blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Europejskie męki szejków

Dzisiejszy mecz z PSG na Camp Nou w Lidze Mistrzów jest dla Barcelony częścią większej całości - batalii o odzyskanie utraconego miejsca na szczycie. Uzbrojeni za katarskie pieniądze Paryżanie mają tak samo wysokie aspiracje.

W 2006 roku po raz ostatni Barcelona zajęła drugie miejsce w grupie Champions League. Broniąca trofeum drużyna Franka Rijkaarda dała się wyprzedzić Chelsea, prowadzonej przez Jose Mourinho. Zdecydował o tym rewanż na Camp Nou, gdzie Didier Drogba w 90. minucie ocalił dla londyńczyków remis 2:2. Mourinho świętował jakby to był finał, w swoim eleganckim garniturze padł na kolana i przejechał tak po murawie kilkanaście metrów.

Portugalczyk wiedział co robi. Zwycięstwo w grupie dało Chelsea słabszego rywala w 1/8 finału (FC Porto). Barcelona trafiła wtedy na bardzo mocny Liverpool i odpadła z rozgrywek – zespół z Anfield Road dotarł aż do finału w Atenach.

Przez kolejne siedem lat Barca ani razy nie potknęła się w fazie grupowej, zawsze kończyła ją na szczycie tabeli. I w losowaniu play offs była rozstawiana. Dziś grozi jej złamanie tej serii, jeśli nie pokona na Camp Nou Paris Saint Germain, znów będzie druga i wystawi się na groźbę trafienia w 1/8 finału na Chelsea, a co gorsza na Bayern Monachium.

Katalończycy muszą pobić Paryżan z kilku powodów. Aby wziąć rewanż za porażkę na Parc des Princes 2:3 w pierwszym meczu. Poza tym nowy trener Luis Enrique chce się uchwycić każdego symptomu pozwalającego wierzyć, że znalazł klucz do odbudowania drużyny. W 2012 roku zespół z Camp Nou, wcześniej hegemon europejskiej piłki, zaczęła popadać w dekadencję. Jego gracze wolniej biegają, wolniej myślą, stali się przewidywalni dla rywali wielkich i średnich. Sprowadzono za gigantyczne pieniądze Neymara i Luisa Suareza, ale odpowiedzialność za zespół z Camp Nou w dalszym ciągu opiera się niemal wyłącznie na barkach Leo Messiego. Argentyńczyk miewa przebłyski geniuszu, został niedawno najskuteczniejszym graczem w historii ligi hiszpańskiej i Pucharu Europy. Ale zdarzają mu się mecze, że niknie w przeciętności i nie jest w stanie wydobyć z niej kolegów. Tak było w ostatnim Gran Derbi, gdzie Real Madryt wręcz zdeklasował Katalończyków.

Doszło do tego, że gdy zapytano Ikera Casillasa o największych rywali w Champions League, bramkarz obrońców trofeum wymienił Bayern Monachium i Atletico Madryt. Pominął Barcę?! A przecież kapitan Realu i reprezentacji Hiszpanii jest ostatnim graczem „Królewskich”, którego można by posądzać o stronniczość. Po prostu Barcelona obniżyła loty, przyznał to nawet jej pomocnik Sergio Busquets ogłaszając, że drużyna, która zadziwiała świat z Pepem Guardiolą na ławce, jest już tylko historią.

Nie chcą w to uwierzyć fani Barcelony. Nie wyobrażają sobie, żeby dziś ktoś taki jak Zlatan Ibrahimovic przybył na Camp Nou i osiągnął swój cel. Szwed grał w Barcy pięć lat temu, ale został odrzucony przez Guardiolę. Poprzysiągł zemstę, dotąd jednak Barca odpierała jego ataki. Dziś miałoby być inaczej? To byłoby dla Katalończyków wyjątkowo trudne do zniesienia. Luis Enrigue nie może wystawić na prawej obronie Daniego Alvesa, prawdopodobnie zastąpi go rodak Adriano.

Paryski klub ma tak samo wielkie ambicje jak Barca. I jeszcze większe pieniądze. W ostatnich latach kilka razy okazał się od Katalończyków silniejszy na rynku transferowym. Trzej brazylijscy stoperzy Thiago Silva, Marquinhos i David Luiz byli marzeniem Barcy, dziś ich miejscem pracy jest w Park Książąt. Katarscy właściciele zainwestowali w paryski klub setki milionów, nasycili się w Ligue 1, gdzie ich drużyna jest nietykalna trzeci sezon. Aspiracje sięgają jednak europejskiego szczytu, barierą jest na razie ćwierćfinał Champions League, w którym przed rokiem powstrzymała ich Chelsea, a dwa lata temu Barcelona.

Póki co Liga Mistrzów opiera się inwazji szejków. PSG zgniata rywali we Francji, ale w Europie nawet nie wrócił na poziom, na który wspiął się w 1995 roku, po wyeliminowaniu słynnego Dream Teamu z Barcelony. Jeszcze gorzej radzi sobie Manchester City należący do bogaczy z Emiratów Arabskich, mistrzem Anglii był ostatnio dwa razy, w Champions League ponosi klęskę za klęską. Z tego powodu pracę w Manchesterze stracił Roberto Mancini, przed rokiem jego następca Manuel Pellegrini doczłapał z zespołem do 1/8 finału. Miał to być krok do przodu, następny Pellegrini obiecał wykonać teraz, tymczasem mistrz Anglii jest o włos od uwstecznienia. Dziś, bez swojego najlepszego gracza -  kontuzjowanego Kuna Aguero City musi wygrać w Rzymie z Romą, by ocalić szanse na awans, licząc w dodatku, że zrelaksowany Bayern nie pozwoli ograć się w Monachium CSKA Moskwa.



środa, 10 grudnia 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/12/10 09:55:43
Paradoksalnie wyjście z drugiego miejsce może Barcelonie pomóc. Wydaje mi się, że czas nie działa na ich korzyść i obecne problemy nie zostana rozwiązane bez radykalnych zmian personalnych. Natomiast przystępując do rywalizacji z Bayernem czy Chelsea już w 1/8 będą uznawani za strone słabszą, co może w piłkarzach Barcy wyzwolić umiejętności nieobserwowane od dawna. Teoretyczne zwycięstwo może dać kopa do końca rozgrywek, a porażka pozwoli skupić się na rozgrywkach, w których mają znacznie większe szanse na końcowy sukces oraz zmusi do radykalnych zmian. Troche to przypomina końcówkę Galaktycznego Realu.

Kibice Barcelony mogą uważać, że ich klub jest w czubie, bo patrzą na nazwiska. Te są imponujące, ale jeżeli popatrzymy na obecne umiejętności, to w TOP 10 na swoich pozycjach ilu graczy Barcy znajdzie się? Messi, Neymar, Mascherano (jako pivot, gdzie nie gra) i może Bravo (Suareza nie liczę, bo w Barcelonie nie prezentuje tego co w Anglii). Pozostali odbiegają poziomem mniej lub bardziej wyraźnie. Zatem niewiele trzeba by zneutralizować atuty Barcy. Piszę Pan, że w ostatnim GD Messi był niewidoczny. Szkoleniowcy rywali także wiedzą jakie są atuty i wady Katalończyków. Zneutralizujesz Argentyńczyka, zneutralizujesz cały zespół.

W sukces PSG też nie wierze. Nie wydaje mi się, aby zrobili krok do przodu. Jest to ekipa mocna, ale jeżeli trafią na Chelsea, Bayern, Real czy Atletico to raczej odpadną. Cieszy mnie to, bo liga mistrzów to ostatnie rozgrywki gdzie pieniądze nie decydują o tym kto jest najlepszy.

Jeżeli chodzi o City i całą ligę angielską, to na myśl mi przychodzą słowa wiernych kibiców Premier League, którzy twierdzili, że Anglicy odpuszczają Puchar UEFA/Ligę Europejską. Dzisiaj odpuszczają także LM, bo jak inaczej, racjonalnie wytłumaczyć kompromitacje wicemistrza kraju, Liverpoolu, który wczoraj pożegnał się z rozgrywkami i potencjalne odpadnięcie wicelidera tabeli w pojedynku z przeciętną Romą (jak na warunki europejskie)?
-
2014/12/10 09:57:08
Panie Darku, literówka znalazła się: "Dziś grozi jest złamanie tej serii, jeśli nie pokona na Camp Nou Paris Saint Germain (...)"
-
2014/12/10 10:35:13
Idealny rywal dla Barcelony na zastrzyk morale. PSG to mimo kasy wciąż bardzo mało doświadczony zespół jeśli chodzi o LM Myślę że mimo tylu fajnych zawodników zwyczajnie przestraszą sie Barcelony i zagrają mega defensywnie. Przegrają 1 - 0 lub 2 - 0 To mój typ. A szkoda bo chciałbym zobaczyć starcie Barcy z Chelsea w drugiej rundzie.
-
2014/12/10 10:47:47
Tomo najgorszy błąd kibica i w sumie często się powtarzający, to zlekceważyć taką drużynę. Tymczasem wszyscy grzebią ją już od porażki w półfinale CL z Interem, a ona nadal oddycha i pozostaje na topie. Dlatego wg mnie jest to zbyt wczesne epitafium, szczególnie patrząc na kadrę, jaką ta drużyna dysponuje.
Bramkarze to dwóch równych i bardzo dobrych zawodników, doskonale grający nogami, na przedpolu i na linii. Niewątpliwie godni następcy Valdesa i akurat po nim pewnie szybko przestaniemy tęsknić, choć każdy by chciał by wrócił. Ale w grze na przedpolu Valdes jest słabszy niż wymieniona dwójka. Obawiałem się również na początku gry nogami(w poprzednich klubach inne przymioty w ich grze były częściej wykorzystywane), ale zarówno jeden jak i drugi, to absolutnie top światowy w tym elemencie gry.

Obrona może i tylko solidna, ale Barca nigdy nie miała tej formacji silnej, gra obronna wynika po prostu z systemu gry i dopuszczania rywali do niewielu ofensywnych wyjść.

Pomoc to jednak nadal potęga, pomimo póki co średniej gry, ale wynika to z kontuzji Iniesty(już druga czy trzecia w tym sezonie) i słabszej formy Busiego, Rakitic natomiast potrzebuje trochę czasu, ale z meczu na mecz gra coraz lepiej. No i nie zapominajmy o Xavim, który gdy gra nadal jest jednym z najlepszych na swojej pozycji. Jest też Rafinha, który po słabszym początku(też problemy z drobnymi kontuzjami na początku sezonu) i powrocie do środka prezentuje się coraz lepiej.

No i na końcu atak, o którym pisać nie będę za dużo, ale wiadomo że każdy z napastników może w pojedynkę rozstrzygnąć dowolny mecz, a przecież zauważcie że ciężko powiedzieć by grali w pojedynkę, bo póki co grają super-zespołowo(czasami wydaje się, że aż za dużo, ale gdy już chcesz wypowiedzieć te słowa, to piłka ląduje w bramce i o tym zapominasz, bo zachwycasz się i zastanawiasz jak oni to zagrali).

Co do TOP10, to również Tomo przesadziłeś. A Alba, a Busi(początek sezonu słaby, ale to jest najlepszy DF świata poprzednich lat, nie można o nim zapominać po słabszych dwóch miesiącach), a Iniesta(podobnie jak Busi, choć on ma usprawiedliwienie w postaci kontuzji)? No i w końcu a Suarez?, owszem nie gra jak w Liverpoolu i w Barcie nigdy tak nie będzie grał, bo to dwie całkowicie różne drużyny, póki co można co najwyżej powiedzieć, że nie strzela tyle co w Anglii, ale za to nadal doskonale podaje i stwarza sytuacje kolegom(w Anglii w PL strzelał multum bramek i pewnie mało kto wie, że był drugi w całej lidze w wykreowanych sytuacjach dla partnerów i w Barcie doskonale to widać).
Reasumując, gdyby Barca wygrała jednak CL w tym sezonie nikt nie powinien być zaskoczony, a nawet minimalne lekceważenie może to tylko ułatwić.
-
2014/12/10 11:41:26
@opolanin40
nie wiem, juz czytam po raz ktorys twoje wpisy i ciagle nie moge sie oprzec przeswiadczeniu ze zyjesz troche w zbyt wyidealizowanym swiecie, postaraj sie popatrzec troche z zewnatrza jak to wyglada, i nie chodzi o to jakiej klasy barcelona ma zawodnikow, ale o to ze to przestala byc zwarta druzyna, ktora nie ma zprecyzowanego pomyslu na gre, moga wygrac mecz nawet znajlepszymi, ale jak dla mnie to bedzie bardziej kwestia dyspozycji dnia niz potwierdzenia klasy i reguly, i nie wiem twoj tok myslenia sklania mnie np do tego ze mandzukic to top napastnik, tylko przyklad, a tak nie jest do konca moze szczelac tyle bramek dzieki grze druzyny, wlanie to bylo najwiekszym atutem barcelony, ze tam precietnie zawodnicy grali o klase lepiej w jej najlepszym okresie, a teraz jak barca twawia na opor to nie wie co robic, nie ma tej plynnosci, pomyslu na gre i chodzi o to, ze juz nawet sami zawodnicy z tym sie zgadzaja, a ja nie widze sensu po co ty ciagle tak ta druzyny usprawiedliwiasz, no chyba ze dla ciebie drugie miesce to sukces
-
2014/12/10 12:46:15
stawiam dziś na sukces FCB - w PSG jakoś nie wierzę - wydali morze kasy i ropy, a sukcesów nie ma - ile można zbierać doświadczeń?
takie Atletico doznało upustu krwi, dostało z 7-8 nowych gości, a dalej się będzie w tym sezonie liczyć - jakoś oni mogą, a wiele bogatsze PSG - nie potrafi

-
2014/12/10 13:07:17
Obstawiam remis. PSG może nie imponuje formą, ale chyba nadal jest to jedyna drużyna bez porażki we wszystkich rozgrywkach, co też o czymś świadczy.
-
2014/12/10 13:43:34
Jeżeli chodzi o Barcę - nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że jej problemem jest hegemonia Messiego w klubie. Pod niego wszystko jest ustawiane. Pod niego wszyscy grają.
Gdyby go spróbować posadzić na ławce i dać grać piłkarzom bez niego, podejrzewam, że nabraliby świeżości.
I tak wiem, że zaraz ktoś może zacząć pisać o tym, że CR w Realu to to samo itp. itd.
Problem jest taki, że z CR tak było, ale już nie jest. Według mnie pomimo ogromnego wpływu CR na grę Realu, są oni obecnie w stanie grać bez niego.
A Messi wydaje się być hamulcem, który blokuje niektórych piłkarzy.

Właściwie ... to ciekawym doświadczeniem byłoby zobaczyć Real i Barcę bez ich gwiazd.
Wyobrażacie sobie ten dzień w którym obaj znikną z tych klubów? Będzie to koniec pewnej ery w dziejach futbolu hiszpańskiego, jak i europejskiego. Bo chcemy, czy nie, sami poddaliśmy się ich "wojnie" na murawie. W mniejszym, lub większym stopniu.
Czy świat futbolu zwolni wtedy chociaż na chwilę? Obecnie wydaje się, że przyspiesza wykładniczo, właśnie za sprawą tych dwóch piłkarzy. A przynajmniej przyśpiesza pewna część futbolu.
Czy obaj ustanowią pewien ewenement na skalę czasoprzestrzenną?
Czy pojawi się nowa dwójka wspaniałych? Pewnym światełkiem w tunelu jest Neymar. Problem jest taki, że zaczyna on przygodę w cieniu wielkich gwiazd - i w przeciwieństwie do Messiego, jego sytuacja nawet w najmniejszym stopniu nie zapowiada rychłej zmiany.
Czy zatem nie można pokusić się o stwierdzenie, że Messi jak i Ronaldo, są hamulcami które zatrzymują innych piłkarzy i wysysają z nich energię, po to by samemu utrzymać się na szczycie?
Sytuacja przypomina rzadkie zdarzenia w kosmosie, gdzie czarna dziura zasysa energię gwiazd, które znalazły się za blisko ich horyzontu zdarzeń. Czy ta sytuacja nie zaważy na teoretycznej przyszłej świetności takich gwiazd jak Neymar?
Cóż, zobaczymy za parę lat.
-
2014/12/10 14:29:08
Rreal takie jest moje zdanie i nic tego nie zmieni. Ty możesz mieć inne i takie twoje prawo. Istnieje tylko jeden mały problem, nie wiem jak Ty, ale inni kibice wiadomego klubu oceniają grę Barcy i rzekomą taktykę jaką stosują w ogóle nie oglądając jej meczy. Jeśli z Tobą jest podobnie, to nie mamy o czym rozmawiać, więc na początek, ile meczy Barcy w tym sezonie widziałeś??
-
2014/12/10 15:27:56
@opolanin40
juz na poczatku zakladasz ze takie jest twoje zdanie i nic tego nie zmieni, wiec chyba juz na wstepie nie ma znaczenia ile meczy Barcy widzialem, a ja nie probuje dyskutowac, moje zdanie jest takie, ze chce ci dac do myslenia, zebys sam sie zastanowil, skoro sami zawodnicy barcy mowi, ze nastaly nowe czasy, i jak chcesz to tak z ciekawosci, skoro iniesta i xavi czy nie wiem kto jest zadownikiem z topu, co to dla ciebie znaczy z topu na danej pozycji, dla mnie obecnie jest kilku graczy z topu gdzie widac roznice, pomiedzy reszta, a w innych przypadkach, mozna mowic o bardzo dobrych zawdnikach, ale taki druzyn w europie jest masa pyanie jak te puzle sie pouklada, i jakos mam nieodparte wrazenie, ze xavi i iniesta najlepsze juz maja za soba, a zawodnicy tacy jak busquet czy alba musza byc otoczeni przez innych bardzo dobrych zawodnikow, zeby mogli blyszczec, w przeciwnym wypadku to beda tylko bardzo dobrzy zawodnicy na swoich pozycjach gdzie mozna znalesci dla nich spokojnie z 10 odpowiednikow, na bardzo podobnym poziomie, a meczy barcy widzialem z polowe w tym sezonie, i musisz przyznac, ze prawie zawsze nawet w tych zwyciezkich meczach zdarzaly sie okresy, ze barca wygladala tak jakby nie wiedziala jak sie zabrac za gre, mozna podawac ale to chyba nie jest chyba ich filozofia gry
-
2014/12/10 15:37:17
kbic/opolanin

przestań się błaźnić zmianą nika i miej honor pisać jako kibic.
-
2014/12/10 15:45:10
W tym sezonie jedyny godny odnotowania wynik ze strony Barcy to rozjechanie Sevilli. Oczywiście, każdy mecz jest ważny, ale mówię o drużynach na poziomie. Z Realem odpadli po pierwszej połowie, nie było ich ( :) ), z PSG mieli sytuacje, ale liczą się bramy - porażka. Z Valencią męczyli się niemiłosiernie, tak była bramka Suareza której nie uznali, ale to nadal mało. Jeżeli danego dnia jakiś piłkarz nie stwierdzi - pobiegam dziś dla drużyny - to Barcy nie ma. Różnica pomiędzy Tobą opolanin40 a rrreal (zakładam hipotetycznie, bo stwierdzam po paru Twoich wpisach) jest taka, że rrreal zauważa jakieś niedoskonałości, jakieś błędy itd. Ty też je pewnie dostrzegasz, ale tu chodzi o styl bycia kibicem, a fanatykiem. Jak Real jeszcze ze dwa-trzy lata temu grał piach, to to widziałem i potrafiłem przyznać - co nie zmienia że w ważnych meczach tak jak Ty dzisiaj wierzyłem w zespół etc. Co ciekawe od maja nie ma nawet jednego porównania Bayernu z klubem z Madrytu, co mi się podoba w sumie, ale nie bądźmy chop do przodu, bo teraz Real błyszczy, a w Lutym może odpaść z takim Arsenalem. Podzielam zdanie rrreal, więcej dystansu. Co to za argument? Iniesta jest świetny, ale w przeciwieństwie do Rakitica który potrzebuje czasu on go po prostu nie ma, musi się uwijać. Spójrzmy prawdzie w oczy - na razie jest słabo i tyle. James czy Kroos potrzebowali czasu? Modric jest kontuzjowany więc wskakuje ktoś inny - jak gra tak jak trzeba (a gra - Isco) to znaczy, że w klubie jest git. Najlepiej nie uwzględniać grajków tylko zespół. Kto by pomyślał, że Atletico dojdzie do finału? Czy że Spurs zdobędą tytuł po tak fenomenalnej grze? Liczy się radość z gry, obiektywizm i chęć biegania - której przynajmniej do dzisiaj Barca nie ma. Trochę chaotycznie może to napisałem, ale mam dzisiaj urwanie głowy.
-
2014/12/10 15:50:23
dziś przy sprawiedliwym sędziowaniu, Messi minimum 3 bramki i zwycięstwo 4/5-0/1
-
2014/12/10 15:53:44
kiedy ostatni raz sędziowali Barcelonie sprawiedliwie? Przy 5-0 na Camp Nou z Realem? Czy tam też nie było jak trzeba? :D Nie rozumiem takich imbecyli, wchodzą próbują siać jakiś zamęt. Ehh.. :)
-
2014/12/10 15:57:51
sam jesteś imbecyl itp.
tam przy 5-0 , sędziowanie było pod real

a dziś sędziowanie pewnie będzie pod psg
-
2014/12/10 16:06:07
:(

A więc pytanie, kiedy ostatnio było pod Barce? :) Pytam po raz drugi :)
-
2014/12/10 16:14:24
kiedy było pod Barcę ?
w ostatnich sezonach sędziowanie pod Barcę może było z 2-3 razy, ostatnio to w ubiegłym sezonie w meczu z Valencią na CN , tam sędzia trochę pomógł , ale Barca postąpiła honorowo i widząc , że sędzia im pomaga, to dali wygrać Valencii, po za tym meczem to nie pamiętam kiedy ostatnio sędziowie pomogli Barcelonie
-
2014/12/10 16:20:57
No w sumie masz rację. Każdy zespół powinien - gdy widzi, że sędzia gwiżdże dla kogoś innego - przegrać, oddać punkty rywalowi. Szkoda, że Barca może robić to tak rzadko.


Czy Ty siebie słyszysz? :)
-
2014/12/10 16:57:40
kibic wraca pod nowym nickiem i udaje ze nic sie nie stalo ^^
Jestem pod wrażeniem :D
-
2014/12/10 17:14:04
opolanin40
Dzięki, że odezwałeś się i nieświadomie potwierdziłeś moją teorie. Pisząc opinie o Barcelonie nie patrze przez pryzmat tylko tego sezonu, ale jako całokształt. Tak, Busquets czy Iniesta byli najlepszymi zawodnikami na swojej pozycji. Już nie są od dłuższego czasu. Przypomnij mi kiedy Blada Twarz zagrała dwa bardzo dobre spotkania z rzędu? Ma przebłyski geniuszu czy pojedyńcze dobre spotkania, ale to już nie jest to co kiedyś. Nie bez przyczyny Pan Darek piszę o dekadencji (czy to był rok 2012 czy inny, to już kwestia sporna i do dyskusji), a wielu (o ile nie wszyscy) kibiców widzi, że Barca gra bez pomysłu jałową tiki take.
Barca nigdy nie słyneła ze świetnej defensywy, podobnie jak Real, ale miała solidną obronę, która pozwalała bramkarzowi na trochę spokoju. Dzisiaj na bokach defensywy grają przeciętni defensorzy, na środku myślący o niebieskich migdałach Pique, oraz... defensywny pomocnik Mascherano i średniej klasy 31 letni Mathieu, którzy niejednokrotnie ratowali sytuacje. Na prawdę to jest kpina, że drużyna mająca takie aspiracje i taki budżet miała tak niepoważną defensywe.

Na prawdę uważasz, że obecna linia pomocy Barcy to jest potęga? Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego pomocnicy praktycznie nic nie kreauje, nie notują asyst etc? O Inieście napisałem, o Busquetsie nie chce mi się pisać, Xavi nie prezentuje nawet 50% tego co kiedyś, Rakitić nie może grać tego w czym czuje się najlepiej.

Podtrzymuje to co napisałem na temat top 10. Alba dobrze gra do przodu, ale gdy Barca gra z topowymi zespołami, to na lewej stronie ma słabe ogniwo, które albo nie atakuje, albo nie nadąża z powrotem. Dziwią mnie opinie, które negują Alvesa, a wychwalają Albę, skoro różnica między nimi jest niewielka.

Suarez gra dużo słabiej niż grał Sanchez. Słabo komunikuje się z partnerami, niewiele kreauje, fatalnie wykańcza. Od czasu do czasu pokazuje przebłyski geniuszu, ale to za mało by mówić, że jest w top 10 na świecie.

Podkreślam, że nie lekceważe Barcy, bo jest to zespół, który posiada potencjał ogrywania każdego zespołu na świecie.

kaczor-89
Ciekawe podejście do sprawy. Wydaje mi się, że bez Messiego obecna Barca miała by poważny problem z awansowaniem do Champions League. Klub jest absolutnie uzależniony, a to z prostej przyczyny, że pozostali gracze są mało kreatywni. To zjawisko nasiliło się wraz ze spadkiem jakości gry Xaviego i Iniesty. Neymar czy Suarez to nie są zawodnicy, którzy w tiki tacę będą dawać choćby 20% tego co daje Leo. Z Realem jest inaczej. Ronaldo wprowadza zespół na wyższy poziom, ale bez niego drużyna funkcjonuje także bardzo dobrze. Wystarczy sobie przypomnieć finał CdR z poprzedniego sezonu. Powiem więcej, bez CR7 Real pewnie zdobyłby Decime.
-
2014/12/10 17:44:05
@kaczor
@tomo
No właśnie, czy pozostali są mało kreatywni z siebie, czy są mało kreatywni przez hegemona z Argentyny?
Jest coś takiego, jak "syndrom lepszego piłkarza", każdy chyba coś takiego widział nawet na szkolnym boisku - koleś lepszy od wszystkich, na każdym kroku udowadnia że jest lepszy, robi wszystko sam, odbierając pozostałym ochotę do gry. Nie czują odpowiedzialności za wynik, bo i tak wiadomo, że wszystko zależy od "genialności" jednego buca, który bez wątpienia przypomni im, że bez niego by wszystko przegrali i są gówno warci.
Messi wołający do kolegów na treningach "jak możesz być tak słaby, skoro tyle kosztowałeś" idealnie wpasowuje się w tę rolę. Dodać że gnojonemu Sanchezowi naprawdę posłużyła zmiana klimatu. Podobnie jak Fabregasowi.

O ile Xaviego tłumaczy wiek, Iniestę od biedy też, to pozostałych już nie koniecznie. A 26-letni "Busi" mówiący "że wielka Barcelona nie powróci" najlepiej oddaje psychiczne nastawienie Katalończyków.
-
2014/12/10 18:05:05
@tomo1989
Może bez Messiego grali by lepiej. Da mnie najlepsze mecze za Taty to były wtedy gdy Messi się leczył, a grał Sanchez.
-
2014/12/10 19:25:03
Nie chodzi o bycie fanatykiem, jako kibic Barcy staram się patrzeć na te jasne strony, a ich nie brakuje i wcale ta Barca tak źle nie gra.
Miała lekką zadyszkę(nomen omen po odpadnięciu Iniesty), miała problemy ze skutecznością na początku sezonu, ale teraz wszystko powoli wraca na właściwe tory.
Z tą defensywą też nie jest wcale tak źle, w dwudziestu meczach stracili 11 bramek, co jest wynikiem przynajmniej przyzwoitym.
Widać również bardzo dobrą atmosferę, co doskonale widać choćby po strzelonych bramkach(Suarez np. świętował ostatnio bramkę Pique radośniej i żywiołowiej niż wielu piłkarzy się cieszy po swojej) czy w końcu, że widać wsparcie zawodników pierwszej jedenastki dla tych "przyspawanych" do ławki(głównie dla Montoyi, ale to opowieść na oddzielną historię, choć szczerze ja osobiście nie rozumiem tej niechęci Lucho do Montoyi i nie podoba mi się to, że jest ignorowany).
Owszem jest jeszcze kilka niedociągnięć, ale to normalne w budowaniu "nowej" drużyny przez nowego trenera. Jeśli porównacie to do pierwszego sezonu Realu za Carlo, to nikt mi nie powie że tamta drużyna na początku grudnia wyglądała lepiej niż obecna Barca.
Gdy dodamy do tego, że najsilniejsze wzmocnienie Barcy dopiero uczy się gry w niej(sam mówi, że jeszcze ma sporo do poprawienie głównie w mierze taktycznej i poruszania się), jak i to, że obrona Barcy dopiero niedawno zaczęła grać w miarę jednolitym składzie(a zgranie w obronie jest bardzo ważne) to ja naprawdę nie widzę wielkiej greckiej tragedii jak ją malujecie.

@Rreal to mały quiz, skoro Alba nie jest TOP10 na lewej obronie, to wymień mi proszę przynajmniej pięciu lepszych(proszę nie pisz tylko Marcelo, bo jego Alba zjada na śniadanie), ja Ci podpowiem bo znajdę jednego Alabę.

A jeśli chodzi o wynik, to 5-1,( 2x Messi, Suarez, Ney, Iniesta - Cavani).
-
2014/12/10 20:15:53
@opolanin40

Kibic30/opolanin40 dla mnie jesteś bogiem tego bloga xDDDDD
-
2014/12/10 20:16:57
@TwojaStara ta historia rzekomo wzięta z życia o tym bucu, to mam rozumieć że znalazła się tu przypadkiem, czy też uważasz Messiego za takiego buca??
Chyba że to tylko twoje frustracje z młodości gdy jak wychodziłeś na boisko, to grałeś z takimi bucami, czyli Ergo nie grałeś. Ja osobiście nie mam takich "tragicznych" wspomnień z boiska, a gdy już znalazł się taki co to pozjadał wszystkie rozumy i chciał tak grać, myśląc że jest najlepszy i sam wszystko strzeli, to zazwyczaj dostawał taką lekcję futbolu, że po jakimś czasie albo sam się dostosowywał albo sam rezygnował. A dlaczegóż tak?? Z najprostszego i oczywistego powodu, czyli że piłka nożna to sport zespołowy i samemu to co najwyżej siniaki na nogach ugrasz. Podobnie jest np.w koszykówce, gdzie mistrzostwa wygrywa się przede wszystkim obroną. Popatrzcie na Jordana, który poza niezmierzonym bogactwem zagrań ofensywnych posiadał niezmierzone bogactwo zagrań defensywnych(obejrzyjcie ostatnie finały z Utah, a doskonale to zobaczycie) i dlatego jest uznawany za najlepszego w historii.

Wiem, wiem że koszykówka znacznie różni się od futbolu, ale nie w tym rzecz. Zawodników, co przedryblowali(nie mylić z potrafily by przedryblować, bo tu lista będzie trochę dłuższa, choć nieznacznie) całe boisko i z powrotem w normalnym 1-ligowym meczu nie było wielu, wręcz z historii, której ja pamiętam trafił się taki jeden, czyli Garrincha. Tym bardziej trzeba właśnie zrozumieć, że jednostka nie znaczy absolutnie nic(nawet taka jak CR czy Messi). Moim skromnym zdaniem, oczywiście.
-
2014/12/10 20:20:42
0twojastara
Czy Cesc i Sanchez odżyli po odejściu z Barcy? W moim odczuciu obaj nieźle grali w ostatnim sezonie. Tylko w samej lidze Sanchez zanotował 19 bramek, a Cesc 13 asyst. Biorąc pod uwagę, że odeszli do zespołów grających bardziej bezpośredni futbol, gdzie ich parametry są lepsze, to i statystyki będą poprawione, ale bez szału.

Podaj mi proszę tych pozostałych, których wiek nie tłumaczy. Słowa Busquetsa są racjonalne, więc nie wiem czego się czepiasz? Xavi mydlił oczy źle, Busquets mówi prawdę źle ;)

czerstwy_daktyl
Co rozumiesz przez pojęcie "najlepsze spotkania za Taty"? Wydaje mi się, że Barca nie wygrała żadnego ważnego i prestiżowego starcia za Martino, gdy Messiego nie było. Mogę się oczywiście mylić, bo pamięć ludzka jest ulotna.

opolanin40
Nie chcesz Marcelo, który moim zdaniem jest lepszy od Alby, to podam innych: Alaba, Felipe Luis, Blind, Azpilicueta, Schmelzer.
Pamiętaj podstawową zasadę. Obrońca przede wszystkim ma bronić.
Poprawa gry w defensywie nastąpiła w skutek zmiany taktyki. M.in teraz zamiast słabo broniącego duetu Xavi-Iniesta do gry wchodzi zawodnik, który więcej pracuje w defensywie (Rakitić czy Mascherano).
-
2014/12/10 20:32:38
@tomo1989
Kwestia stylu, szybciej grali, ciekawiej, mniej klepali wszerz.
-
2014/12/10 20:33:55
Blind nie jest lepszy od Alby, proszę Cię ;) Gdzie gra Blind a gdzie gra w Alba.
-
2014/12/10 20:53:07
@tomo
Prawie każdy fan barcy bluzgał na Cesca, więc tak dobrego sezonu nie miał. Sanchez w moim odczuciu grał nieźle, ale taki Stanowski przy każdej okazji upierał się, że Chilijczyk jest idiotą.

Nie chodzi o same słowa, tylko ich przesłanie. Jeśli 26-letni piłkarz nie wierzy w siebie, to jest bardzo źle. Jeśli SAM nie wierzysz, że możesz odnieść sukces, sprawić by drużyna grała lepiej, to nikt za Ciebie tego nie zrobi.

Fabregas opowiadał o zależności Arsenalu od Henry'ego - byle mu podać, a on coś zrobi. Piłkarze Barcy nie robią tyle ile mogą, bo nie wierzą, że potrafią. Gdy są kłopoty, to człowiek wraca do podstawowych rozwiązań, intuicyjnych. Jedyne co podpowiada intuicja większości piłkarzy barcy to: "podaj do Messiego".

A Suarezowi - "nie śmiej być lepszy od Messiego"

Dla połowy Katalonii Argentyńczyk stoi przed Bogiem. Popatrz na tego multikonciarza, który zareagował tak, jakbym obrażał jego matkę.

Neymar na mundialu pokazał, że potrafi być liderem. Więcej na pewno może Suarez. Iniesta jest cieniem, ale nie tak starym. "Busi" (spodobało mi się to ;)) jego to i wiek nie tłumaczy. Alba może zostawiać dziury, ale i ofensywne jego wejścia przeszły w zasadzie do historii(kiedy było ostatnie?). Maszcze który powinien grać w środku(nawet kosztem Mathieu w środku i Alby na lewej) bo kontrola w środku znaczy więcej niż dobra lewa obrona.

Oczywiście, nie twierdzę, że wywalenie Messiego dziś z drużyny załatwiłoby wszystkie problemy. Te nawarstwiły się przez lata i tak łatwo się ich nie pozbędą. Ale jedną z przyczyn problemów, może być właśnie zachwiana hierarchia w klubie. Ferguson zawsze wywalał "większych niż klub" i dobrze na tym wychodził, choć wielu nie wyobrażało sobie United bez Keane'a czy Beckhama.
-
2014/12/10 23:09:42
Moim zdaniem Barca zagrała niezłe spotkanie, lepsze od PSG - nie mówmy o niewykorzystanych sytuacjach. Niezłe, ale nie aż tak dobre żeby mowić, ze Barca wróciła na najwyższy poziom - widzieliście te dziury w środku pola? W pierwszej połowie. Gdyby tam byc Bayern czy Real to skończyłoby sie laniem do przerwy. PSG za bardzo sie bało, wiadomo, ze to nadal Messi Neymar Suarez, ale bez wiary nie można podejmować walki. Tym bardziej jak masz tak dobry środek pola. Co to kurde wgl było za ściąganie środkowych pomocników w końcówce? Jakiś prezent mikołajkowy? No ludzie, ja bym wtedy zagęszczał tę strefę. Zdjął nawet Cavaniego, ale nie Matuidiego czy Verrattiego - no chyba, ze rzeczywiście słaniali sie na nogach. Gratulacje dla Barcy, ale dzisiaj nie dość ze grała przeciwko PSG to jeszcze przeciwko własnemu trenerowi - to ustawienie to niemal 4-2-4. Co to było? Na szczęście dla nich wygrali. PSG pokazało umiejętności ale brak zimnej krwi. Największym wygranym nie jest Barca, ale Verratti i Lucas. No i może Pique który pod koniec dawał radę. Nie może ze reszta do kitu, po prostu to moje odczucia co do najlepszych.
-
2014/12/11 18:26:10
czerstwy_daktyl
Jakie znacznie ma gdzie gra zawodnik? Równie dobrze mógłbym zapytać dlaczego De Gea gra w United a nie w Barcelonie czy Realu. Skoro Alba jest taki dobry, to dlaczego w pierwszym spotkaniu z PSG zagrał kompromitująco, a w kolejnych dwóch najważniejszych starciach nawet nie wszedł na boisko?

Na prawdę nie przypominam sobie, aby Barca za Martino grała szybko i ciekawie. To, że oddali piłkę i wygrywali pewnie, nieznaczy że grali w miarę atrakcyjny futbol, ani przez moment nie wydawało mi się, aby mogli coś osiągnąć.

0twojastara
Jeżeli wyników nie ma, to obrywa się każdemu zawodnikowi danej drużyny. Mogę się założyć, że ta cała grupa chciała także sprzedać Messiego po finale CdR czy też po odpadnięciu z LM.

Tu nie chodzi o wiarę, a o racjonalne podejście do sprawy. Powiedz mi kto pełni rolę Messiego w reprezentacji Hiszpanii? Costa, Silva czy ktoś jeszcze inny? Prawda jest taka, że gracze Barcy obniżyli poziom swojej gry poprzez aspekty motoryczne i techniczne. Messi nie gra lepiej niż grał za najlepszych lat Guardiolii. Tyle, że wóczas miał znacznie lepszych partnerów.

Neymar liderem Brazylii jest od dłuższego czasu, ale jak gra Brazylia? Suarez to może mieć na myśli "kiedy w końcu zaczne trafiać", bo na razie gra w podstawowym składzie ze względu na brak konkurecji w ataku.

Każdego zawodnika można zastąpić, ale przy tych największych odbija się to na drużynie. Przypomnij sobie, że Ferguson pozbył się także Ronaldo. Jak na tym wyszedł? Messi co sezon bierze udział w kilkudziesięciu akcjach bramkowych. Takiego dorobku nie zastąpi nawet Neymar i Suarez razem wzięci.

Szukasz rozwiązania najbardziej skomplikowanego, a ono jest na prawdę prostę. Porównaj sobie drugą linie Barcy z przed 4 czy 5 sezonów z obecną, a będziesz wiedział w czym tkwi problem.
-
2014/12/11 19:39:58
@tomo
Naprawdę uważasz że możesz przywoływać BRAMKARZA w tym kontekście?
-
2014/12/11 21:09:55
"Przypomnij sobie, że Ferguson pozbył się także Ronaldo. Jak na tym wyszedł?"

To raczej ja polecam Tobie sobie przypomnieć, bo to United o wiele szybciej zaczęli zdobywać tytuły i zaliczyli nawet finał LM bez Ronaldo, niż Real z nim.

Zgodzę się, że z Xaviego nic nie będzie, też wydaje mi się iż Rakitić to nie ten kaliber. Ale w wypadku Albinosa i "Busiego" to tłumaczenie do mnie nie przemawia - starszych od nich piłkarzy przedwcześnie grzebano.

A jeśli nie widzisz koherencji między spadkiem formy sportowej, a motywacją piłkarzy(wyrażanej przykładowo na treningach, poprzez przykładanie się do nich z większym pietyzmem) to na to już nic nie poradzę.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac