blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Pęknięci na pół

Pycha, przedwczesne uczucie zwycięstwa, czy też zachwianie równowagi między atakiem i obroną stało się przyczyną klęski Realu Madryt w San Sebastian?

Rozwód nie posłużył nikomu.  Po debiucie w Manchesterze United Angel Di Maria wie, że trafił do drużyny, której z wielkości pozostała nazwa. Bayern też się przeobraża, Pep Guardiola stawia na grę trzema obrońcami, stąd dobijający do 33. roku życia Xabi Alonso musi się uczyć swojej roli od początku.

Bez tych dwóch graczy, architektów „La Decima” Real Madryt wyglądał na Anoeta jak zespół rozdarty. O ile między atakiem z Benzemą, Bale’m i Jamesem oraz pomocą Kroosem, Modricem i Isco porozumienie można było chwilami dostrzec, o tyle obrońcy i Casillas zostawali ze swoją robotą sami. Efektem była strata czterech goli, co dla takiej drużyny jest skandalem.

W 11. minucie było po sprawie. Tak wydawało się Bale’owi, Ramosowi i innym, gdy Real obejmował prowadzenie 2:0. Nie było w tym nic zaskakującego, przecież zaledwie kilka dni wcześniej Sociedad stracił trzy gole w Krasnodarze odpadając z Ligi Europy. Na inaugurację ligi przegrał z Eibar. Przed sezonem stracił Griezmanna, który odszedł do Atletico, a gwiazdami zespołu są Canales i Granero, którzy na Santiago Bernabeu skazani byli na grę w epizodach. Różnica w cenie i potencjale graczy po obu stronach miała się jednak nijak do klasy i siły stworzonych przez nich drużyn.

Pół biedy, gdyby problem zespołu Carlo Ancelottiego polegały na zlekceważeniu Realu Sociedad. Superdrużynie z Madrytu doskwierają jednak nie tylko braki motywacyjne. Ani Kroos, ani Isco, ani nawet Modric nie mają w genach skłonności do gry obronnej, stąd kłopoty, które drużyna przeżywała wczoraj, tylko się nasilą. Nie rozwiąże ich wypożyczony z Manchesteru Chicharito Hernandez, Meksykanin może być lekarstwem na problemy z formą Karima Benzemy. Kiedy do gry wróci Ronaldo, James zajmie miejsce Isco, co sprawi, że dysproporcja w ataku i obronie Realu jeszcze się powiększy.

Rozwiązania nie widać, chyba, że Ancelotti zdecyduje się posadzić na ławce gracza, za którego Florentino Perez dał 80 mln euro. Wydaje się, że po odejściu Alonso, jego miejsce powinien zając defensywny pomocnik, na przykład Sami Khedira, lub Asier Illarramendi. Akcje ich obu stoją jednak w Madrycie wyjątkowo nisko. Być może więc takie mecze jak wczorajszy będą się przytrafiać „Królewskim” częściej?

Póki co wszyscy gracze Ancelottiego posypali głowę popiołem, uderzyli się w pierś, przeprosili fanów, obiecali, że to się już nie powtórzy. Defensywa „Królewskich” wygląda jednak marnie, choć samym obrońcom, a nawet Casillasowi nie da się zbyt wiele zarzucić. W czasach, gdy w defensywnej grze większości drużyn udział bierze 10, lub niekiedy 11 ludzi, najlepszy klub Europy staje się dziwnym tworem, który ma się obronić piątką graczy. Wydaje się, że przy transferach tego lata, Perez pomylił się w kalkulacji. Niewykluczone jednak, że to wyłącznie trudne początki przełomu w taktyce.

Barcelona nie straciła gola w dwóch meczach. Chwilami drużyna Luisa Enrique gra szybciej, ciekawiej i mniej przewidywalnie, niż zespół Taty Martino. Jedno się nie zmieniło, odpowiedzialność za wynik spada na barki Leo Messiego. Gdyby nie Argentyńczyk o sześciu punktach na starcie Katalończycy mogliby pomarzyć.

Barca goli nie traci póki co, ale Mathieu nie sprawia wrażenia stopera dającego gwarancję na poziomie wyższym niż w rywalizacji z Elche, lub Villarreal. Neymar zagrał w tym sezonie tylko pół godziny, ale już pokazał, że ze stresem wynikającym z dysproporcji między rolą którą odgrywa w klubie i którą powinien odgrywać, wciąż sobie nie poradził. W niedzielę miał doskonałą sytuację do zdobycia gola przy stanie 0:0. W Santosie, lub reprezentacji Brazylii trafiłby do siatki w 9 próbach na 10. W Barcy wciąż się nadmiernie spina. Jak długo kibice z Camp Nou poczekają na przełom?

Jedno nie ulega wątpliwości. Na starcie sezonu Katalończycy wyglądają na znacznie bardziej głodnych sukcesu niż Real Madryt.

 


poniedziałek, 01 września 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/09/01 10:09:27
Rozwiązaniem problemu było by posadzenie Benzemy, przesunięcie Jamesa na środek ataku (fałszywa dziewiątka, cofający się napastnik), i umieszczenie Khediry/Illary do środka. Grały by wszystkie trzy najdroższe gwiazdy, prezes były zadowolony, posadzenie Benzemy na ławce nie było by osłabieniem drużyny bo tak słabo Francuz gra, James grałby lepiej bo bliżej bramki przeciwnika, a w pomocy byłby defensywny pomocnik.

Szkoda tylko że tak trudno posadzić tego Benzemę.
-
wod
2014/09/01 10:17:56
Benzema ma swoje zalety, ale, gdy nie gra Ronaldo, one znacząco maleją. Mając u boku urodzonego goleagora, gra Francuza wygląda lepiej. Ancelotti musi eksperymentować, także z Benzemą, bo ktoś te gole musi strzelać, których Francuz nie strzela.
-
2014/09/01 10:52:18
Ludzie jedna porażka i panika jakby ebola zaatakowała ze zdwojoną siłą. Rozumiem, że to Real, marka, historia i itd. Ale takie wpadki się zdarzają. Szczególnie po pozbyciu się zawodników. Fakt, nie można teraz stwierdzić, czy to była tylko wpadka, czy jednak jest jakiś poważny problem.Ale gdyby spojrzeć na takie United, to pozycja Realu jest naprawdę niezła.
Jedyny problem Realu, taki naprawdę realny, to pozycja napastnika.
Benzema to gość który naprawdę musi złapać formę. Jeżeli jej nie będzie mieć przez 3-4 miesiące może nic nie strzelić. Problem jest taki, że Real konsekwentnie pozbywał się konkurentów Benzemy. Igła rok temu, Morata teraz. I jeszcze przebąkują, że nie potrzebny im napastnik. Pojawił się nowy pupil Pereza? Gość nie dość że jest nietykalny, to jeszcze nie można nikogo sprowadzić, żeby przypadkiem drugi napastnik nie obnażył braków Benzemy.
Co do wczorajszego meczu. Wydaje mi się, że po prostu środek pola był za bardzo ofensywny. Ludzie ciągnęli do przodu i zapomnieli o tyłach. Na początku było fajnie, potem inicjatywa zgasła i nie dość że nie miał kto jej odebrać w środku pola, to jeszcze obrona zaczęła walić babole.
Mimo to Real często ma tak, że potrzebuje czasu by się rozpędzić. Z każdym meczem powinno to u nich lepiej wyglądać. Dla mnie jedyny problem to pozycja napastnika, no i mimo wszystko zbyt krótka ławka rezerwowych.
-
2014/09/01 11:17:59
Benzema, Benzema, ale to już jest chore, że wszystko co złe, to tylko wina jego i Ikera.
Naprawdę, ale jak wszedłem wczoraj na stronę Realu, to się przerazilem i utwierdzilem w przekonaniu, że nie ma sensu tam wchodzić, bo na 600 komentow, może trzy w temacie.

A więc o co kaman z tym Karimem? Po pierwsze Karim również brał udział w MŚ, ale o ile dajecie możliwość dojścia do formy zawodnikom jak Kroos, CR, Bale (mimo, że on akurat nie grał) czy innym, to odmawiacie tego Benzemie oczekując od razu po dwie bramki na mecz.
Kolejna sprawa, kibice Realu chyba zapominają, że Karim jest napastnikiem, który żyje głównie o z podań kolegów, gdy ich brak wygląda blado, albo w ogóle go nie widac. To nie jest Messi, że cofnie się 50 metrów, zabierze piłkę, przedrybluje kilku zawodników i sam stworzy sobie sytuację strzelecka. Żeby nie było, uważam że Real musi ściągnąć drugiego napadziora, ale głównie po to, że każdy potrzebuje zmiennika. A jeśli zmiennik okaże się lepszy, to już inna para kaloszy.

Real przegrał zupełnie z innych powodów i nie ma co maskowac problemu, że Benzema czy że Casillas, czy że trzeba się zgrać czy nauczyć, bo o ile w tym maskowaniu można znalezcc okruchy prawdy, to nie zmieni to tego, że Real ma niekompletna kadrę i w razie ( tfu tfu) kontuzji gracza ofensywnego wachlarz rozwiązań przestaje być wachlarzem, bo możliwości zmiany są mocno ograniczone.
Rozwiązanie? Modły do Pereza by wysciubil jeszcze jakiegoś grosza i oprócz napadziora sprowadził jakiegoś DF (wiem, że to nie łatwe, szczególnie w ostatnim dniu okna).
-
2014/09/01 11:34:05
Na stronie rm.pl jest fajny artykuł o tym, że kadra Realu jest najmniejsza od ery galagticos i czasów Wanderleia Luxemburgo. Wtedy nie sprowadzano zmienników dla gwiazd, żeby się przypadkiem nie obraziły. I to był początek końca ery galacticos. I teraz sytuacja się powtarza. Są święte krowy w Realu, które muszą grać bo przecież kosztowały grube miliony. Na ławce nie usiądzie przecież Bale, Ronaldo czy James. I dlatego odeszli Di Maria i Xabi. Niestety przez to zostaliśmy bez pola manewru gdyby coś nie szło. Wczoraj mieliśmy z ofensywnych zawodników na ławce tylko Raula de Tomasa. A co on by mógł wnieść do gry skoro zaliczył może z 1 występ w pierwszym zespole? A pamiętajmy co było w poprzednim sezonie. Ile było kontuzji w trakcie? I co zrobi Ancelotti gdyby kontuzję dostali np. Benzema i np. Ronaldo? Czy nadal będzie mówił że kadra jest kompletna? Nie rozumiem jak klub, który chce walczyć o wszystkie trofea ma w składzie JEDNEGO NOMINALNEGO NAPASTNIKA!!!!! Mieliśmy dobry skłąd, który trzeba było tylko wzmocnić w newralgicznych miejscach. Tymczasem Perez musiał w tym składzie zamieszać. A co z tego wyjdzie? Mam wrażenie że nic dobrego.
-
2014/09/01 11:40:37
@kibic
Pozwól kibicom Realu winić za porażkę kogo chcą, bo akurat co do tego, że Benzema nie nadaje się dla Realu, nie ma wątpliwości. Jest słabszy od Lewego, Suareza, Costy, Falcao (najlepsze dziewiątki obecnie, w tej właśnie kolejności). Do Raula, RvNa, Ronaldo (grubego), Morientesa w ogóle nie ma nawet startu.
Jest gorszy piłkarsko nawet od Micheala Owena który miał sezon bez fajerwerków w Realu. To nie jest piłkarz na ten klub.
Może i Karim żyje z podań kolegów i było ich mało, ale jak były wczoraj, zwłaszcza w jednej kontrze, to spieprzył, a wyobraź sobie, że napastników ocenia się po skuteczności.

I nie ma potrzeby wznosić modły do Pereza o kolejnego DMa, bo jest dwóch - Illara i Khedira. Chodzi o to, żeby zrobić im miejsce na boisko.
Mój pomysł jest najlepszy, Carlo powinien na niego wpaść ;)
-
2014/09/01 12:06:27
Czerstwy nie będę się klocil, bo nie w tym rzecz. Jedna sprawa, póki co piłkarze Realu potwierdzają w 100% to co pisałem, a nie to co Wy pisaliscie. Czy Ty tego naprawdę nie dostrzegasz? Szczególnie, że po wczorajszym meczu nawet eksperci zauważyli problem w postaci fatalnego zbilansowania zespołu.

Co do DF, to jeśli Illaramendi będzie w defensywie prezentował się jak przed rokiem, to lepiej niech grają trójką M8dric-Kroos-James, bo przynajmniej ofensywa może coś wymyśli.
A jeśli odpowiedzią ma być niechciany Khedira, który został, bo nikt go nie chciał kupić, to widać jak na dłoni problem z transferami Realu. Naprawdę tylko ja to dostrzegam?
Albo inaczej, ile jeszcze takich meczów potrzebujecie by zmienic sposób tłumaczenia?
Ja mogę spokojnie poczekać i wstrzymywac się z komentarzami w tym temacie. Napisz Czerstwy ile czasu potrzebujecie, miesiąc? pół roku? sezon?
-
2014/09/01 12:12:53
czerstwy_daktyl
Zapominasz o jednym. Być może Benzema jest nietykalny? Francuz przyszedł do Realu za spore pieniądze i od początku nie spełniał wymagań stawianych snajperowi Realu Madryt. Mimo to nie został sprowadzony napastnik z wyższej półki. Nawet odebrano jedynego realnego konkurenta jakim był Higuain. Od 2009 roku wszyscy napastnicy, których wymieniłeś zmieniali klub. Czyżby wszyscy byli poza zasięgiem Królewskich czy może Perez nie był nimi zainteresowany?

Wracając do tematu, Ancelotti ma ból głowy. Nie wydaje mi się, że sam chciał taką kadrę jaką ma. Włoch jest na tyle doświadczonym szkoleniowcem, że wcześniej czy później poskłada klocki. Szkoda tylko, że po Decimie ktoś te klocki rozsypał.

W Katalonii także różowo nie jest. Enrique ewidentnie chciał załatać dziurę w grze obronnej Barcy. Rakitić do tego idealnie pasuje, bo z pewnością prezentuje wyższe umiejętności w odbiorze niż Cesc i Xavi razem wzięci. Niemniej jednak już samo spotkanie z Villareal pokazało, że to nie wystarczy. Blok defensywny nadal nie jest monolitem i nadal są problemy z poprzednich lat.
-
2014/09/01 12:19:45
Aha i zapomniałem. Na mundialu Benzema był jednym z najlepszych napastników(lepszym od Costy, a że nieobecni racji nie mają, więc i lepszy od Falcao czy Lewego). Kolejna sprawato ttowarzystwo w którym gra, W Realu od strzelania bramek jest CR i to jest właśnie główny problem napastnika w Realu, bo on nie ma tam wychodzić i rozgrywać piłkę, tylko stać z linią obrony, czasem wyjść do prostopadlego, ale przede wszydtkim czychac na piłki z bocznych sektorow (głową gra przecież bardzo dobrze)czy na jakieś dobitki.I tu dochodzimy do meritum, tak grający napadzior rzadko kiedy jest bardzo widoczny, szczególnie gdy partnerzy prezentują się co najwyżej srednio.
-
2014/09/01 12:29:06
Tomo nie jest tak źle jak piszesz. Zauważ że sytuacje, które stworzył Villareal nie były spowodowane spoznieniem, minieciem czy rozklepaniem obrony, tylko wynikały z niedokladnych wybić, głównie Mathieu wprost pod nogi obrońców. I wg mnie było to spowodowane nie pressingiem ze strony przeciwnika, tylko tym, że Francuz uczy się dopiero schematów gry i taktyki, a właśnie tam jest zawarte wybijanie piłki w określony rejon boiska, z określonego rejonu boiska. Dlatego z takimi wnioskami wstrzymalbym się jeszcze kilka meczy, szczególnie że w takim zestawieniu ta drużyna wcześniej praktycznie nie grała.
-
2014/09/01 12:33:43
A ja cały czas będę powtarzał, że problemem Realu są przegrywane mecze. Było ich sporo w zeszłym sezonie, a w tym zaczęło się od katastrofy, bo oprócz wygranej z Sevilla to przegrali właściwie wszystko(meczu z Cordobą nie liczę).

Jeżeli chodzi o DM to Barcelona ma teraz absolutną przewagę w tym sektorze i Real ma tutaj gigantyczny problem, co było widać już w zeszłym sezonie, gdzie pomimo niezłych meczy dwa razy przegrywali z Barceloną i to tracą dużo bramek.

Ogólnie mówiąc Real ma dwa problemy:
1. Gra defensywna: bardzo słaby sektor DM oraz chwiejna jednak obrona. Z Sociedad to był także bardzo duży problem z pressingiem, ale akurat to można bardzo łatwo poprawić.
2. Atak pozycyjny: żeby James dał Realowi to co Real potrzebuje w tym temacie to by musiał być Iniestą i tutaj myślę, że można zakończyć. Real w ataku pozycyjnym będzie tak samo słaby jak Barcelona na kontrze, choć jak wiadomo Barcelona z kontry grać i tak nie będzie, a Real w ataku pozycyjnym czasami będzie musiał.

Co do Mathieu to mnie jednak facet wczoraj trochę przekonał, bo daje jednak szybkość i dynamikę, której brakuje Piquetowi, a Mascherano po prostu nie ma warunków fizycznych. Wiadomo, że to jest co najwyżej dobry stoper, ale czy w konteście Realu nie mówi się właśnie o takich wzmocnieniach, czyli ludziach, którzy zawsze wyjdą na boisko wykonać swoją robotę i można liczyć na to, że wykonają ją dobrze.

Jak na razie trzeba uczciwie powiedzieć, że transfery Barcelony sprawdzają się trochę lepiej chociaż moim zdaniem indywidualnie na boisku tego nie widać, bo np. Rakitic to jak dla mnie wygląda katastrofalnie momentami, ale jednak system jakoś działa.

-
2014/09/01 12:34:05
I tak jak pisałem wczoraj, gra ofensywna i defensywna przy stałych fragmentach wygląda bardzo obiecująco. Kolejna różnica sprzed roku? Rok temu w takim meczu raczej nie skończyło by się na zerze z tyłu.
No i cieszy dobra forma wychowanków. Przed tygodniem jeden debiutant strzelił bramkę, minął tydzień i kolejny debiutant strzela.
-
2014/09/01 12:43:28
Co z tego, że Benzema był jednym z najlepszych na mundialu? Co z tego, że strzelił tam 3, czy 4 bramki dla Francji? Klose pobił rekord Ronaldo, ale czy to oznacza, że od razu kupiło go City? Nie, bo gość jest za stary.
Benzema i Francja zaszły do ćwierćfinału i tam się z imprezą pożegnali. Benzema coś tam postrzelał, ale potem też nie dał rady.
CR na MŚ też nie dał rady. Nie wnikam czy to przez kontuzje, czy też przez słabszą kadrę od oinnych potęg piłkarskich. Nie pograł za dużo i to może zaważyć nad ZP dla niego.
Benzema strzelił co strzelił, ale MŚ się skończyły. James też nie może żyć tym co zrobił na MŚ. Tak samo jak nie będzie tym żyć Real. Występ na MŚ załatwił mu transfer do Realu. Ale to tyle. Nic więcej. Teraz ma czystą kartę i znów musi udowodnić parę rzeczy.
Benzema jest napastnikiem. I tak, gdy gra CR z Balem jego zadania są troszkę inne. Musi podawać, dogrywać i szukać tych zawodników. A cofnąć się po piłkę i ją rozegrać też potrafi. Nie jest samolubny, bo ma takich a nie innych zawodników.
Ale gdy CR już nie ma, a Bale nie daje rady, nagle Benzema gaśnie i przez 3/4 sezonu nie potrafi strzelić gola wtedy, kiedy trzeba.
Jest napastnikiem, ale nie potrafi strzelać wtedy kiedy musi. I tu jest feler.
Perez usunął mu wszystkich konkurentów do ataku w ostatnim czasie. A właśnie na takie momenty, gdy CR nie gra, lub ma spadek formy, gdy Bale też nie daje rady, a Benzema gra to co zawsze, przydałby się normalny napastnik.
Tylko po co? Ciekawa jestem jaką realną władzę nad transferami ma Carlo. Bo z tego co widzę, po okresie Mou, powoli zaczyna wracać stara śpiewka. Kasa,kasa i kasa.
Perez wciela w życie swoje plany i blokuje transfery piłkarzy, którzy są potrzebni.
-
2014/09/01 13:02:53
Vladito i w tym rzecz. Ja sam pisałem, że problem nie dotyczy jakości transferów, bo pod tym względem ciężko się przyczepić (Kroos i James to brzmi wielce obiecująco). Ktoś tu napisał, że opinie kibiców Barcy są powodowane zazdroscia, że Barca sprowadziła dwa drewna do obrony. A prawda jest taka, że problemem Realu jest właśnie brak transferów dwóch drewienek, które zbilansowalyby tą drużynę, bo więcej jakości specjalnie tam nie potrzeba. Bo Barca poza "drewienkami" zakupila jakość w postaci Rakitica i Suareza, w mojej opinii czysto na papierze, lepsze transfery niż Realu, ale tu pewnie nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
zauwazcie jedno, Barca kupiła zawodników w najlepszym piłkarskim wieku, czyli gotowych na każde wyzwanie Real natomiast zwłaszcza w postaci Jamesa kupił zawodnika przed którym jeszcze spora dtoga, nawet Kroos gdy weźmiemy pod uwagę, że dopiero musi się nauczyć gry na nowej pozycji, to widzimy że są to zawodnicy perspektywiczni, a nie w pełni uksztaltowani.
Gdy dodamy do tego, że Barca ma jeszcze dodatkowe pole manewru, w postaci La Masii, przez co Real musi kupować więcej zawodników, bo świeżej krwi brak, to tym jaśniej dostrzeżemy nie najlepszą politykę transferowa Pereza. Wystarczy spojrzeć na liczby, Real kupił trzech zawodników, a pozbył się przynajmniej pięciu, plus brak świeżej krwi., Barca kupiła 7 zawodników, odeszło również 7, ale doszło kilku młodych(póki co zagrało ich trzech), ale jeszcze kilku czeka w kolejce. Więc choćby w suchych liczbach widać problem i brak zbilansowania drużyny.
-
2014/09/01 13:11:43
Kaczor nie bronię Benzemy, wykazuje tylko nierówne traktowanie zawodników przez ich Wlssnych(sic!) Kibiców. Co do kupna napastnika, to obawiam się że z taką grą pomocników i Falcao miałby problem, bo on multum bramek zdobywa z pola karnego po podaniach kolegów, a nie po samotnych szarzach. Jak chcecie napastnika, który w razie w sam weźmie piłkę i zrobi co trzeba, to może faktycznie transfery nie są aż tak niezbędne, wystarczy spróbować pograć fałszywą dziewiatka. Tylko do tego musieliby zmniejszyć ilość górnych wrzutek z bocznych sektorów boiska, czyli znowu zmieniać styl, czyli wszystko od nowa.
-
2014/09/01 13:11:45
kibic - właściwie nie chodzi o to kogo Real nie kupił, bo zakupy zrobił dobre. Raczej chodzi o to, kogo sprzedał.
Khedira - jeżeli o mnie chodzi to powinien grać częściej. Bo jak na razie jest traktowany jak pacynka. Wiadomo, że reprezentacja a klub to dwa różne światy (Lewandowski), ale w reprze Khedira ma lepszą pozycję. Myślę, że w Realu powinni trochę bardziej w niego uwierzyć. Szczególnie, że oddali Alonso. Więc choćby i Khedira miał być tylko od przerywania akcji i potem oddawać komuś piłkę do rozegrania, to już by było coś.
No i ten transfer DiMarii. Niby wszem i wobec poszło o pieniądze. Ale czy to naprawdę był tak wielki problem dać Angelowi podwyżkę? Szczególnie, że był on w wieku, jak to uznałeś kibicu dobrym do tego by zdobywać szczyty. I nie wierzę, że Angel się "wypalił" w Realu. United też zdobywali LM i jakoś nikt nie odchodził przez to "bo się wypalił".
Jak dla mnie błędem było pozbycie się tych piłkarzy. No i może faktycznie brakło transferu dobrego ŚO.
-
2014/09/01 13:42:34
Kaczor co do transferów pełna zgoda. Sam wcześniej podkreślałem, że pozbycie się dwóch kluczowych zawodników jest błędem, nawet jak w ich miejsce sprowadza się doskonałych zawodników(chyba tylko na stronie Realu, kibice nazywają zakup Jamesa za nietrafiony i niczym uzasadnionych, ja sam bardzo wysoko cenię nowe nabytki Królewskich, choć niekoniecznie Kroos za Alonso to dobry wybór, z powodu charakterystyki obu graczy), bo nawet patrząc na suche liczby, widać że bilans póki co się nie zgadza. Przez swoje wnioski(póki co czas pokazuje, że jak najbardziej słuszne) zostałem wyzwany od debili, głupków itp., ale mnie to rybka, bo obroni mnie prawda, którą póki co widać jak na dłoni.
Tak jak pisałem, Real by zmienić bilans na plus nie musi kupować największych gwiazd(te już ma), potrzebuje jeszcze uzupełnień, choćby poziomem zbliżonym do uzupełnień Barcy w obronie(czyli nie Silvy czy Humelsy, ale solidni, ograni środkowi obrońcy i bardzo ciekawy, jeszcze młody prawy obrońca) bo Suarez czy Rakitic to nie uzupełnienia, tylko wzmocnienia, podobnie jak James i Kroos.
Reasumując, wczoraj widać było dwie główne bolączki Realu(a zarazem właśnie one pokazały błędne pozbycie się akurat tych zawodników), czyli brak łącznika między obroną a pomocą(Alonso) i brak łącznika między pomocą, a atakiem. Jeśli te dwie dziury odpowiedno zaplombują(ja sam Khediry nie skreślam, na DF bardzo dobry wybór, ale jesli odpowiedzią na problem, będzie podstawowy skład dla niechcianego zawodnika, to sami dostrzegamy, że coś jest na rzeczy z głową czy świadomością prezesa. Bo najśmieszniejsze, a zarazem najtragiczniejsze jest to, że Carlo przede wszystkim chciał zatrzymać Di Marię i Alonso, a gdyby to było możliwe, tylko przy nie kupieniu Jamesa, to wiadomo, że Carlo by o nie kupił. Oczywiście cała otoczka transferów z i do, to tylko przypuszczenia i insynuacje, bo prawdy kto, co, gdzie, dlaczego to się pewnie nigdy nie dowiemy.
-
2014/09/01 13:52:56
A tak na całkiem poważnie, to nawet jeśli zgodzimy się, że Real z czasem nauczy się nowego stylu i Kroos będzie prawie nowym Alonso, to po wczorajszym meczu wszystkim w klubie powinno się zapalić ogromne i głośne czerwone światło.
Nie, nie chodzi tu o sposób gry,o słabą formę jednego czy drugiego zawodnika(bądźmy uczciwi w Realu, póki co każdy jest trochę pod formą(nie wiem jak Navas, ale jego nie widziałem jeszcze w akcji) czy dziurę między obroną a atakiem, a brak ławki rezerwowych. Bo jak wróci CR i Jese(Wszyscy zastanawiają się jak poradzi sobie Falcao po ciężkiej kontuzji, natomiast nikt nie bierze pod uwagę rozwiązania, że Jese też może mieć takie problemy, szczególnie że on jednak dłużej nie grał), to na ławce będzie albo dwóch, albo najwyżej trzech ofensywnych zawodników(to pod warunkiem, że Khedira lub Illara wskoczą do pierwszego składu). Pokazuje to, że jedna kontuzja i marzenia o tytułach, to będą naprawdę tylko marzenia.
Więc na koniec, życzę Realowi albo zmiany mentalności prezesa w ostatnich godzinach okienka, albo życzę Realowi dużo zdrowia, zero kontuzji i łaskawych sędziów, bo nie chcę sytuacji, że gdy dojdzie do pierwszego GD to będzie to już mecz o pietruszkę, bo Real straci wcześniej szanse na tytuł(to jest lekka ironia, więc bez złośliwych komentarzy proszę).
-
2014/09/01 14:17:55
KibicSportowy30
Jeśli chodzi o złośliwe komentarze to nawet jeśli takie będą nie powinieneś sie nimi przejmować bo to pewnie od kibiców amatorów (czytałem o nich fajny artykuł w serwisie w którym sam pisze o piłce) Kibice amatorzy - czyli żałosne formy kibicowania.
Jeśłi chodzi o Real to prawda ostatni mecz można uznac za porażkę i kompromitację królewskich, sądzę jednak ze z tym składem są w stanie wygrać dużo .. problem w tym że muszą grać jak zespół a nie jak zlepek nazwisk. bo same nazwiska nie wygrają z inną "drużyną"
-
2014/09/01 14:32:15
Polaczenie, owszem mogą, szczególnie patrząc na ich siłę ofensywną, która jest bardzo silna. Ale problem leży w tym, że tzw. "Dream teamy" sprawdzają sie w meczach pokazowych, gdy przeciwnik za bardzo im nie przeszkadza. Natomiast ciężko z takiego materiału zbudować silną drużynę, która będzie wygrywać.
Z jednej strony mogę zrozumieć ubogą ławkę, prezes i trener może nie chcą niepotrzebnie psuć gwiazdkom w głowach ich wielkości i zastanawiać się czy grzecznie zniosą ławkę rezerwowych. Nie ma zmienników, to i nie ma problemu. Ale to też tylko ironia, każdy zawodnik nawet Messi czy CR potrzebują zmiennika, bo ciężko jest wytrzymać ponad 60 meczy w sezonie i utrzymywać się w najwyższej formy, bez choćby chwili odpoczynku. Przecież choćby po tym początku sezonu, że Leo w formie i wypoczęty, to zawodnik 100 razy lepszy niż Messi zmęczony i w lekkim dołku(choć nawet wtedy ze świecą szukać lepszych). Więc długa i zbilansowana ławka rezerwowych, to obecnie klucz, a nie tylko fanaberie bogaczy.
-
2014/09/01 14:35:16
Benzema mundial moim zdaniem miał bardzo przeciętny, strzelił 2 brmki w meczu z Hondurasem i jedną w meczu ze Szwajcarią, obie drużyny do najlepszych nie należą, gdzie był Benzema w kolejnych meczach ? Moim zdaniem mundial całkiem przeciętny. Już przed mundialem miał fatalną passę bez strzelonej bramki, strzelił w pierszym meczu z Bayernem a na kolejne trafienie w barwach Realu czekaliśmy do meczu z Cordobą tydzień temu. Wygląda to bardzo źle ! Dodam jeszcze że w tym samym czasie Sergio Ramos zdobył 6 bramek..

Jeśli chodzi o ocenę okienka Realu po części zgadzam się z @kibicsportowy30. Kross i James to dobre transfery, ale poza nimi Real powinien dokonać transferów podobnych do Barcy, zawodnicy z doświadczeniem, idealni do uzupełnienia składu. Na teraz wygląda to źle, brakuje tych właśnie drewienek, kiedyś był Albiol, Higuain, Kaleson.. żadni wirtozi, ale swoje robili, było kogo wpuścić na końcówkę gdy trzeba było gonić wynik, serce na boisku zawsze zostawiali.

Coraz bardziej dziwne wydają mi się decycje Carlo.. Trener z takim doświadczeniem wychodzi na mecz z takim przeciwnikiem na jego stadionie bez DM ? Khedira musi grać w takiej sytuacji.. Ktoś musi odwalać tą czarną robotę. Druga sprawa to dlaczego nie gra Varane ? Jeden z największych talentów na pozycję stopera już drugi sezon grzeje ławę.. U Mourinho pewnie dzisiaj byłby jednym z najlepszych stoperów na świecie, a tak gra Pepe, zawodnik 32 letni, nieobliczalny w dodatku nie gra nic specjalnego. Nie rozumiem tego.

Ogólnie gra Realu wygląda teraz źle, nie ma prostopadłych piłek, nie ma mocno bitych piłek z boku szesnastki, nie ma kontr.. Haos na boisku i haos w zarządzaniu -> Di Maria i Alonso.
-
2014/09/01 14:40:22
Tak całkiem na poważnie. To Navasa nie mogłeś widzieć, bo Perez sprytnie wyjeb*ł Lopeza i kupił nowego bramkarza, po to, żeby Iker spokojnie wskoczył znów do bramki. Nowy bramkarz? Kto będzie chciał na chama sprawdzać co umie. Lopez już pokazał, że potrafi bronić i go Perez usunął. Nie chcę tutaj wchodzić w żadne teorie spiskowe. Po prostu to wygląda tak, jakby Iker miał na chama wrócić do bramki. A to był najlepszy sposób.
Co do obrońców to opisujesz dokładnie to co zrobił Mou za swojej kadencji. Dokoptował po prostu Carvalho na środku i jechał z obroną.
Co do łącznika obrony z pomocą. Widziałbym tam Khedirę do spółki z kimś np. z Modriciem, a przed nimi James.
O połączenie z atakiem już łatwiej. Będzie po prostu brakować Alonso i tyle. Od niego dużo się w Realu zaczynało i na nim wiele akcji drużyn przeciwnych się kończyło.

Teraz jeszcze sprawa ataku. Benzema, benzemą - mam do niego zastrzeżenia i do polityki prezesa względem niego, ale na pewno Real nie powinien go sprzedawać.
Dziwi mnie natomiast to, że MU dało radę wypożyczyć Falcao na rok, dlaczego tego nie zrobił Real? Byłby to idealny interes dla nich.
Za to niby wypożyczyli Hernandeza. Który w United już od roku nic nie gra a w reprezentacji ponoć ostatnio stracił miejsce.
Niby to jakaś alternatywa. Ale po ostatnich przejściach to jedna wielka niewiadoma.
Zgadza się to jednak z wymaganiami ludzi Realu. Którzy stwierdzili, że poszukują kogoś kto nie będzie się skarżyć na to, że mało gra, przyjmie rolę drugoplanową i będzie siedzieć cicho. Słowem - ukrócili listę napastników możliwych do pozyskania do może 3 nazwisk w całej Europie.

Na rm.pl część ludzi mówi, że z podobnym składem Real w tamtym sezonie zdobył Decimę. I spoko. Fakt, poradzili sobie nieźle - Decima to nie w kij dmuchał. Tyle, że w lidze dali ciała i zajęli 3 miejsce. Nie wiadomo jak będzie teraz.
Teoretycznie rzecz ujmując, kolejny triumf w LM odpada (nikt nie obronił dotychczas tego trofeum). Pozostaje więc liga, nie liczę Pucharu bo jego wygraniem można się cieszyć raz na parę lat, szczególnie w takim klubie jak Real. Pozostaje więc ta nieszczęsna liga, którą przydałoby się wygrać. A może nie być łatwo. Barca się wzmocniła, mają nowego trenera i choć ludzie nadal piszą, że w obronie Barca może mieć kłopoty, to pozostaje drużyną liczącą się w walce o ligę.
No i jest też Atletico. Niby sprzedali część składu, ale też kupili ciekawych graczy. Może będą się liczyć w walce o tytuł, może nie. Real jednak powinien wziąć tą sprawę na serio. W tamtym sezonie 3 miejsce, a w tym sprzedali część podstawowego składu.
Żeby się nie okazało, że zostaną z pustymi rękami.
Co do Carlo - wydaje mi się, że powinien w końcu jakoś ich ustawić i drużyna powinna się zgrać. Real zawsze ma trudne początku sezonu. Choć może się wydawać, że teraz dodatkowo go sobie utrudnili.
Co do transferu Jamesa - chyba nie minę się dużo z prawdą, jeżeli powiem, że doniesienia dotyczące wartości marketingowej też miały bardzo duże znaczenie, przy jego transferze. Perez lubi trzepać kasę na wizerunku graczy - taka polityka. I spoko, rozumiem to. Nie rozumiem jednak dlaczego od razu wykopali DiMarię.
To nie MU, że na szybko robi się generalny remont, który był odkładany od paru lat. To klub który wygrał puchar LM.
P.S.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że największym wygranym tego okienka jest Mou i jego Chelsea. Zrobił kapitalny transfer pod swój styl gry - Costa. Do tego Fabregas - będzie miał kto asystować. No i jeszcze ten bilans transferowy, który stawia Chelsea w bardzo dobrej kondycji finansowej.
-
2014/09/01 15:17:17
Kaczor co do Chicharito, to jak ktoś zauważył, lepszy rydz niż nic. Wprawdzie Perez marzył o Aguero, Suarezie czy Falcao, ale już jedno brakujące drewienko doszło, więc już wygląda tociut lepiej, oczywiście przynajmniej na papierze. Bo konia z rzędem temu, kto wie w jakiej formie fizycznej i psychicznej jest obecnie Chicharito, skoro w zeszłym sezonie praktycznie nie grał, a nawet w reprezentacji osiadł co najwyżej na ławce rezerwowych. Oczywiście pamiętam doskonale Chicharito z poprzedniego mundialu gdzie grał doskonale i dzięki temu trafił na Old Trafford. Tyle że o ile na początku grał sporo, to z upływem czasu grał coraz mniej i w tej chwili jest to naprawdę jedna wielka niewiadoma. Ale dobrze że jest, jeszcze jakieś drewienko do pomocy(najlepiej takie z inklinacjami defensywnymi) i choćby sam suchy bilans będzie wyglądał dużo lepiej. No i jest szansa, że w razie niekorzystnego wyniku Carlo będzie miał jakiekolwiek pole manewru, bo to najbardziej kłuło wczoraj w oczy(tak jak mówię, na ocenę samej gry. za wcześnie, choć pozytywów i tak jest mało)
-
2014/09/01 15:19:02
Aha a Navasa widziałem na MŚ, wtedy był w rewelacyjnej formie. Jak jest obecnie i co najważniejsze jak zniesie presję grania dla takiego klubu, to są póki co pytania bez najmniejszej odpowiedzi.
-
2014/09/01 15:46:19
No właśnie. Navasa widzieliśmy na MŚ i był w formie. Widzieliśmy też Ikera i w formie nie był. Z resztą przed MŚ też nie był. I niby nagle w 2 tygodnie Iker złapał formę, a Navas ją stracił? Naprawdę wydaje mi się to grubymi nićmi szyte.
Wiem, że w Realu nie siedzę i nie wiem co tam się dzieje. Ale moim zdaniem sytuacja jest dziwna po prostu.
Co do Hernandeza - jak grał w United, to właśnie był Jokerem. Często ostatnie minuty należały do niego. Wchodził i za dobrych czasów strzelał gola.
Może teraz zmiana klimatu mu pomoże? Życzę mu tego bo lubię chłopaka.

No właśnie. A co z Varanem? Był Mou i Zidane to Varane mógł się rozwijać. Teraz jakoś jest pomijany. Tak, czasem miał błędy w obronie. Raz, czy dwa Real stracił przez to gola. Ale wydaje mi się, że nie byłby gorszy od Pepego, czy Ramosa.

Wiadomo, że na wnioski za wcześnie. To dopiero sam początek sezonu. Teoretycznie, nawet MU za czasów Fergusona potrzebowało rozbiegu, żeby się rozpędzić. Więc mogą nawet wygrać ligę. Choć to akurat jest mało prawdopodobne.
Zobaczymy jak się sprawy potoczą.
Nam na szczęście za przewidywanie nie płacą. Możemy sobie spokojnie komentować to co widzimy i nikt nas za to nie będzie ścigać :)
-
2014/09/01 16:02:10
Kaczor heh dokładnie, co najwyżej obrażać.

A co do Varane'a, to Zidaneb0 dopiero za Carlo dostał ważną rolę, bo został asystentem (zmieniło się coś w tym temacie? ), więc to nie tłumaczenie. A już poważnie, może czas zaufać trenerowi, bo to on jest z zawodnikami na codzień, obserwuje ich na treningach i być może Varane prezentuje się słabiej niż rywale? Poza tym pod koniec zeszłego sezonu miał problemy z kontuzjami, może nadal coś jest na rzeczy?
-
2014/09/01 18:07:52
Od nowego sezonu Zidane jest chyba trenerem Castilli.

Teraz czeka wszystkich przerwa na mecze reprezentacyjne (nienawidzę ich w trakcie sezonu). Ale po nich wszystko powinno się wyklarować. Piłkarze wrócą do swoich klubów, nowi odpoczną po zawiłościach transferowych i wszystko ruszy już na poważnie. Do tego LM, chociaż akurat nie dla United.
-
2014/09/01 18:51:54
Też nie lubię przerw reprezentacyjnych, ale kiedyś grać muszą, bo osobiście nie wyobrażam sobie zlikwidowania czy olania meczy reprezentacji i np.przeniesienie ich(podobnie jak w siatkówce) na wakacje klubowe.

Inna ciekawa sprawa z tego okienka, to cwaniactwo prezesów, które najlepiej pokazuje że finansowe fair-play(mimo że założenia wydają się słuszne) praktycznie nie istnieje. Oczywiście chodzi mi o tą falę wypożyczeń(z opcją pierwokupu za rok) i przeniesienie opłat na przyszły rok. Nowa zaraza futbolu?(Bo za rok pewnie będą nowe wypożyczenia i tak w kółko) No cóż, widać że UEFA przegrywa z nowobogackimi, ale w sumie nie dziwne skoro to taka skostniała organizacja.
-
2014/09/02 11:10:05
Zajrzałem z rana na stronę Realu, by zobaczyć czy kogoś jeszcze nie dokupili i spojrzałem na artykuł na temat przejścia Falcao i komentarze kibiców Realu. Pokazały one jednoznacznie, że znowu miałem rację, jeśli chodzi o ich ocenę piłkarzy, która się zmienia, gdy tylko jakiś zawodnik opuści Real(Oezil - czyli lepszy od Iniesty, póki grał w Realu, potem powolny, bez zaangażowania po prostu słaby, gdy odszedł,
Di Maria - najlepszy zawodnik zeszłego sezonu, cudowny ruch Carlo z przesunięciem go na inną pozycję, bez niego by nie było Decimy, teraz wcale nie grał tak dobrze, właściwie tylko z Barca ładnie i dwie asysty, a tak to najwięcej strat, niecelne dosrodkowania i zawodnik, któremu zależy tylko na kasie (pamiętajcie tylko Miśki, że CR też by odszedł, gdyby mu więcej nie zaplacili) i dobrze, że odszedł,
Alonso - generał, architekt gry, łącznik między obroną a atakiem, najlepszy DF świata, podstawa na jeszcze przynajmniej dwa-trzy sezony, a teraz(czyli pół roku później), to już nie taki niezbędny zawodnik, który już nie gra tak dobrze i pewnie będzie coraz gorzej, bo przecież stary jest itp., itd.) lub do niego nie przejdzie.
Bo jeszcze wczoraj Wszyscy wychwalali Falcao, nawet jak gruchnelo, że to tylko Chicharito ma przyjść, to pisali zasłona dymna, nie uwierzę póki nie zobaczę, jak można ściągać głębokiego rezerwowego zamiast najlepszego napastnika świata itp. Dzisiaj zmiana frontu, przereklamowany i przeplacony, dobrze że to Groszek przyszedł, bo jest młodszy i lepiej się wkomponuje w zespół,dobrze w sumie, że nie przyszedł, bo pobieralby tylko ogromną wypłatę itp. O Suarezie i opiniach na jego temat już wspominałem, choć wtedy zostałem wysmiany, jak widać powyżej całkiem niesłusznie, bo raz to można mówić o przypadku, natomiast to jest zwykła hipokryzja.
-
2014/09/02 12:49:03
A ja teraz z ciekawości wszedłem na rm.pl i w newsach potwierdza się teza, że Real sam sobie zagwarantował niezły pierdolnik.
Sprzedali bardzo ważnych zawodników. DiMaria, Alonso,Lopez,Morata (ten akurat mniej ważny, ale był już obeznany w systemie). Co dziwi jeszcze bardziej, odeszli po dobrym sezonie i efektem tego jest potrzeba zbudowania nowej machiny.
Co dziwne, wychodzi na to, że Alonso odszedł, bo chciał. Chyba, że jemu też się coś nie podobało, tylko tego nie powiedział głośno. Alonso jest dość taktownym człowiekiem i mógł jakieś sprawy przemilczeć. DiMaria odszedł bo mu się nie podobało w Realu, a według niego samego grał ostatni sezon w Realu, tylko ze względu na CR. No i do tego Lopez, który został potraktowany jak śmieć i wywalony na zbity pysk, żeby tylko Iker miał łatwiej stać się znów bramkarzem nr.1 (to tylko moje zdanie). Mam nadzieję, że jednak się mylę, bo szkoda by było Navasa.
A no i jest jeszcze Khedira. Jego sytuacja była dość niejasna podczas tego okienka. Nie wiem, czy faktycznie mógł gdzieś odejść, czy to tylko pismaki pisali brednie. Faktem jest jednak, że o ile się nie mylę Khedira ma tylko rok ważnego kontraktu. A obecnie lepszego pomocnika do rozbijania akcji przeciwnika Real nie ma. Jest niby Illara, ale to podobny poziom co Chicharito.
Piszę o tym, bo ci zawodnicy, byli bardzo ważni dla Realu. Trzeba pamiętać, że Carlo nie od razu Madryt zbudował. Dopiero gdzieś tak od drugiej części sezonu, Real nabrał siły i wyrazistości. Zaczął grać pewniej, skuteczniej, wszystko zaczęło nabierać barw.
I po tych 6 miesiącach względnego pływania w niebiosach, wszystko szlag trafił.
Wynikiem tego będzie znów dostosowywanie się do nowej taktyki. A mieli już tyle klocków na swoich miejscach.
Dziwna sytuacja, bo patrząc na to obiektywnie, Real jako jedyna drużyna z 3 (A.M i Barca) miała, teoretycznie największe szanse, by pozostać w mniej więcej tym samym składzie. Co mogło im wyjść tylko na plus.
Barcelona była gotowa przebudować skład po niepowodzeniach. Atletico został rozkupione, głównie przez Mou. A Real miał tylko dokonać korekt i być pretendentem do wygrania ligi i zachować szanse na obronę LM.
A stało się tak jak się stało. Teraz wszystko zaczyna się tam znów od "być może".

Nie chcę uchodzić za kogoś kto mówi, że Real teraz nie ma szans na nic. Że nowi zawodnicy nie dorastają do pięt starym. Warto jednak zaznaczyć, że zmiany nastały w zaskakującym momencie. I nie jest powiedziane, że nowi piłkarze "zaskoczą" w przeciągu następnych 5 miesięcy. Tak by Real w drugiej połowie sezonu walczył znów o finał LM i 1 miejsce w lidze.
-
2014/09/02 13:20:47
Kaczor jeśli chodzi o Real czy jakąkolwiek inną drużynę, to na oceny jest zdecydowanie za wcześnie. Tak jak zauważyłeś, na początku poprzedniego sezonu Real również tracił sporo bramek i nie wyglądało to najlepiej, ale było to spowodowane w głównej mierze przez zmianę taktyki i grą tylko na jednego DF(pomijam wyjątki jak GD, gdzie Ramos na DF zagrał chyba pierwszy raz w życiu i tak to też niestety wyglądało), zamiast jak wcześniej na dwóch.
Teraz znów albo trzeba zmieniać taktykę, albo postawić na niechcianego Khedirę. No bo przecież jak mają grać Kroos i Modric, to wiadomo że na jednego DF całkowicie odpada, bo oni nawet jakby grali na dwóch, nie prezentują odpowiednich umiejętności na tą pozycję, oczywiście dla takiego klubu(bo w słabszym pewnie i na obronie by błyszczeli). Oczywiście wszystko zweryfikuje boisko, ale para DF Kroos-Modric w moich oczach wygląda miernie, wręcz mogę stwierdzić, że na początku sezonu wśród topowych klubów Real odstaje w tym elemencie nawet od klubów grających na jednego, bo taki Busi np. na DF Modrica i Kroosa zjada na śniadanie i to takie słabo pożywne.
-
2014/09/02 13:28:57
kibicsportowy30
Mimo, że drużyna Marcelino zagrała pasywnie to i tak stworzyła sobie kilka sytuacji, które powinny zakończyć się bramką. Defensywa Barcy kilkukrotnie dopuściła do oddania strzałów z dogodnych pozycji. Lepsza drużyna wykorzystałaby błędy defensywy z zimną krwią. Alves nadal nie nadąża do defensywy wielokrotnie zostawiając wolną prawą flankę. Mathieu, tak jak pisałeś, wielokrotnie źle wybijał piłkę tworząc zagrożenie pod własną bramką. Czy to efekt nieznajomości systemu? Wątpie. Jeśli chodzi o ocenę stałych fragmentów gry, to poczekajmy. Barcelona niewiele broniła, a z atakujących fajnie wyglądał tylko rzut rożny przeciwko Elche, gdy Alves minimalnie przestrzelił. Debiutanci strzelili bramkę. Fakt. Niemniej jednak gdy Munir miał dużo mniej miejsca to był bezużyteczny. Sandro to typ Pedro, czyli typowy walczak. Przy autobusie bezproduktywny. Biorąc pod uwagę brak dostępu do transferów przez najbliższe dwa okienka transferowe, to sztab Barcelony zbytnio się nie popisał.

kaczor-89
Nie jest tak, że Real po poprzednim sezonie nie potrzebował zmian. Decima zaciemniła obraz, który wyłaniał się z ligi. Przegrane mistrzostwo, przegrany dwumecz ligowy zarówno z Atletico jak i z Barceloną. Ancelotti nie zbudował na tyle mocnej ekipy, aby teraz móc odpoczywać.
-
2014/09/02 13:39:25
Wiadomo, że Real nie miał idealnego sezonu. Dlatego napisałem, że był dobry. Tak, Real potrzebował pewnych dodatków, ale po tym okienku stwierdzam, że wyszli jedynie na zero. Za dużo zmian było. Dlatego uważam, że odejścia piłkarzy stworzyły tylko dodatkowe problemy.
Ciągnąc jeszcze wątek postawy piłkarzy Realu w tamtym sezonie. To nie sięgając głebiej i nie szukając w meczach ligowych. W finale LM Real też otarł się o niepowodzenie. Naprawdę niewiele brakowało by pomyłka Ikera i niemoc w strzeleniu gola, doprowadziły do największego niepowodzenia Realu ostatnich lat.
Błysk Ramosa uratował Real. W ogóle Ramos miał bardzo udaną końcówkę tamtego sezonu pod względem strzelania goli. Dzięki niemu Real mógł świętować Decimę. Dopiero w dogrywce obudziła się reszta zespołu.

Co do Barcy - dużo ludzi uważa, że problemy z defensywą Barca ma nadal. I jeszcze trochę czasu upłynie, nim zaczną grać lepiej pod swoją bramką.
Atletico zaś początek sezonu ma nie najgorszy. Jak na ich skład i możliwości jest nieźle.
Ale wracając do Realu. Po zdobyciu 10 pucharu, nie wiem czy nie powinni skupić się na wygraniu 11. O ile w ogóle można w jakiś sposób skupić się w sezonie na LM. Chyba tylko oszczędzając skład i piłkarzy przed konkretnymi meczami w tych rozgrywkach. Ale wracając do tematu. Nikt wcześniej tego nie dokonał, a patrząc pod kątem marketingu, takie osiągnięcie jest sporo warte. Perez byłby szczególnie zadowolony z tego faktu.
-
2014/09/02 14:01:35
@kaczor
Jeśli Real otarł się o niepowodzenie w finale LM, to nie tyle przez jakąś niemoc wynikającą z braku umiejętności, kulejącego ataku pozycyjnego, co raczej niemoc będącą efektem pecha - przecież np. sam Bale ze dwie setki (setki biorąc pod uwagę jak klasowym jest piłkarzem) zmarnował. Jakby wynik był negatywny to byłby pierwszym winnym obok Casillasa.
-
2014/09/02 14:11:15
Daktyl - niemoc to niemoc. Wiadomo, że piłkarze Realu mieli i mają większe umiejętności personalne niż piłkarze Atletico. I tak, Bale miał okazje, ale je zmarnował. Niemoc to brak efektów, przy najszczerszych chęciach. A Real chęci miał.
Po prostu byli bliscy tego by ten finał przegrać. A winni byliby tylko sobie.
Jak dla mnie to Ramos uratował cztery litery Ikerowi - głównie jemu. Gdyby nie ten gol, ludzie by go zeżarli po tym finale.

Wracając jeszcze do tematu pucharu LM w tym sezonie. Jakby nie było Decima ma większe znaczenie tylko dla ludzi związanych z Realem. Dla reszty ludzi, to "tylko" kolejny zwycięzca finału LM.
Teraz. Biorąc pod uwagę co Barcelona zrobiła parę lat temu, chyba tylko zdobycie 11 pucharu, zaraz po 10 może jakoś nawiązać do ich osiągnięć i zapisać się w historii.
Oczywiście, nie jest to jakaś obsesja Realu. Ale gdyby faktycznie zależało im by wyjść z cienia ostatnich dokonań Barcelony - to chyba tylko w ten sposób.
-
2014/09/02 14:11:26
czerstwy_daktyl
Równie dobrze można powiedzieć, że Real Madryt w spotkaniu z Sociedad czy Atletico też miał pecha, bo poszczególni zawodnicy marnowali sytuacje bramkowe. Pytanie tylko czy mówi się o tych spotkaniach, że Królewscy mieli pecha czy po prostu pokazali słabość i kolejni eksperci szukają winnych takiego stanu rzeczy?
-
2014/09/02 14:15:52
@kaczor
Gdyby Real obronił Ligę Mistrzów, przyćmiłby wszystko co Barca dokonała w ostatnich latach.

@tomo
Nie przesadzaj z tego typu porównaniami, nie są adekwatne. Sociedad wchodził w obronę Realu jak chciał, Atleti poza farfoclem Ikera w finale LM nic nie mogło, a od 60 minuty przeżywało obronę Częstochowy. W spotkaniu z Sociedad Real nie miał pecha, tylko po 30 minucie zaczął grać fatalnie. W finale LM ani razu nie grali fatalnie moim zdaniem. Przeważnie grali dobrze.
-
2014/09/02 14:21:56
Czerstwy Proszę, tylko nie gdybanie. 3 punktów nie rozdaje się za stworzone sytuacje, tylko za bramki i zwycięstwa z nich wynikające. Bo przecież Barca nic nie ugrala głównie przez słabą skuteczność, ale jak mówię, to są tylko dywagacje niewiele mające wspólnego z rzeczywistością.

Tomo, owszem stworzyli kilka sytuacji, ale jak mówię nie wynikały one ze słabości czy powolności obrońców. Nie stworzyli sytuacji po jakiejś akcji czy dryblingu czy klepce(nie to co RSSS w meczu z Realem, gdzie rozklepali niezbilansowany Real), tylko po złych wybiciach Mathieu. Reszta obrony, która gra już w Barcie nie miała takich problemów, bo znają już schematy i wiedzą, w którą stronę czy miejsce bić piłkę w danych sytuacjach. Poczekamy, zobaczymy, ale moim skromnym zdaniem ten eoement u Francuza jest spokojnie do poprawienia, a gdy dodamy jakość dodaną przy rozegraniu pilki(drugi mecz i znów bardzo często przesuwal się na DF tworząc przewagę) to ten transfer może się okazać bardzo dobry.
-
2014/09/02 14:32:16
Tomo i jeszcze jedno, Mathieu podobnie jak np, Kroos potrzebuje trochę czasu by się wkomponować w bardzo specyficznie grający zespół i jednak ustawiony całkowicie inaczej niż inne drużyny i stąd głównie te błędy, bo w tskiej Valencii mógł ktoś tam stać(np. drugi DF, którego w Barcelonie po prostu nie ma). Jakby nie było moim skromnym zdaniem Mathieu póki co dał więcej jakości obronie Barcy niż Kroos pomocy Realu, ale w niego kibice Realu wierzą, czas również trochę uwierzyć w Mathieu przynajmniej na początku. Jeśli za pięć spotkań sytuacja będzie się powtarzać, wtedy można zacząć stawiać sądy i go krytykować.
-
2014/09/02 15:49:25
Real jest nadal 3 siłą w Hiszpanii, Atleti nie uzupełni wyrw po transferach, Barcelona ma nadal słabą obronę i gra toki taka taką jak za Villanovy, tyle że z Rakiticem i zmotywowanym Messim. Obstawiam majstra dla Barcelony i przegraną Barcy i Realu w LM. Chelsea, Bayern, Borussia porządzo.
-
2014/09/02 16:03:02
major naucz się języka polskiego, ewentualnie jak nie znasz za dobrze(np. nie jesteś Polakiem czy cuś) napisz po angielsku, będzie przynajmniej bardziej zjadliwe.

Aha i kolejna ciekawostka. Wystarczyła jedna wtopa Realu i wszyscy krzykacze zapadli się pod ziemię. Nie wiem, może w nowym roku szkolnym mają za dużo obowiązków i to dlatego. Bo nie przypuszczam, że to z powodu że przegrali i głupio im teraz. :P:D:P
-
2014/09/02 17:34:06
kibicsportowy30

za to Twoja nadmierna aktywność świadczy w najlepszym razie o urlopie albo o bezterminowych wakacjach - czytaj - bezrobociu. Także chłopie wrzuć na luz ^^
-
2014/09/02 18:47:21
Khedira wypadł na około 6 tygodni. Zaczyna się robić ciekawie w Realu :D
-
2014/09/02 18:54:57
Kaczor na pewno? Costa też miał na 6 tygodni, a zagrał po 3 dniach.
-
2014/09/02 19:31:29
Śledzę temat na rm.pl. Według doniesień jakie podają około 6 tygodni. Może nawet 2 miesiące. Ale liczę, że po miesiącu może wróci. Ale to i tak trochę spotkań zagrają bez niego. Pewnie Modrić go zastąpi. Bo nie wierze, żeby Illara zajął miejsce w podstawie na ten okres.
W ogóle jak tak dalej im pójdzie, to Real zaliczy podróż w czasie. W grudniu kondycyjnie będą pod koniec kwietnia.
-
2014/09/02 19:38:50
@kibic30
"Aha i kolejna ciekawostka. Wystarczyła jedna wtopa Realu i wszyscy krzykacze zapadli się pod ziemię"

Jak ktoś mądry powiedział, punkt widzenia, leży tam gdzie punkt siedzenia. Przy komentarzach są daty, więc można spokojnie zauważyć, że kibic siedzi tu praktycznie 24h na dobę i zalewa esejami kolejne notki Pana Darka. Dlatego jeśli ktoś nie ma czasu, lub ochoty, przez cały dzień wymieniać się z nim myślami, musi być to podejrzane. Musi być za tym jakaś tajemnica, którą ON, Philip Marlowe i Sherlock Holmes w jednej osobie, ostrzem swej dedukcji, niezawodnie przygwoździ.

Cóż, pozostaje pogratulować niezwykle elastycznego czasu pracy, bo kibic bez wątpienia szkołę skończył dawno temu... I jak sam wielokrotnie podkreśla, nigdy nikogo nie obraża. :)
-
2014/09/02 19:42:08
Kaczor nie ma co płakać, bo przynajmniej Carlo jest zmuszony grać Kroos-Modric w środku, bo Illara to nie ten rozmiar kapelusza i niezależnie od wyników dostaną czas na zgranie i naukę. Bo nawet jak będą przegrywać, to Carlo będzie miał wymowke, a mianowicie kto inny miał zagrać, skoro w kadrze nie ma ani jednego DF?
-
2014/09/02 19:50:51
TwojaStara nie zwalaj nagle na brak czasu, bo taka cisza zapada tylko po porażkach. I każdy o tym doskonale wie.

Co do czasu, to posiadam własną firmę i mam czas(szczególnie że teraz internet wszyscy mają przy sobie, gdybym korzydtal z tego w domu, to w ogóle bym tu nie bywał, bo żona i dzieci na glowie) żeby raz na jakiś czas wejść zobaczyć czy ktoś coś napisał i poświęcił minutę na odpisanie. Zresztą po co ja Tobie to mówię, skoro zaraz dorobisz do tego swoją chorą interpretację, o Sherlocku(schlebia mi porównanie do Niego) itp.
-
2014/09/02 19:54:40
Aha zapomniałem dodać, że możesz mailem dostawać informacje o nowym wpisie, ale rozumiem, że twój nick może Cię usprawiedliwić o braku takich szczegółów.
-
2014/09/02 20:07:29
@kibic
Opcja śledzenia komentarzy jest zaznaczona tuż na polem do komentarzy, zauważyłem. Ale zawaloną spamem skrzynkę, może mieć tylko prawdziwy biznesmen.
Tak, tak, wiem że masz więcej adresów, firmowy i prywatny, zwyczajnie drwię. Bo jest z czego. Fajnie jest czasem popisać, ale ludzie ile można. Twoje kiepskie krotochwile byłyby zasadne, gdybyśmy rzeczywiście zamilkli po porażce. Tyle że czerstwy był pierwszy, a ja niedługo po nim, obaj też napisaliśmy co o spotkaniu myślimy. Być może w Twojej firmie działa to w ten sposób, że kto więcej słów z siebie wydobędzie, powtarzając bez przerwy dokładnie to samo, jest mądrzejszy. Twoje małpy i Twój cyrk.

Ps. jak Ci to tak schlebia, to może jeszcze do jakiegoś innego ćpuna Cię przyrównam?
-
2014/09/02 20:19:17
"kibic siedzi tu praktycznie 24h na dobę i zalewa esejami kolejne notki Pana Darka."
Już wielokrotnie zapraszałem najczęściej komentujących i najaktywniejszych kibiców którzy rzeczywiście mają cos do powiedzenia, do założenia swojego bloga albo dołączenia do naszych dyskusji. np. w serwisie w którym sam piszę, (żeby było ciekawiej) ale jakoś wszyscy zawsze narzekają na brak czasu.
Moim zdaniem problem raczej jest po stronie czy ktoś będzie czytał moje opinie i zaglądał na mojego bloga ... u Pana Darka każdy może swoje racje prawić i zalewać esejami kolejne notki
Jak ktoś chce na prawdę się wykazać to zapraszam do serwisu mateball -Blogi i dyskusje o piłce nożnej gdzie widze po sobie, zawsze ktoś się znajdzie kto poczyta Już spora grupka pisze i dyskutuje tam o piłce ale pod swoim szyldem a to już nie wszystkim pasuje.
-
2014/09/02 21:12:40
barteknajtkowski.blox.pl/2014/09/Z-nieba-do-piekla.html Real do 30 min grał jak z nut, później przyszła kryska na Matyska, zapraszam serdecznie do dyskusji na swój blog.
-
2014/09/02 21:33:47
TwojaStara zrozum, że Ty czy Czerstwy to nie wszyscy. Real ma tutaj jedną z szerszych publikę(może i największą), a Ty piszesz o dwóch osobach, które do tego do krzykaczy nie należą(to że czasem dosypiecie do pieca, o niczym nie świadczy, ale to wina sprzyjania innym klubom, bo na MŚ był spokój).
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac