/UEFA ewentualnie ultrasi z maczetami ;)
-
2015/02/01 10:09:40
A pisanie o Realu który jest wielki i zgarnie ligę po jednym dobrym meczu wczoraj zakrawa na skrajny debilizm.

-
2015/02/01 10:41:39
pocisniemy mierdy u siebie
-
2015/02/01 13:28:21
@mix001

Akurat na katalończyków już spokojnie wróci Luka i na 99% Cristiano osiągnie swój poziom , jemu nie zdarzają się dłuższe spadki formy , więc jakoś nie boję się tego pojedynku ;)
-
2015/02/01 14:14:24
Pociśniemy mierdy na ich Campo Nuevo, żeby było +7!

tmz, trzeba chyba być debilem, żeby uważać że Madryt zgrał "jeden" dobry mecz w tym sezonie
-
2015/02/01 15:44:39
Trzeba być debilem by nie zrozumieć kontekstu i jasnego odniesienia do ostatnich 2 miesięcy.

7mego kolejny wpierdolek od Atleti :)
-
2015/02/01 21:23:28
"do Alaby" , " na czerwoną nawet " ...
Co za kretyn to komentuje..
-
2015/02/01 21:56:35
Murawski:)
-
2015/02/01 22:35:09
Kolejne "perełki" tego pana .

-"to kwalifikowało się na rzut wolny , a było to nawet na linii pola marnego więc..." - po czyściutkim wejściu Musacchio .
-"nie nie , to było z bliskiej odległości"- po 2 ewidentnych łapach Mascherano
-
2015/02/01 22:56:00
Murawski był bardzo miernym piłkarzem, "komentatorem" jest jeszcze gorszym.

Skąd oni biorą tych sędziów?! trudno o bardziej oczywistego karnego, no ale niestety. to nie CR7 upadał, zatem karnego brak. Swoją drogą i tak jestem w lekkim szoku, że w ostatnim czasie gwizdnęli nam bodaj dwie jedenastki.

3 pkty i do przodu.
-
2015/02/01 22:58:30
Fajny mecz był. Niezły ten Villareal, jak na zespół który niedawno siedział w drugiej lidze, więcej niż niezły.

@kani
Jedną łapę Maszcze pamiętam, ale to był tzw. "piłka niespodziewana", więc sędzia miał rację.

Mam też wrażenie, że nie słyszałeś naprawdę złego komentarza, trochę przewrażliwiony jesteś. Kiedyś oglądałem klubowy mecz ręcznej, w którym komentator leciał z anegdotkami z kopanej.
-
2015/02/01 23:04:52
Do ostatnich minut Barca nie mogła być pewna, że dowiezie to zwycięstwo. Villareal zagrał bardzo fajnie i miło się to oglądało. Karny powinien być, a Suarez mimo asysty znów zagrał mizernie.

Zastanawiam się co jest z murawą na CN, bo co chwila zawodnica dziś się przewracali i ślizgali.
-
2015/02/01 23:06:22
Na moje oko karnego nie było, Neymar miał dość czasu i miejsca by ominąć/przeskoczyć bramkarza, ale wolał w niego wpaść, widząc że ten dynamicznie wychodzi.

Charakterystyczne dla Barcelony stają się te wysokie piłki w pole karne, grane ze środka, tuż za linię obrony.
-
2015/02/01 23:10:44
@0twojastara

Stronniczość tego komentatora biła w "uszy" ... Mógłby chociaż udawać .
-
2015/02/01 23:13:54
Nie nazywajmy go komentatorem, bo to obelga dla tego zawodu:) Murawski to się nadaje co najwyżej do studia, a nie na mecze live.
-
2015/02/01 23:21:19
@kani
Mnie tam zirytował tylko raz, generalnie mnie to ich gadanie nie bierze, ale ja ogólnie komentatorów słucham jednym uchem, większości tych gości nie rozróżniam, dla mnie to trochę inna wersja wodzireja/konferansjera, dbającego by ludzie nie posnęli, niezbyt warta uwagi.
-
2015/02/02 18:53:35
tmz, tak k.wa - nie odwracaj teraz kota ogonem. Carlo Ci przeszkadzał od początku a ten gościu zdobył nam Decimę, na którą czekaliśmy 12 lat!

Czy zdobył ją drakula który w city się ośmiesza czy ten portugalski błazen, który na klęczkach chciał ja wyżebrać? Luzemburga, szustery, capella i inne wynalazki?

Tak samo cenię Heynckesa, który przywiózł z Amsterdamu Septimę po 31 latach.

So shut your fuck.n mouth up until the end of the season!
-
2015/02/02 20:24:00
A więc po pierwsze sędziowie w Hiszpanii nadal w "formie". Nie dość, że karny, to jeszcze powinna być czerwona dla bramkarza. Oczywiście część kibiców Realu również nie widziała karnego, no ale cóż przecież to norma.

Co do Suareza to spokojnie, będą z niego ludzie. Póki co nie strzela, ale dochodzi do wielu sytuacji, więc to raczej wiecznie nie potrwa. Jedno zdanie, ktore to najlepiej obrazuje to: gdyby to był wczoraj mecz Liverpoolu to Luis w 20 minucie miałby pewnie hattricka (pierwszą na początku gdzie zamiast szukać jeszcze podania do Neya powinien uderzyć, drugą po podaniu Alvesa co wyciągnął bramkarz i trzecia w 20 minucie, modelowe pudło). I właśnie ta pierwsza sytuacja najlepiej pokazuje, że to problem psychiczny, bo gdyby był prwny siebie w 100% to na pewno by uderzył, ot musi się chłopak odblokować.

A na koniec pytanie do p. Darka, czy będzie notka okolicznościowa o rozgrywającym, którego nigdzie i pewnie nigdy już nie spotkamy, gdyż właśnie zakończył karierę.
-
2015/02/02 23:14:48
Cuadrado w Chelsea , to już się powoli robi "niebezpieczne". Jose tworzy fizycznego potwora , nawet nie pod kątem siły ale wybiegania. Boczni obrońcy , Matic (swoją drogą koleś jest genialnym DM , to tak w ostatnich 2 meczach rzuciło w oczy ) Oscar , Hazard, Costa teraz Cuadrado . Niby gra Fabregas , ale nie zdziwię się jak w meczach z gigantami będzie grał Ramiresem a to kolejny maratończyk . Zobaczymy co z tego wyjdzie . Piłkę w ostatnich spotkaniach grali prymitywną , ale personalia robią wrażenie . Aaaa i Zouma chyba wygryzł Cahilla , który był najsłabszym punktem . Swoją drogą gigantyczny szacunek gra tego francuza . Chrzest bojowy w meczach z Live i MC , a po kolesiu kompletnie nie widać , że jest totalnie nieopierzony .
-
2015/02/02 23:30:43
Fabregasa nie posadzi nawet z gigantami, bo ktoś musi posyłać piłki do Costy.
-
2015/02/03 00:17:59
Jest Oscar Hazard Cuadrado i Matić z dobrym prostopadłym podaniem . To wystarczająca siła ognia , a z Bayernem koleś od utrzymania się przy piłce nie będzie mu potrzebny .
-
2015/02/03 00:30:53
Jak mizerniutkie jest Chelsea bez Fabsa było widać w weekend. Jak go posadzi będzie idiotą.
-
2015/02/03 11:42:13
Fabregas jest motorem napędowym bramek zdobywanych przez Chelsea, nie ma takiej opcji aby Mou go posadził na ławie w najważniejszych meczach. Cała pomoc Chelsea jest mocna, ale asystent jest tylko jeden i to najlepszy w całej lidze.
-
2015/02/03 12:42:13
A mnie osobiście w ogóle nie przeszkadzają kolejne transfery Chelsea, bo miejsc na boisku jest nadal tylko 11. Poza tym gdzie Cuadrado będzie grał albo raczej za kogo z ofensywnych zawodników? Bo wątpię by akurat Mou ustawiał go na boku obrony, może inaczej: póki co nie dał się poznać jako trener z "jajami ofensywnymi" i wątpię by to mogło się zmienić.
Fabs jest oczywiście kluczową postacią i to dużo bardziej niż Costa, dlatego nie wyobrażam sobie Chelsea bez niego. A co do Chelsea jako takiej, to na początku sezonu prawie wszyscy się nią zachłysnęli, ale na ten moment nie wygląda wcale aż tak mocno. Zresztą patrząc na szeroko pojętych faworytów to w tej chwili chyba najlepiej wygląda wbrew pozorom i trochę niespodziewanie Barcelona, bo Real miał lekką zadyszkę, Chelsea również podobnie jak Bayern, który zaliczył falstart. A Atletico z Barcą poległo trzy razy z rzędu, więc trudno jest uznawać ich obecnie za lepszych. Reszta drużyn na CL raczej większych szans nie ma, choć wiadomo póki piłka w grze...
Oczywiście trzeba pamiętać, że styczeń jest przejściowym miesiącem i nie można wyciągać za daleko idących wniosków, gdyż jak pokazały zeszłe lata triumfatorzy w styczniu nie imponowali, często wręcz dołowali, a Ci co w sty
-
2015/02/03 12:46:28
a Ci co w styczniu imponowali często płacili za to pod koniec sezonu.
Szczególnie nie skreślałbym Bayernu, oni mają w sumie ciężką sytuację, bo naprawdę ciężko jest zmobilizować zawodników do gry w lidze, którą praktycznie mają wygraną, muszą tylko dograć, dlatego nie przejmowałbym się tą wpadką z Wolfsburgiem. Dużo więcej będzie można powiedzieć po meczu z Schalke, który jest dużo ważniejszy i na takie mecze "sztuczna" mobilizacja nie jest absolutnie konieczna. Jeśli również zawiedzie, będzie to niewątpliwie dzwonek alarmowy.
-
2015/02/03 13:01:47
Bo wątpię by akurat Mou ustawiał go na boku obrony, może inaczej: póki co nie dał się poznać jako trener z "jajami ofensywnymi" i wątpię by to mogło się zmienić.

Eto, lewa obrona, Inter - Barca.
-
2015/02/03 13:14:26
@czerstwy
juz przestan dowalac kibicowi aka primera,chlop ciagle na sile probuje jakies teorie przemycac na tym blogu,co 1 to glupsza:)chociaz fakt jest faktem ze barca wyglada obecnie niezle szczegolnie neymar -co kosztowal jak sie okazuje 95$;d-ale real powoli wraca na wlasciwe tory-np benzema/james/kros/ramos/marcelo;wciaz tylko slabo bale i czekam na cr i modrica i jese powrot do formy
-
2015/02/03 17:13:21
Josep Maria Bartomeu jest podejrzany o malwersację finansową, istotnie transfer Neymara jest owiany tajemnicą pod która może się kryć to, co najgorsze. Tak czy inaczej interesuje mnie, kiedy barteknajtkowski.blox.pl/2015/01/Kiedy-gwiazda-jest-druzyna.html zostanie zlustrowany Perez. Kiedyś jedna z hiszpańskich gazet pisała o jego ''wyczynach'', okrada ponoć podatników dzięki koneksjom z szefami Bankii.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac