blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Pomieszanie światów?

Przeprowadzka Xabiego Alonso z Madrytu do Monachium jest jednym z najbardziej zaskakujących transferów tego lata. Hiszpan pokieruje grą największego niemieckiego klubu, tymczasem Niemiec (Kroos) obejmuje we władanie kultowy hiszpański. Jak znaleźć w tym logikę?

Przysłowiowy spokój Carlo Ancelottiego wystawiony jest ostatnio na próbę ognia. Traci właśnie drugiego z piłkarzy, których w ubiegłym sezonie traktował jak swojego człowieka. Angela Di Marię MU odkupił za 75 mln euro. Po przyjściu Jamesa Rodrigueza Argentyńczyk musiałby usiąść na ławce, a na to był za drogi i za dobry. Di Maria szukał godnego miejsca na liście płac Realu, czego Florentino Perez mu odmawiał. Tymczasem Xabi Aloso zarabiał w Madrycie 7 mln za sezon i zachował pozycję w podstawowej jedenastce, mimo przyjścia Toniego Kroosa.

Niesamowite jest to, że wychowanek Bayernu trafił na Santiago Bernabeu, bo mistrz Niemiec nie chciał spełniać jego finansowych żądań. Stracił więc 24-letniego pomocnika wokół którego Pep Guardiola miał budować zespół. Teraz sprowadza dobijającego do 33. urodzin Xabiego, kusząc go astronomiczną pensją 10 mln euro za sezon. Czy zaoferowanie podobnej kwoty 9 lat młodszemu Kroosowi było grzechem?

W Realu jest też inny piłkarz, który do Bayernu pasuje 10 razy bardziej niż Hiszpan. Sami Khedira przez cztery sezony nie doczekał na Santiago Bernabeu nawet namiastki pozycji Alosno. Żeby dostrzec faktyczny potencjał Khediry, trzeba spojrzeć na mecze reprezentacji Niemiec, bo u Joachima Loewa jest wodzirejem. Tymczasem w Madrycie widzą w nim wyrobnika, który po odbiorze piłki powinien ją natychmiast oddać najbliżej stojącemu koledze.

Khedira wszedłby w Bayern jak w masło, znalazłby się na swoim miejscu. Alonso w Bawarii to ryzyko, zwłaszcza, że trudno nazwać go graczem, do którego należy przyszłość. Guardiolę „na musiku” postawiły urazy Javiego Martineza i Thiago Alcantary. To naturalne, że Pep nie widzi nic złego w tym, że Bayern staje się coraz bardziej hiszpański. Nie jestem jednak pewien, czy futbol europejski osiągnął taki poziom unifikacji, że style i wartości hołubione w krajach, które wygrywały dwa ostatnie mundiale, stały się całkowicie kompatybilne.

Będzie znakomita okazja to sprawdzić. Kroos pokieruje Realem, a Xabi Alonso Bayernem. Można to traktować jak kuriozum, można jak znak czasów. Czasów, w których rola Hiszpanów w największym niemieckim klubie jest większa niż w największym hiszpańskim. Rozumiem, że po 2010 roku Niemcy zafascynowali się myślą szkoleniową rodem z La Masii (i pokrewnymi), a po mistrzostwach w Brazylii wraca moda na to, co niemieckie. Można nawet zaryzykować tezę, że drużyna Loewa wygrała niedawny mundial „po hiszpańsku” - bazując na posiadaniu piłki.

Co zyskuje Real oddając Alonso? Dostanie za niego koło 10 mln. Pomocnik zarabia 7 mln euro za sezon, więc odciąży budżet płacowy klubu z Bernabeu. Tyle, że nie zastąpią go ani Khedira, a już na pewno nie sprowadzony przed rokiem za 40 mln euro Asier Illarramendi. W dodatku Florentino Perez oddaje tego lata już drugiego piłkarza, którego uwielbiał zatrudniany przez niego trener. Trener opromieniony 10. Pucharem Europy w pierwszym roku pracy.

Po zdobyciu „La Decima” Ancelotti miał prawo spodziewać się, że jego pozycja w Realu wzrośnie. Tymczasem radość z wielkiego triumfu przywróciła prezesowi wiarę w siebie, a nie w trenera. Drużyna z Bernabeu znów staje się dziełem Pereza. Nie tylko w sensie biznesowym, ale i sportowym. Dobrze robi Cristiano Ronaldo zachowując wstrzemięźliwość. - Czy obecna drużyna jest lepsza niż ta z minionego sezonu? - zapytał go dziennikarz „Marki”. - Odpowiem Panu za 10 miesięcy - stwierdził roztropnie Portugalczyk.

Prezesi wielkich klubów obracają setkami milionów euro na oczach kibiców rozpalonych do czerwoności, a potem chłodna, zielona murawa weryfikuje ich wiekopomne teorie.

czwartek, 28 sierpnia 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/08/28 20:32:43
Ta swoista wymiana jest oczywiście z korzyścią dla Madrytu - Xabi to już melodia przeszłości, coraz więcej baboli, słaba kondycja, strzały (z których kiedyś słynął) przeważnie w kosmos. Kroos to przyszłość - podania na centymetr, zaj. strzał z obu nóg.

Madryt w tym momencie ma już bilans transferowy ok. + 10mlnEUR. Pewnie ktoś jeszcze przyjdzie. Stawiam na Falcao lub/i Reusa.
Może jeszcze odejść Arbeloa.
-
2014/08/28 20:39:49
"Khedira wszedłby w Bayern jak w masło, znalazłby się na swoim miejscu"

Eee tam, znalazłby się w formacji obrony, jak każdy DP którego dostaje Pep ;)

A Alonso widać postanowił, że czas na zmiany. Skończył karierę w reprezentacji, zmienia klub. Może chce się sprawdzić na nowej pozycji? (naprawdę nie zdziwię się, jak Guardiola zrobi z niego obrońcę)
-
2014/08/28 21:23:48
@ 0twojastara
Głupi jesteś. Khedira nie ma sylwetki obrońcy. To typowy defensywny pomocnik harujący jak trzeba na całym boisku.
-
2014/08/28 21:26:41
Po pierwsze Kroos i Alonso grają zupełnie inaczej, dają zupełnie różne wartości dodane, gdyż grają na innych pozycjach. Dlatego nazywanie Kroosa następcą jest zdecydowanie na wyrost.
Jeśli natomiast faktycznie Alonso niezależnie od wszystkiego był nie do zwtrzymania, to obowiązkiem prezesa czy dyrektora sportowego było kupić kogoś w zamian. Jeśli uznali Kroosa za taki zakup, to gratuluje rozeznania w defensywnych pomocnikach. Ja nie piszę tego by komuś dopiec czy coś, mnie to rybka, a nawet można powiedzieć, że to bardzo dobra wiadomość. W meczach z potentatami defensywne możliwości Kroosa czy Modrica wg mnie są za słabe i może to być nie do przeskoczenia. Zresztą z jakimi potentatami, w pierwszej połowie z Cordoba defensywa gra tych graczy, hmm po prostu jej nie było i przez to kulalo przede wszystkim wyprowadzanie ataków, bo możliwości Cordoby w ataku są bardzo małe.
-
2014/08/28 21:45:52
@kibic
Jak zwykle nic nie rozumiesz. Alonso nigdy nie był jakimś "defensywnym pomocnikiem", on był rozgrywającym (głębokim), gościem od rozrzucania piłek, dyrygowania grą. W tym Kroos się sprawdzi wyśmienicie.

@chamartin
Może i forma już nie ta, ale na tej pozycji można dobrze jeszcze pograć dwa sezony, ile lat ma Pirlo? Poza tym Xabi był świetnym liderem, nigdy nie robił problemów z ławki rezerwowych, szanował klub. Dla mnie wielka strata, niekoniecznie w sensie sportowym, ale nie widzę powodów dla tego, by go nie trzymać Xabiego jeszcze w klubie.

@laligafan
Głupi zwykle są ci, którzy nie rozumieją ironii.
-
2014/08/28 22:41:10
real robi nalepsza rzecz jaka moze zrobic by obronic lm. tymi samym skladem nie jest to mozliwe. nie z powodu umiejetnosci, ale woli walki i zadowolenia. di maria juz gwiazdorzyl i po nowym kontrakcie pewnie by 2 lata nic nie gral znowu. alonso juz nie gral tak dobrze jak kilka lat temu i toni nie bedzie gorszy. szczegolnie, ze alonso nie byl typowym defenywnym pomocnikiem. jeszcze arbeloa, ktory nie wychodzi do przodu, bo pozniej nie zdazy wrocic. narazie w realu grali najlepiej nowi zawodnicy czyli hames i toni. brakuje jeszcze kogos do postraszenia benzemy(falcao) i skrzydlowych(reus). real jest teraz gdzies 10baniek na plusie, wiec stac ich na falcao za 50, reusa za 25(podobno taka klauzula) i de sciglio za 25.
-
2014/08/28 23:05:28
Dużo się dzieje w Realu w ostatnich czasach.Czy wyjdzie to klubowi na dobre czy okaże się za 9 miesięcy.Śmieszy mnie tylko ogólna nagonka na klub jako że "pozbywa" się zawodników którzy w znacznej mierze przyczynili się do zdobycia Ligi Mistrzów.

Kwestia Di Marii została już wyjaśniona.Uparł się na daną sumę której nie otrzymał więc postanowił odejść.Czy Real postąpił ok? I tak i nie.Nie będę opisywać walorów i negatywów jego gry.Jest do zastąpienia.Real nie musi i nie powinien grać dokładnie tak samo jak rok temu żeby osiągnąć ponowny sukces.Rodriguez swoją grą jest w stanie wprowadzić element nieprzewidywalności i zaskoczenia swoją grą i tylko idiota może stwierdzić ze nie pasuje i nie wpasuje się w dzisiejszy Real.A i pracy dla zespołu szybko można się nauczyć.

Kwestia Xabiego jest mega zaskoczeniem dla każdego.Myślę że na ten transfer złożyło się wiele czynników, począwszy od kontuzji w drużynie Bayernu, zmian personalnych w Madrycie, jak i kwestia czucia się potrzebnym w nowej drużynie Realu.Xabi ma już swoje lata, czy byłby zawsze pierwszym wyborem? W to szczerze wątpie.Nie wiem jaki ma pomysł Carlo na drugą linie Realu w tym sezonie, ale nie zdziwiłbym się jakby sam piłkarz uświadomił sobie ze z Modricem i Kroosem byłby skazany na granie końcówek bądź jako zastępstwo w mniej ważnych meczach.Xabi to piłkarz genialny ale swoje lata już ma i w ostatnim sezonie odstawał już czasami od reszty.I nie jestem w stanie uwierzyć że zarząd postanowił się pozbyć Generała z tych właśnie względów.Zresztą sam ojciec piłkarza się wypowiedział że Xabi potrzebuje nowych wyzwań.

Najbardziej mnie śmieszy że Real pozbywa się swojego podst defensywnego pomocnika i zostaje z niczym.Jest Khedira który niby najlepiej sprawdza się jako box to box co nie oznacza ze nie potrafi grać na dmf.Jest Illara który może akurat wystrzeli.I przede wszystkim jest duet Modric-Kroos który może być innowacyjnym duetem w piłce, gdzie dwóch genialnych pomocników potrafiących operować piłką będzie wzajemnie ubezpieczać tyły.Nie sprowadzajmy piłki do jednego wymiaru.Nie wspominając ze Kroos mógłby spokojnie zając miejsce Xabiego ( czyż nie po to został sprowadzony? ). Xabi właśnie w Madrycie zaczął grać ostatniego z pomocników.W Liverpoolu to Mascherano grał ostatniego i ubezpieczał tyły.Dlaczego Kross miałby się nie nauczyć grać w tym stylu? Nie wspominając że kto przed sezonem pomyślałby że Di Mariia z jeźdźca bez głowy stanie się jednym z najlepszych pomocników środkowej linii...



-
2014/08/28 23:10:47
"Najbardziej mnie śmieszy retoryka co poniektórych że Real pozbywa się swojego podst defensywnego pomocnika i zostaje z niczym"

Brakło kilku słów ;)
-
2014/08/29 11:13:01
Ależ ja nie zamierzam się z Wami przekrzykiwać, bo choćby Perez ściągnął na bramkę Van Persiego, to i tak w jakiś sposób bronilibyście tych decyzji.
Xabi Alonso owszem doskonale radzi sobie jako rozgrywający i w rozdzielaniu piłek z głębi pola (jeszcze nie tak dawno temu, wyzywaliście mnie od czci i wiary, że porównuję Kroosa i Di Marię, mimo że to Kroos właśnie przyszedł grać za Di Marię, teraz sytuacja jest odwrotna i pomimo tego, że Kroos nigdy nie grał na takiej pozycji jak Alonso to poradzi Sobie, podobny zawodnik itp., naprawdę zachowajcie trochę obiektywizmu, bo w ten sposób działacie tylko na własną szkodę), ale to co czyni go unikatowym to jego umiejętności defensywne, w czym z całym szacunkiem ani Kroos ani Modric nie dorastają Alonso do pięt. Nie mówiąc już, że Alonso poza jego niesamowitymi możliwościami, to zawodnik, który nigdy nie cofnie nogi i cały czas gryzie ziemię. I znów z caŁym szacunkiem, ani Modric ani Kroos nie są takimi zawodnikami.
Oczywiście póki co to są słowa zarówno z jednej jak i z drugiej strony, ale o ile wszystko pięknie ładnie, to zapomnieliście chyba, że trofeów nie zdobywa się samym, nawet najgenialniejszym atakiem, a w trójce personalenej Modric-Kroos-James Real będzie strasznie cierpiał gdy będą musieli grać bez piłki, nie mówiąc że będzie trzeszczał w szwach cały blok obronny, bo właśnie zrobiliście to o co chodziło Perezowi, czyli" o co Wam wszystkim chodzi, przecież obrona gra cały czas w czwórkę i to nie będzie problem" zapomnieliście o tym, że bez równowagi nie ma drużyny.
Na początku zeszłego roku Real zaczął zmieniać taktykę na grę jednym defensywnym i Wszyscy pamiętamy jak to wyglądało pod względem traconych bramek, teraz zaczynają grać bez żadnego, ale obawiam się, że nie skończy się tylko na początkowych tarciach, bo jak te tarcia miną to okaże się, że nadal jesteśmy bez DF, a są drużyny, które to bezwzględnie wykorzystają. A jeśli teraz nagle odpowiedzią ma być niechciany Khedira, który miał opuścić Real, to niech to świadczy o jakości tej odpowiedzi.
-
2014/08/29 12:49:54
@kibic
Nie mówiąc już, że Alonso poza jego niesamowitymi możliwościami, to zawodnik, który nigdy nie cofnie nogi i cały czas gryzie ziemię.

Jeśli uważasz, że Modric w obronie odpuszcza, cofa nogę, to zwyczajnie jesteś w błędzie, i przypomnij sobie w jaki sposób dostał czerwoną kartkę w meczu z Atleti. Modric nie dość, że jest obecnie w top3 kreatywnych pomocników na świecie, to jeszcze haruje jak wół w odbiorze, i warto, jakbyś zapoznał się z jego statystykami w tym elemencie, to może przestaniesz pisać tak mylne opinie.

W ogóle tak zawzięcie krytykujesz te transfery Realu, ciężko to zrozumieć, może zżera cię zazdrość, bo zarząd sprowadził wam dwa drewna do obrony, Vermalena i Mathieu?
-
2014/08/29 14:17:51
@czerstwy

Kibic, aż takich głupot jednak nie pisze, bez przesady.

Co do DM Realu to na razie jest słabo i nie mówmy o odczuciach tylko o wynikach.

Też uważam, że Mathieu i Vermalem to kiepskie transfery, ale też bez przesady, bo na razie nie wiele o nich wiemy z boiska. Kroos i James na razie Realowi nie dali nawet tyle, bo można się podniecać zgraniami, ale bramki to strzelają tzw. tłuścioch Benzema i stary Ronaldo, także spór jest jak najbardziej na miejscu. Kroos gra ładnie ale wypracowuje de facto za mało, a James, no nie wiem, ale nie widzie tego w meczach z Barceloną czy Bayernem gdzie piłki nie będzie i trzeba będzie grać na dużej szybkości. Wszystko zweryfikuje następne 10 miesięcy , bo w tej chwili to nikt tak naprawde nie wie co będzie grane ;) (ocenianie Realu po tych kilku meczach jest raczej bez sensu, ale nie ma nic innego).
-
2014/08/29 14:42:19
Ogólne ocenianie transferów jest trochę bez sensu, do momentu zamknięcia okienka. Real bodaj ma jeszcze kilka celów(w tym DP), Barcelona pewnie też, podsumujemy i ocenimy za te kilka dni. Do tego czasu zostawię eseje kibica same sobie.

@vladito
Pytanie też, czy posiadanie super-hiper DP aż jest takim kluczem do sukcesu.
-
2014/08/29 15:10:25
@0twojastara

Nie no można grąc i bez wszystko zależne od stylu gry drużyny myślę, że w pewnych ustawieniach granie bez DM, może się sprawdzać. Problem w tym, że Real żyje z kontr a tutaj, ktoś odbierający bezlitośnie piłki jest kluczowy. Zobaczymy, sezon zapowiada się ciekawie więc nie ma co sie teraz jakoś strasznie napinać, wszak czasami o sukcesie transferu decyduje kilka meczów na wiosnę(albo na plus albo na minus) ;).
-
2014/08/29 15:35:00
TwojaStara nieraz powtarzałem, że to jest ocena na dany moment, bo jeden-dwa transfery może wszystko zmienić.
Ja również nie oceniam na razie gry Realu, bo póki co nie ma czego oceniać. Obejrzałem 3 i pół meczu(druga połówka z Cordobą kolidowała z hitem w Anglii) i jeśli chodzi o pozytywy to można je było dostrzec tylko w meczu z Sevillą, ale i tam było ich niewiele. Jeśli chodzi o negatywy to nie ma póki co pisać, bo można to zrzucić na karb a)MŚ, b)nowi zawodnicy, c)zmiana sposobu gry, więc tu z wnioskami trzeba zwyczajnie poczekać.
Co do walki filigranowego Modrica, to porównywanie go do zabijaki Alonso, to jak porównywanie do Taysona Adamka, no jeden i drugi walczyli w tej samej wadze, więc możemy śmiało przyrównać.
Kolejna sprawa to kwestia Waszego "nauczy się, jaki problem". Owszem, zgoda ja nie zabraniam nikomu się uczyć, ale istnieje pewnie rozbieżność w ocenie czasu potrzebnego na tą naukę tzn. jeżeli uważacie, że pół roku się pouczy i potem będzie rzeźnik albo prawie rzeźnik, to wg mnie grubo się mylicie. Ja uważam, że sezon-dwa to minimum na znaczące zmiany, tyle że jak to będą dwa sezony klęsk(tzn. bez tytułów), to trzeciego może już nie być.

Kolejna sprawa, ktoś napisał, że Alonso w Liverpoolu nie grał DF, a przecież on tworzył z Masche duet DF, tyle że z tej pary bardziej angażował się również w grę ofensywną. W Realu na początku było zresztą tak samo, bo przecież za Mou grali dwójką DF, dopiero przyjście Carlo i zmiana na jednego DF zmieniła trochę priorytety. Rozumiem, że teraz albo wrócą do
-
2014/08/29 15:50:35
gry dwójką bardziej defensywną czyli Kroos i Modric albo zacznie więcej grać tak niechciany Khedira, który został chyba tylko dlatego, że nikt nie chciał go kupić. Coraz bardziej zaczyna mi to przypominać inny transfer Pereza z pierwszego Galacticos, który był pierwszym gwoździem do trumny dla tamtego projektu. I nie ma tu znaczenia, że Makalele był młodszy, rzecz w tym, że jeden i drugi dawali przede wszystkim równowagę przeciw gwiazdom biegającym z przodu, w tej chwili wg mnie tego brakują i ani Kroos, ani Modric nie mają takich przymiotów by to zamazać czy zrównoważyć. Tzn. inaczej. W ich dotychczasowych występach(nie mam tu na myśli tylko tego sezonu czy gry dla Realu tylko na przestrzeni ich dotychczasowych karier)nie widziałem nic by byli w stanie to zrobić. Być może zawsze świetnie to ukrywali nie musząc za bardzo angażować się w poczynania obronne, ale nieraz widziałem nieporadność Kroosa(choćby na ostatnich MŚ) czy Modrica(czerwona kartka to nie jest oznaka, że zawodnik jest waleczny, często świadczy o głupocie, nieporadności lub właśnie brakach w grze defensywnej, a najczęściej to jest wina wszystkiego po trochu) w poczynaniach obronnych. CDN.
-
2014/08/29 16:59:42
Rozumiem, że fani danej drużyny bronią "transferów", szczególnie(co również nieraz podkreślałem) że zakupieni piłkarze to naprawdę świetni zawodnicy i ciężko mówić by nie byli wzmocnieniem. Nawet jak będą potrzebowali czasu na aklimatyzację, to wiadomo, że sporo dadzą zespołowi i ja nie zamierzam tego w żaden sposób negować. Wg mnie Real się wzmocnił, ale jednakowo osłabił. O ile na początku, gdy przyszedł Kroos i James, to Wszyscy cieszyli się, że to wzmocni rywalizację w drużynie i zarazem da możliwość stosowania rotacji, szczególnie w kluczowych momentach sezonu. Gdy patrzymy na to teraz, z obecnej perspektywy to były to transfery 1 za 1, czyli James za Di Marię i Kroos za Alonso, czyli możliwość stosowania rotacji zostało mocno ograniczone i ciężko mówić o wzmocnieniu rywalizacji, skoro Ci co mogli rywalizować z nowymi zawodnikami zostali sprzedani.

Ktoś napisał tu, że niby obszczekujemy Real, bo zazdrościmy transferów, skoro Barca rzekomo kupiła dwa drewna do obrony. Otóż ja tak tego nie widzę, gdyż po pierwsze Barca nie potrzebowała sprowadzać zawodnika pokroju Thiago Silvy, gdyż styl gry Barcy nie potrzebuje obecności tych faktycznie topowych obrońców świata, tylko specyficznych. Kupili zawodników solidnych, dobrych w destrukcji, bardzo dobrze grających głową, świetnie operujących piłką, no i doświadczonych, co może być kluczowe. Być może nie dokonano jakiegoś niezwykłego skoku jakościowego, ale w pełni uzupełniono braki na środku. Sprowadzenie Douglasa uspokoiło również sytuację na prawej obronie, a jeśli chodzi o lewą, to jeśli Adriano będzie miał problemy zdrowotne, to zawsze może tam w ostateczności zagrać Vermaelen.
Do tego Barca dokonała również innych transferów czyli Suareza i Rakitica, która znacząco powinny wzmocnić ofensywne możliwości Barcy.
Zdaję sobie sprawę, że nie dojdziemy do porozumienia, które transfery są lepsze czy Kroos/James czy Suarez/Rakitic, ale jeśli doliczymy pozostałe zakupy i zarazem ubytki, widać jasno, że Barcie udało się zbilansować skład, co w tej chwili ciężko powiedzieć o składzie Realu.
Naprawdę do zmiany opinii wystarczyłoby choćby by Real sprowadził dwa takie "drewna" jak Barca, tyle że jednego napadziora i jednego DF. Bo podkreślam, Real nie musi kupować na te pozycje największych gwiazd(wiem, że nie ma ich znowu tak dużo i w większości są oni praktycznie nie do wyciągnięcia), wystarczą tylko solidne uzupełnienia i bilans się zrównoważy.Bo przecież Benzema może śmiało być póki co pierwszym napastnikiem(być może ta wstrzemięźliwość oznacza, że Perez widzi w pierwszym składzie Jese'go), potrzebuje tylko zmiennika, który go czasem odciąży.

Aha, wiem że jeszcze zostało trochę czasu(dokładnie niecałe trzy dni), ale poprzez zwlekanie chcąc nie chcąc Real skomplikował sobie możliwość ściągnięcia bardzo dobrych graczy. Raz dlatego, że gwiazdy, które miały zmienić barwy już to zrobiły, po drugie niektórych w ostatnich dniach okna przyszpiliło(kontuzje Costy czy Giroud) na zawodnika, którego "chyba Real chce sprowadzić" czyli Falcao. Bo można było ten transfer zaklepać na początku(to nie był jakiś problem, bo nie chcieli go sprzedać czy coś, bo Falcao był nawet proponowany Barcie), teraz natomiast nagle dołączyli Chelsea i Arsenal i robi się problem.
Dodam jeszcze jedną rzecz, często w ostatnich dniach okna trzeba dopłacić kilka euro ekstra, choć rozumiem, że tym w Hiszpanii to nikt się specjalnie nie przejmuje.
-
2014/08/29 17:04:55
Do "transferów" czy wzmocnień Barcy należy jeszcze dodać młodych, własnych zawodników, bo to zarówno Rafinha czy Munir, ale też choćby Sergi Samper czyli następca Busiego, który świetnie się prezentował w pre-sezonie. Real tymczasem nie przedstawił nam żadnego takiego "nowego" zawodnika.
-
2014/08/29 18:02:24
kiedy Barcelona przedstawiala tego Sampera bo chyba przegapilem ten moment,w ktorym meczu tak strasznie sie wyroznil?
-
2014/08/29 18:33:14
Xabi Alonso jest już zgraną kartą, jedyne co potrafi, to sporadycznie zagrać długą piłkę, pod tym względem jest w ścisłej światowej czołówce.
W związku z fantastyczną formą Leo Messiego napisałem:
barteknajtkowski.blox.pl/2014/08/Reaktywacja-Leo-Messiego.html
barteknajtkowski.blox.pl/2014/08/Witalnosc-Messiego-namiastka-swietnosci-Barcelony.html
Zapraszam serdecznie
-
2014/08/29 18:47:16
Masz rację, że to pomieszanie światów. Jedyne co przemawia za Alonso to inna kultura piłkarska. Ale czy to akurat dobra "szczepionka" - czas pokaże. A może tu chodzi tylko o podrażnione ambicje? Wy podkupujecie nam jednego z liderów... - to my podkupimy Wam!
-
2014/08/29 19:43:09
"Modricia(czerwona kartka to nie jest oznaka, że zawodnik jest waleczny, często świadczy o głupocie, nieporadności lub właśnie brakach w grze defensywnej, a najczęściej to jest wina wszystkiego po trochu)"

Istotnie. A teraz przypomnijmy sobie wszystkie głupie kretyńskie i nieodpowiedzialne kartki Xabiego Alonso, wliczając te czerwone. Pomimo jego wielu zalet, był to piłkarz, zaraz po Ramosie, który najczęściej ni z gruchy ni z pietruchy potrafił osłabić Real. Naprawdę kontrowersji wokół jego gry było sporo, a przeciwnicy Realu, imputujący przychylność sędziów wobec królewskich, mieli spore pole do popisu, ponieważ Alonso upiekło się nie raz nie dwa, przed czerwem, które mogło i powinno zostać pokazane. Nie jeden mecz człowiek sie trząsł i mamrotał "ja pier.... on zaraz wyleci, co on odpier....?"

Alonso to świetny piłkarz jest, ale nie róbmy teraz z niego na siłę lepszego, niż był w rzeczywistości, bo zaraz się okaże, że to on powinien dostać złotą piłkę w 2010 r.
-
2014/08/29 20:43:54
Nikt nie robi z Niego kogoś lepszego. Za to coraz większa grupa fanów Królewskich zaczyna robić z Niego nic nie znaczące ogniwo. A przecież to był lider tej ekipy. Zresztą ja pamiętam co mówili fani Królewskich np. gdy prxychodzil Kroos. Alonso, Kroos, Modric wszyscy mogą Nam zazdrościć takiej drugiej linii. A teraz nagle, że Alonso jest już stary, już nie tak dobry itp.
Naprawdę taka zmiana zdania co chwilę świadczy o Waszej smiesznosci.
-
2014/08/29 20:50:12
A ja jak mantrę powtórzę, że mogę odpowiadać tylko za własne słowa, a nie cudze, które gdzieśtam wyczytałeś. O starzeniu się Alonso mówiłem już w trakcie trwania poprzedniego sezonu, ze szczególnym natężeniem zaraz po GD 3-4.

Zapamiętaj raz na zawsze kibic - nie jestem rzecznikiem poszczególnych kibiców Realu Madryt. Ciężko to pojąć?
-
2014/08/30 09:12:44
Śmieszność 0twojejstarej przechodzi ludzkie pojęcie. A teraz jeszcze bezczelnie zapiera się że nie piał z zachwytu nad Xabim. Ciężko mu pojąć, że jest tępy, ale to przecież do siebie pasuje ;)
-
2014/08/30 09:29:35
Jakby nie było, wszystko zweryfikuje boisko. Ale wg mnie, Alonso nie był najlepszym zawodnikiem tej ekipy, ale był elementem kluczowym, gdyż był tym buforem bezpieczeństwa(podobnie jak Makalele w pierwszym projekcie Pereza), którego w tej chwili nie widać.
-
2014/08/30 11:44:39
Mistrz czytania ze zrozumieniem znowu w akcji. Przecież w tych postach, w których wymieniam wady Alonso, zaznaczam, że był świetnym piłkarzem. Tyle, że lepszym już nie będzie. Za to możliwy jest jego zjazd w dół. Ze względu na wiek.

Laligafan, rozumiem, zrobiłem z ciebie parę razy głupka, więc masz teraz ciężki do mnie uraz, ale zamiast hodować kompleksy, bądź raz facet, weź to na klatę i daj spokój tym swoim kiepskim prowokacjom. Nie osiągają swojego celu, zapewniam.

@kibic
Boisko zweryfikuje. Myślę jednak, że często przeceniany jest wpływ pojedynczego piłkarza, na całość zespołu. O klęsce pierwszych galaktikos zadecydowało coś więcej, niż sprzedanie jednego piłkarza, nie pasującego do otoczki medialnej. W 2003 z klubem pożegnał się del Bosqe, a te wynalazki które go zastąpiły, to nie jestem pewien, czy kibice pamiętają nazwiska wszystkich tych dyletantów.
-
2014/08/30 13:39:49
TwojaStara nie pouczaj innych, skoro Sam robisz dokładnie to samo(tyle, że w moim kierunku, ale efekty są jeszcze słabsze:P), poza tym czy nie wystarczy, że różnimy się opiniami, po co Wam jeszcze te personalne docinki?? Raz, że tylko niepotrzebnie czasami zabijają ciekawą dyskusję czy polemikę, dwa dolewają niepotrzebnie oliwy do ognia, bo są tacy, którzy nie potrafią się powstrzymać, gdy tworzy się taka atmosfera, a po trzecie absolutnie niczego nie wnoszą do Naszych przeróżnych rozważań.

A wracając już do czysto piłkarskich spraw, to ja na pewno nie przeceniam wpływu pojedynczego gracza, bo nie wiem czy zauważyłeś, ale nie raz pisałem, że ja nie patrzę na transfery przez pryzmat Nazwisk, czy że wygrywa drużyna, a nie indywidualności.
Zresztą, czyż te słowa, które przytoczyłeś nie świadczą o tym, że to ja mam rację? Bo popatrzmy na to z Waszego punktu widzenia(chyba, że źle zrozumiałem). A więc, wierzycie że z defensywą jakoś to będzie(lepiej lub trochę gorzej, ale przecież mamy Kroosa i Modrica, młodych zdolnych nauczą się), natomiast ich walory ofensywne przebiją i zamaskują te ewentualne braki. Tyle, że sport drużynowy tak nie wygląda, nawet w koszykówce. Dynastie powstają owszem wokół gwiazd, ale bez wyrobników nigdy by ich nie było i kto wie, czy np. Jordan byłby nadal uznawany za nr 1, gdyby na koncie nie miał 6 pierścieni mistrzowskich?
Rzecz polega na tym, że w sportach drużynowych najważniejsza jest równowaga. A by taką uzyskać równie niezbędni jak gwiazdy(CR, Bale czy Kroos) są tacy zawodnicy jak Alonso, który pod względem piłkarskim wcale nie musi się przy innych wstydzić, a oprócz tego, daje jeszcze dobrą grę w destrukcji i nigdy nie odstawia nogi. Wiem, że Alonso dostawał sporo kartek, choć szczerze więcej nie dostał(a powinien) niż dostał, ale to był kolejny plus dla Realu, mieć zawodnika, który gdy jest to niezbędne wykosi rywala równo z trawą i jest szansa, że kartki nie obejrzy(nie pochwalam tego ani nic, sam nie raz pisałem co sądzę o takiej grze, również Alonso).

Szczerze, powtórzę mnie to rybka, widzę tylko jedną zależność. Bo przykłady Di Marii czy Alonso, to nie są jakieś pierwsze "śliwki robaczywki" w Waszym wykonaniu, bo przy choćby Oezilu było identycznie. Czyli w momencie gdy zawodnik zostaję sprzedany z Realu, to natychmiast worek wad praktycznie każdego gracza zwiększa się o 1000%. Więc stąd samo przez się nasuwające się pytanie: czy jesteście tak zaślepieni białą barwą koszulek, że nie jesteście w stanie ujrzeć wad zawodnika, póki w niej biega, czy też jest to nagłę(nie miesiąc przed, nie rok przed, tylko gdy wiadomo, że zawodnik jest na wylocie)umniejszanie umiejętności, by tylko nie przyznać przypadkiem racji komuś, kto kibicuje najgorszemu, naJbardziej korupcyjnemu i mającemu najlepsze kontakty we wszelkich organizacjach klubowi, czy też zwyczajnie Wasza ocena umiejętności piłkarskich jest aż na tak żenująco niskim poziomie(w to akurat wątpię, poza małymi wyjątkami, ale oni akurat w tych ciekawych dyskusjach nie biorą udziału)?
-
2014/08/30 14:05:30
OTwojastara=bufon
ty kogoś kiedyś głupkiem zrobiłeś? Hahaha. Kto to widział. Ciebie wszyscy objeźdząja równo, bo jako typowy buc, co zjadł wszystkie rozumy, pouczasz wszystkich byle tylko pczuć się mondrym jak stary piernik. Każdy widzi żeś skończony idiota i tylko potwierdzasz to kolejnymi wypocinami, tak oczywistymi, że sam jeno myślisz ze coś enteligentnego wymyśliłeś. Zrób więc wszystkim przysługę, skończ swój jazgot na tym forum i i schowaj się we własnej dupie. Trujesz, wymądrzasz się i pewnie ślinisz się przy tym. Po co? Wyluzuj, bądź grzeczny ;)
-
2014/08/30 15:20:13
Widzisz kibic, ja lubię docinki, ale takie z polotem, świadczące o bystrości umysłu rozmówcy. Natomiast permanentnie bucujący laligafan, interesujący nie jest w żaden sposób. Dlatego też nie jestem zainteresowany żadną formą interakcji z nim, co też jasno napisałem, ponieważ udowodnił już nie raz, że żadnej formy aluzji nie jest w stanie pojąć. Trzeba więc pisać wprost. Proste, nie?

"worek wad praktycznie każdego gracza zwiększa się o 1000%"
Cóż, mówiłem, że rzecznikiem nie jestem, ale postaram się odpowiedzieć. Przynajmniej w sprawie Ozila. Na jego lenistwo kibice narzekali przez cały jego pobyt, ze szczególnym natężeniem w 12/13.Wspaniała technika, kapitalne podanie, ale pod grą ten piłkarz nigdy nie był. Zaliczał też sporo głupich, niewymuszonych strat. Na pewno nie jest prawdą, że co do jego odejścia, kibice byli zgodni niektórzy mieli dosyć jego leniwego stosunku, ale wielu broniło go zaciekle, nie jest więc jak mówisz, ponieważ kibice byli tu podzieleni.
Podobnie podzieleni są co do di Marii i Xabiego. Nawet na tym blogu. Ja i czerstwy pisaliśmy o wadach Aniołka, doceniając też zalety i dokonania, ale t-m-z stoi przecież za nim murem. Jeśli chodzi o Xabiego, to reakcja czerstwego była jednoznaczna - był solidnie rozczarowany. Ja mam nieco lżejsze podejście, też bym wolał, żeby został, ale nie będę rozdzierał szat i robił tragedii.
Obawiam się jednak, że nie mam już 12 lat, by mieć wobec Realu podejście wyłącznie suplikanta, myślącego że mamy budżet bez dna i gwizdać można na takie regulacje jak FFP. Nie wątpię, że gdyby Anioł i Bask byli w stanie zaakceptować ewentualną rolę zmienników, i nie tak wysokie gaże, jakimi kuszą ich kupujący, to mogliby jeszcze wiele dobrego dać drużynie. Ale te wszystkie plusy rozbijają się o wiele "jeśli", a suma potencjału drużyny, wcale nie musi przekładać się na dobrą grę, trzeba brać pod uwagę jeszcze inne czynniki, jak finanse, atmosfera w szatni, nastawienie psychiczne samych piłkarzy. I o tych czynnikach pisałem. Też nie uważam, by wszystko zależało od prezesa, bo gdyby Alonso chciał zostać, to nic nie stało na przeszkodzie, niestety chciał odejść, a z niewolnika - powtórzę - nie ma pracownika. To wszystko trzeba brać pod uwagę, bo piłkarz znakomity, potrafi się w niesprzyjających warunkach, zamienić w beznadziejnego.

A co do zaślepienia koszulką, to chyba nieuważnie czytasz te opinię fanów Realu. Jedynym niekrytykowanym piłkarzem był wyłącznie CR7, każdy inny jak miał okresy słabszej gry - Bale, Modrić, Benzema, Marcelo, Pepe, itd. był przez sporą część kibiców Realu niewybrednie krytykowany. Osobiście twierdzę, że fanom królewskich(przynajmniej polskim) brakuje szacunku do własnych zawodników.

@laligafan
"ty kogoś kiedyś głupkiem zrobiłeś? Hahaha. Kto to widział."

No, masz racje, za leniwy jestem, zawsze idę na gotowe.
-
2014/08/31 23:01:19
@otwojastara
Rozumiesz czemu jestem rozczarowany odejściem Alonso?
-
2014/08/31 23:22:44
Czerstwy spokojnie, Real musi się zgrać(co trochę potrwa), a Kroos i Modric dopiero się uczą, widać że mają czego. Nie rozdzierajmy szat po pierwszej bolesnej porażce, przecież w koncu RSSS nie jest takie słabe, szczególnie u Siebie. Ale ten mecz potwierdził moje dotychczasowe wnioski, które tak wysmiewaliscie.
Pozostaje kwestia jak dlugo Real będzie się zgrywal, jak długo Kroos i Modric będą się uczyć i w końcu jak wypadnie ostatni dzień okienka. Bo dzisisj przy niekorzystnym wyniku zmiany to: Khedira za Modrica i Arbeloa za Carvajala. Jest kim straszyć, a zabrakło przecież tylko CR (ok, jest jeszcze Jese, ale po ciężkiej kontuzji może być roznie).

Co do Barcy, trochę się meczyli, ale cieszą trzy punkty i kolejne zero z tyłu. Widać, że jeszcze obrona musi się trochę zgrać, ale co cieszy, to to że gra przy stałych fragmentach, tak ofensywnych i defensywnych wygląda obiecująco. No i oczywiście świetna gra Mesjasza. Problemy z zeszłego roku chyba już za Nim, biega aż miło i nawet sporo w pressingu pracuje.
-
2014/08/31 23:24:01
@czerstwy
Rozumiem znakomicie, brakowało go dzisiaj. Ale trzeba stwierdzić, że paskudnie się to odbyło - ni z gruchy, ni z pietruchy, tuż przed zamknięciem okienka, nie dając szans na znalezienie choć połowicznego zastępstwa. Osobiście jestem rozczarowany tym, że nie pomyślano o nim wcześniej. A Alonso mógłby też o tym poinformować sztab, a nie: "fajnie było chłopaki, teraz spadajcie, wisi mi, że opieraliście o mnie taktykę".

Nie można zwalać dzisiejszej porażki wyłącznie na brak Alonso, bo pół zespołu jest zwyczajnie bez formy. Serducho realu, filigranowy Chorwat, jest cieniem siebie. CR7 poza składem. Część piłkarzy jest jeszcze w wakacyjnej formie. Przy takiej wymianie składu, prawie nie było sparingów, żeby ten zespół jakoś zgrać.

Alonso dla odmiany, podobno jest w formie, w bundeslidze ładnie zadebiutował. Ale Bayernu nie zbawił. Zbawiłby dziś Real? Wspaniale kryłby przy stałych fragmentach? W pojedynkę postawił mur nie do przejścia, w poprzek boiska? Może. Ale problemów jest sporo więcej, choć dziś mistycznej "równowagi" bardzo brakowało.
-
2014/08/31 23:34:15
@0twojastara
Nie zwalam winy porażki na brak Alonso. Przecież wygrywali 2:0! W ofensywie Modric - Kroos - Isco wyglądało okej. Jak już mieli wynik to powinni uspokoić grę i karcić pachołów z Sociedad kontrami. Ale dzisiaj brakowało mi Xabiego, jakby był to może by wszedł kiedy jeszcze można było coś z tego meczu mieć. O ile Carlo by go wprowadził, bo wydaje mi się, że zmiany (na przestrzeni całej przygody Ancelottiego z Realem) to ten element prowadzenia drużyny przez Włocha do którego można mieć najwięcej pretensji

Czuję, że Modric stanie się rezerwowym w tym sezonie (zakładając że Kroos musi grać). Wejdzie Khedira do składu, lub Illara (w sumie wolę Illarę, może faktycznie trzeba mu dać szansę...).
Tym sposobem grę się uspkoi, i przynajmniej będzie jakiś klasowy bardziej ofensywny zmiennik na ławce :D

Dalej będę się upierał, że z Jamesa będzie crack, gość z takim talentem ogarnie grę w tej drużynie, tylko trzeba mu pozycję ustalić. I dalej cieszę się, że to Real go kupił, byłbym zły, jakby taki talent poszedł grać gdzie indziej, i byśmy go "przegapili", jak przegapiliśmy np. R10.

@kibic
Wiem, że zgranie jest potrzebne, przecież nie komentuję tego meczu w jakimś rozpaczliwym tonie, zgrają się, i przypuszczam, że standardowo zima będzie bardzo dobra w Realu, i tradycyjnie słaba w Katalonii ;)

a w ogóle to na ratunek Chicharito, lol! :D
-
2014/08/31 23:37:15
Zapomniałem dodać o znamiennym momencie, który doskonale pokazał, że póki co to jest zlepek gwiazd, a nie drużyna czyli czwarta bramka dla RSSS. Nie ma tu absolutnie znaczenia czy była ręka, ja zgodnie ze swoją zasadą nie komentuję pracy arbitra, ale gra się do gwizdka, a nie do momentu gdy gwiazdy stwierdzą, że ich krzywdzą.
-
2014/08/31 23:40:30
A odnośnie czwartej bramki to jedna rzecz mnie szczególnie wkurzyła. Wiem, że strzał był nie do obrony, ale dlaczego przed jego oddaniem Casillas już ma rękę w górze i reklamuje zagranie ręką, zamiast, k@#$@, jednak bronić?
-
2014/08/31 23:51:09
@czerstwy
Z tymi pachołkami z Sociedad, toś jednak trochę popłynął.

Nie wydaje mi się, że Kroos MUSI grać, choć tak dysponowany Chorwat może posiedzieć na ławie. Może mu to też dobrze zrobi, nie powinno się tak zajeżdżać piłkarzy. Obstawiam, że będzie tu trochę eksperymentów, Włoch popróbuje ustawienia z jednym i z drugim.

@kibic
Biorąc po uwagę, jak jednogłośnie podnieśli ręce, to team spiryt jest, tylko niewłaściwie ukierunkowany ;)
A to czy ręka była znaczenie ma, nawet bardzo duże, ale jak nie chcesz komentować pracy arbitra, to nie naciskam.
-
2014/08/31 23:53:27
@czerstwy
"święty Iker" nie zawsze święty. O to ja mam największe pretensje do Carlo. Bo bronić powinien Navas i Basta. A drużyna poczułaby się pewniej, mając fachowca za sobą.
-
2014/08/31 23:55:40
Czerstwy wiem, że najlepiej zwalić na trenera, ale jakie zmiany miał dziś dokonać? Perez nie dał mu za dużego wyboru. Co do Chicharito, to liczę, że to tylko dziennikarska kaczka i że Perez uchyli jednak jeszcze trochę sakiewki i sprowadzi przynajmniej tego Falcao i jakiegoś niezłego DF, bo poziom wypada zachować.

Aha Czerstwy, owszem gra trójki pomocników w ofensywie wyglądała nieźle, ale to nic zaskakującego, gdyż sam pisałem, że to świetni zawodnicy. Problem nowej pomocy leży zupełnie gdzie indziej, choć szczerze nie sądziłem, że to już RSSS uwydatni te wszystkie wątpliwości, o których pisałem. Obrona grała w czwórkę i niestety tylko w czwórkę. Przerwa pomiędzy liniami była aż nadto widoczna i niestety widać póki co brak DF, bo jeśli Kroos i Modric mają w dwójkę zastąpić Alonso(nie w rozegraniu, a w destrukcji i scaleniu tych linii), to chyba trzeba im o tym powiedzieć, bo żaden z nich nie zagrał na pozycji zhkizonej do niego i stąd przede wszystkim taka dziura.
-
2014/08/31 23:59:35
@kibic
Wiesz co zrobił Mou w meczu z Evertonem kiedy okazało się, że mecz robi się szalony? Wprowadził defensywnego Mikela, zmienił Hazarda na Felipe Luisa. Miał wyczucie, widział co się wyprawia, jak reaguje stadion, jaki jest klimat meczu.
Nie zwalam zresztą winy na Carlo za porażkę (BO WYGRYWALI DWA ZERO), tylko zauważam, że mógłby przytomniej zmieniać piłkarzy.
-
2014/09/01 00:13:48
TwojaStara sędzia nie gwizdnal, więc ręki nie było. I tyle w dyskusji, bo jakiekolwiek (słuszne czy nie) dywagacje są tylko płaczem dziecka, z którym nikt nie chce się bawić (słusznie czy nie) i absolutnie nic nie wnoszą do Naszych rozważań. Co z tego, że napiszę, że raczej ręki nie było albo odwrotnie? Wynik pozostanie ten sam, co najwyżej podniesie się temperatura dyskusji, otrzymam kilka obelg z jednej czy drugiej strony albo się dowiem gdzie powinienem się leczyć czy że mam problemy ze wzrokiem.
Prawda jest taka, że tematy zastępcze pojawiają się gdy ktoś próbuje coś ukryć czy zamaskować. Ktoś pisał, że pod względem samego przygotowania Real wygląda słabo, ale z takimi ocenami warto poczekać. Możliwe że Real jest po ostrych, fizycznych treningach i potrzebują tylko świeżości i po prostu kilku meczów spokojnej gry . Ale z drugiej strony to
Real, czy ktoś da im aż tyle tego spokoju?
-
2014/09/01 00:22:59
Czerswty w tym meczu nie miał żadnego pola manewru. Chyba że uważasz, że po kwadransie powinien kogoś ściągnąć i wprowadzić Khedire? W pierwszej połowie zmian się dokonuje tylko w przypadku kontuzji lub katastrofalnej gry(naprawdę katastrofalnej), a w drugiej Real ani przez chwilę nie miał co bronić. Jeśli masz pretensje o sam skład wyjściowy to ok, ale nie pisz o zmianach,
A teraz chwila szczerości, jakich przytomnych zmian i kiedyTy byś dokonał? Bo pisać ogólnie jest łatwo, ale ciężko coś z tego wywnioskować.
-
2014/09/01 00:25:02
Noo, myślę że w drugiej połowie przed stratą gola należało zobaczyć co się właściwie dzieje na boisku i jednak wprowadzić Illarę/Khedirę. Bo gol na 3:2 dla Sociedad nie był wynikiem przypadkowego zagrania, tylko efektem naporu Basków.
-
2014/09/01 00:27:50
Aha, i dobrze wiesz, że czasem wprowadzenie kogoś do wzmocnienia środka pola nie jest w celu obrony wyniku, ale przejęcia kontroli nad grą.
-
2014/09/01 00:28:11
I Carlo w sumie to wiedział, dlatego wprowadził Khedirę, tylko za późno.
-
2014/09/01 00:33:02
Aha i Real oczywiście nie przegrał, bo zabrakło Alonso. Przegrał bo nie było nikogo, kto by próbował przejąć na swe barki jego obowiązki. To oczywiście nie jest jeszcze żaden zarzut, bo ciężko z miejsca jest wskoczyć w takie buty, szczególnie gdy będziemy pamiętać, że oczekujemy tego od zawodników, którzy nigdy nie grali na tej pozycji. I nie zmienia tego fakt, że co by nie mówić rozmawiamy tu o najlepszych zawodnikach, gdyż nie są to(i nigdy nie będą, co nie znaczy, że z czasem nie będzie wyglądać to lepiej) najlepsi DF.
-
2014/09/01 00:41:02
@kibic
Ty tak poważnie z tym płaczem dziecka?

Co do tego, czy była, czy nie, nie będę rozstrzygał, bo jakość obrazu jaki miałem, naprawdę mi na to nie pozwala ;)
ale to czy przegrywasz dwiema, czy jedną bramką, w ostatnich 10 minutach, ma jednak wpływ na twoją postawę zawsze. Szczególnie jeśli w twoim przekonaniu przeciwnik zyskał przewagę nieuczciwie(podniesione chóralnie łapy, jak do nieprzygotowań na lekcji, zdają się o tym świadczyć)
-
2014/09/01 00:43:28
Czyli wnioskuję, że Ty wprowadził byś Khedire,tyle że jeszcze przy stanie 2-2, a za kogo?
I wiem, że zmiana wyglądająca na defensywna, moze prowadzić do całkowicie odwrotnych wyników, szczególnie że w tym przypadku taka zmiana dawała im dużo więcej równowagi.
Jakby nie było, wg mnie lepiej by było gdyby Khedira zagrał od początku, bo przynajmniej istniała by możliwość realnego wzmocnienia ofensywy przy niekorzystnym wyniku.
-
2014/09/01 00:52:41
Strach pomyśleć, jak śmieliśmy wygrać finał LM bez Alonso. Chyba nikt nie poinformował pozostałych, że z automatu mają być bez formy. Bo Khedira w tamtym meczu, nie prezentował się w odbiorze lepiej, niż Kroos.

Jak już wywołaliśmy Chelsea, jak Ci się kibic podoba gra Fabregasa?
-
2014/09/01 00:56:41
TwojaStara ja tu mowie o abecadle, bo nie wnikam tu w słuszność decyzji jak Ty, tylko primo gra się do gwizdka, a secundo piłkarze nie są od sedziowania, tylko od grania, To naprawdę są podstawy i to nie tylko piłki nożnej.
Oczywiście nie oznacza to, że pochwalam błędy sędziowskie, wręcz przeciwnie (a już absolutnie nie toleruje gdy sędzia zaczyna "oddawać",bo to już premedytacja, a nie błąd). Uważam tylko, że póki nie zostaną wprowadzone powtórki takie spekulacje nic nie wnoszą, bo przecież jak mniemam do meritum tej sprawy jesteśmy zgodni w 100%, czyli że należy zrobić wszystko by te błędy wyeliminować.
-
2014/09/01 01:00:46
TwojaStara za wcześnie na wnioski. Owszem gra bardzo dobrze, ale w Barcelonie też nierazddobrze wchodził w sezon. Ale nie ma co porównywać, gra pomocników w Anglii wygląda trochę inaczej, a Fabs juz w Arsenalu pokazal, że się doskonale tam odnajduje.
-
2014/09/01 01:17:15
Jeśli chodzi o tę rękę, to mam to akurat gdzieś, po powtórkach nie mogłem powiedzieć czy zgasił ją barkiem, czy jednak bicepsem.

A Chelsea bardzo mi się podoba w tym sezonie :)
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac