blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Nowa Barca ze starym Xavim

Nikt nie wydał tego lata na transfery więcej niż Barcelona (143 mln euro). Nowa drużyna budowana przez Luisa Enrique dała jednak jeszcze jedną szansę 34-letniemu Xaviemu Hernandezowi. A właściwie piłkarz sam ją sobie dał.

Decyzja, że już nie zagra więcej w kadrze Hiszpanii, jest spodziewana, ale wyjątkowa. Xavi Hernandez, najlepszy piłkarz w historii hiszpańskiej piłki, powiedział definitywne „dość” La Roja. Vicente del Bosque, który na mundialu w Brazylii nie wystawił pomocnika Barcelony na decydujący mecz z Chile, będzie bił się z myślami do końca życia. Co by było, gdyby 18 czerwca 2014 roku Xavi wyszedł jednak na murawę stadionu Maracana?

Dla gracza Barcy miejsce na ławce w tak kluczowym pojedynku było swego rodzaju policzkiem, ale też impulsem do podjęcia decyzji o opuszczeniu reprezentacji. Zagrał w niej 132 razy zdobywając 12 goli. Ta druga, niezbyt imponująca jak na pomocnika liczba, tłumaczy w jakimś stopniu, dlaczego nie osiągnął poziomu medialności właściwego dla graczy jego klasy. Mało strzelał, za to na boisku był niczym wielki generał. Nie było w hiszpańskiej piłce zawodnika, który zdobyłby więcej niż on, choć wielu osiągnęło większy rozgłos.

Vicente del Bosque mówi, że dla złotego okresu La Roja w latach 2008-2012 Xavi był najważniejszy. Znaczył więcej niż obaj selekcjonerzy prowadzący drużynę do dwóch mistrzostw Europy (2008 i 2012) i mistrzostwa świata (2010). „Hiszpania traci piłkę” – skomentował największy w kraju dziennik „El Pais”. Rzeczywiście bez Xaviego, słynne, hiszpańskie „posesion” z pewnością spadnie. Selekcjoner pociesza fanów, że tylu młodych graczy wzorowało się ostatnio na Xavim, iż muszą wyrosnąć z nich jego następcy. Jeden z kandydatów Koke z Atletico Madryt rozwiewa te nadzieje. – Też myślałem, że może zbliżę się kiedyś do jego poziomu, ale straciłem złudzenia po pierwszym, wspólnym treningu. Xavi jest jedyny, innego nie było i nigdy nie będzie – mówi.

Taką samą decyzję jak wobec kadry, Xavi podjął także wobec klubu, w którym się wychował i spędził 18 lat kariery. Po tym, jak w ostatnim meczu minionego sezonu decydującym o mistrzostwie Hiszpanii z Atletico Madryt na Camp Nou trener Gerardo Martino posadził go na ławce, 34-letni gracz uznał, że odchodzi z Barcelony. Miał wyjechać do MLS, lub Kataru skąd dostał lukratywne oferty. Ale nowy trener Barcy Luis Enrique poprosił go o spotkanie. Znają się z boiska, grali razem w Barcelonie kilka lat. Luis Enrique przekonał Xaviego, że go jeszcze potrzebuje. W drugim sparingu przed sezonem z francuską Nizą weteran zdobył gola na 1:1 i był najlepszy na boisku.

Z Nizą Barca grała mocno rezerwowym składem - bez trójki napastników: Leo Messi, Neymar, Luis Suarez. Pierwszy odpoczywał po mundialu, drugi leczył uraz kręgosłupa, trzeci odbywa karę. Barca wydała tego lata na transfery już 143 mln euro – najwięcej ze wszystkich. Ponad połowę tej kwoty kosztował Suarez, który być może poczeka na debiut w nowym klubie aż do Gran Derbi. 26 października na Santiago Bernabeu Real podejmie Barcelonę, a dyskwalifikacja FIFA dla Urugwajczyka za pogryzienie na mundialu Giorgio Chielliniego, skończy się dzień wcześniej. Istnieje jednak duża szansa, że TAS, trybunał arbitrażowy ds. sportu w Lozannie skróci karę dla nowego gracza Barcy.

Pozostali piłkarze sprowadzeni tego lata (bramkarze Ter Stegen i Bravo, a także pomocnik Rakitic i obrońca Mathieu) już grali w sparingach. Klub chce jeszcze kupić kolejnego środkowego obrońcę, ale z wszystkich kandydatów, najbardziej realne jest sprowadzenie 28-letniego Belga Thomas Vermaelena, który nawet w Arsenalu często nie mieścił się w składzie. Na Camp Nou marzą o Kolumbijczyku Juanie Cuadrado z Fiorentiny i Brazylijczyku Marquinhosie z PSG, ale oba kluby żądają za swoich graczy po 50 mln euro.

Luis Enrique tak zabiegający o Xaviego nie chce widzieć w zespole Brazylijczyka Daniego Alvesa. Jego miałby zastąpić Cuadrado, ale jest za drogi. Klub z Camp Nou rozpuścił swoich rywali i kontrahentów, skoro wydał 80 mln na Suareza, 20 mln na 31-letniego Mathieu, a 25 mln na Rakitica, którego Sevilla 3,5 roku temu sprowadziła za 2 mln, to wszystkie kluby robiące interesy z Katalończykami chcą wyciągnąć od nich jak najwięcej. Barca jest przyparta do muru, stopera i prawego obrońcy potrzebuje bardzo.

Klub z Camp Nou nie tylko kupował, ale i sprzedawał tego lata. Na Cescu Fabregasie (Chelsea) i Alexisie Sanchezie (Arsenal) zarobił 80 mln euro. Prawdopodobnie w nowej drużynie na pozycji kapitanów Valdesa i Puyola zastąpią Messi i Busquets tworząc kapitańską czwórkę z Xavim i Iniestą.

Wczoraj drużyna z Katalonii przegrała w Szwajcarii sparing z Napoli tracąc gola po błędzie bramkarza Bravo. Xavi i Mathieu nie wystąpili z powodu drobnych urazów, Song ze względu na kłopoty rodzinne, a Messi, Mascherano, Alves i Neymar, bo dopiero wrócili z wakacji po mundialu. Lada dzień nowa Barca, która ma się zrehabilitować za poprzedni, fatalny sezon, będzie niemal w komplecie. Bukmacherzy wciąż widzą ją w europejskiej czołówce. W typowaniu zwycięzców Champions League 2015 Katalończycy są na trzeciej pozycji, tuż za Realem Madryt i Bayernem Monachium.



czwartek, 07 sierpnia 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/08/07 09:35:25
Wczoraj Iker dziś Xavi. Start sezonu rozpoczyna Pan Redaktor od zmierzchających legend.

Ich kariery przebiegły w odwrotnych proporcjach. Gwiazda Ikera rozbłysła bardzo szybko, ledwo po wejściu w pełnoletniość a dziś zaczyna być w niesławie. Xavi przez wiele lat znajdował się w cieniu innych by tak naprawdę w drugiej połowie kariery zacząć być stawianym na monumencie, a dziś niesława go nie tyka, za to rozbrzmiewa on coraz chwalebniejszym echem.

Co prawda mówimy o obu, ale dla mnie nie ma wątpliwości, że Xavi Generał stoi ponad wszystkimi Hiszpanami w historii (nie mówię o naturalizowanych). Jest najbardziej kolektywnym zawodnikiem jakiego widziałem i może nareszcie pierwszym takim, którego historia należycie doceni.
-
2014/08/07 12:15:31
Dla mnie Iniesta jest lepszym zawodnikiem niż Xavi.
-
wod
2014/08/07 12:15:56
Dla mnie jest fenomenem, godnym najwyższych laurów, jednym z najlepszych graczy w historii, choć może z tych największych najmniej efektownym. Czasem mnie irytuje jego gadka (filozof), ale za to jak gra jestem skłonny darować mu wszystko
-
wod
2014/08/07 12:17:41
A dla mnie Iniesta jest o klasę gorszy od Xaviego. Inna rzecz, że trudno ich porównać, bo to inni piłkarze. Xavi był jak Platini, Iniesta bardziej jak Zidane
-
wod
2014/08/07 12:19:26
Może, źle powiedziane. Bo przymiotnik "gorszy" przy Inieście wygląda fatalnie. Xavi jest klasę lepszy od Iniesty, to wizjoner. Ale to tylko mój pogląd, nie ujmując niczego Inieście, bo to geniusz
-
2014/08/07 12:32:58
Cóż, myśle że kwestia braku funduszy na transfer (np. Koke) zdecydowała o pozostaniu Xaviego w Barcelonie. Mimo, że lata lecą to nadal świetny gracz i z pewnością przyda się Barcelonie.

Ocena bukmacherów chyba lekko zawyżona, zwłaszcza dla Katalończyków. Myślę, że kluby Premier League na papierze wyglądają mocniej.

Dyskusja na temat kto jest lepszy w sporcie drużynowym zawsze jest ciężka do rozstrzygnięcia. Faktem jest jednak, że zarówno selekcjonerzy La Furia Roja jak i szkoleniowcy Barcelony właśnie w Xavim wiedzili klucz do zwycięstwa i to od jego postawy zależało czy zespół wygra.
-
2014/08/07 12:38:20
Trochę Pan Redaktor ryzykuje gromami od fanów Iniesty. Gdyby to było trochę bardziej dyplomatycznie napisane :D to też się pod tym bym podpisał. Ale ogólnie się z Panem zgadzam.
Nie można bowiem - i myślę że Pan Redaktor też to dostrzega - abstrahować od faktu, ze Iniesta od pewnego czasu nie świeci jednostajnie tylko miewa przebłyski geniuszu. Jak miał 25 to uważałem, ze to gość który może dorównać Zizou, do którego cały świat często go przyrównuje. Dziś to porównanie całkowicie traci sens, bo Zizou nie tylko był bardziej kompletnym piłkarzem, ale był tak jak Xavi wielkim liderem.

Nie do końca rozumiem porównanie Xaviego do Platiniego, poza tym że obaj sa wizjonerami. Z drugiej strony Michael na ogół tez brał na siebie ciężar zdobywania bramek, czyli był atakującym pomocnikiem, który strzlił ponad 350 bramek w oficjalnych meczach. Rozumiem jednak, że porównanie dotyczyło wizjonerstwa, prawda?
-
2014/08/07 13:41:12
Hiszpanie mogą mieć zatem problem, jaki mieli (mają?) Argentyńczycy, którzy szukali na siłę nowego Maradony. A kogoś takiego (w dodatku takiego samego) znaleźć się po prostu nie da.
-
2014/08/07 13:55:48
"Iniesta od pewnego czasu nie świeci jednostajnie tylko miewa przebłyski geniuszu."

Ale co powiedzieć o Xavim? On nawet nie ma przebłysków. On robi to samo co Messi, czyli snuje się po boisku. Ale Messi nieraz dostanie piłkę i zrobi to co umie najlepiej, czyli ogra rywala, potem drugiego i sunie w kierunku bramki. Co robi Xavi? Oddaje w bok. Albo do tyłu. Zero ryzyka. Rozumiem, że nie chce stracić piłkę, ale to świadczy o braku pewności siebie. Mało tam zagrań do przodu, szukania podać prostopadłych, przerzutów, zagrań diagonalnych. Od kilku lat stał się strachliwy. A nie można używać słowa "geniusz", czy "wizjoner" do kogoś kto tak gra. Miał swoje lata, gdzie był najlepszy w tym co robi. On z piłką przy nodze był bardziej niebezpieczny niż Messi. Argentyńczyk wiadomo co zaraz zrobi. Rozpędzi się, minie rywala, może kolejnego i będzie dążył do bramki. Xavi? Wszyscy drżeli na myśl o tym co może zrobić. Nieraz wręcz przetrzymywał piłkę i 'bawił' się z rywalami w ten sposób. Nikt nie wiedział gdzie poda, jak i kiedy. Potrafił z dowolnego miejsca na połowie rywali zagrać piłkę, która dawała gola albo otwierała akcje w groźny sposób. I co najważniejsze - potrafił to robić ZWŁASZCZA z drużynami z najwyższej półki.

Obecnie co robi? Nieraz zagra z jakąś Granadą dobrą piłkę i tyle. Im lepszy rywal tym bardziej go nie widać. I nie mówcie o blisko 90% skuteczności podań... Ile z nich jest do tyłu, a ile otwiera drogę do bramki? Dla mnie to gracz na jego pozycji może mieć tylko 50% skuteczności... Pod warunkiem, że druga połowa trafia może w trybuny, ale te skuteczne stwarzają zagrożenie.

Obecnie Xavi jest odpowiednikiem Ikera w Realu - zostaje tylko z sentymentu. To co robi na boisku i poza nim bardziej szkodzi interesowi drużyny niż pomaga.

A słowa Koke? Nie mógł powiedzieć inaczej o wielkiej gwieździe. To tylko kurtuazja. Xavi przestał być niezwykły na boisku. Nie ma w nim magii. Została magia nazwiska i osoby, ale już nie gry. Nie odmawiam mu geniuszu kilka lat temu, ale obecnie z nim jako liderem drugiej linii to ciężko widzę szanse Barcy na sukces w LM. I to bardziej niż oparte na systemie, czy całej drużynie to na geniuszu i ich przebłyskach kilku piłkarzy - Messi, Suarez, Neymar czy Iniesta.
-
2014/08/07 14:07:26
Zapraszam:barteknajtkowski.blox.pl
-
2014/08/07 15:39:05
@fedcba321
Masz rację w tym co mówisz, ale być może nie zauważyłeś, że nie mówimy o obecnej formie Xaviego, tylko ogólnie o wymiarze jego talentu.
Teza jest taka, że jest on najlepszym hiszpańskim zawodnikiem w historii i w tym co pokazał przez całą karierę jest klasę wyżej od Iniesty.
Oczywiście w tym momencie nie powiemy, że pozostaje genialny, bo zbliża się do 35 roku życia. Tymczasem Andres ma 30 lat, a zatem od 2-3 lat winien znajdować się w najlepszym okresie kariery. Tymczasem odkąd jest w tym najlepszym wieku, coś się w nim zatrzymało, a nawet zaczął notować regres.
Zastanawiające, że regres ten łaczy się z regresem Xaviego.
Pytanie więc, czy czasem Iniesta tak bardzo błyszczał dlatego że pomagał mu geniusz Xaviego? Coraz częściej myślę że tak.
-
2014/08/07 18:14:39
@laligafan
Wow. Jak mówimy o rozmiarze czyjegoś talentu, to w takim razie najlepszym zawodnikiem Hiszpanii był Guti. Co tam osiągnięcia, co tam brak stałej formy na przestrzeni kariery, niech wyznacznikiem będzie talent. Co za absurd.
Iniesta jest zwyczajnie lepszym piłkarzem. Ma lepszy drybling, lepsze przyspieszenie, lepszy strzał, równie dobre podanie. To Iniesta dał Hiszpanii Euro 2012, a nie człapiący Xavi. To Casillas dał Hiszpanii MŚ w 2010, a nie człapiący Xavi. Xavi nie jest nawet w połowie takim wizjonerem jak choćby Pirlo.
-
2014/08/07 20:09:18
i cieszy że każdy ma swoje zdanie :P
-
2014/08/07 20:11:15
Panie Darku, skad pan ta Nize wzial? Klub nazywa sie OGC Nice (ew. Nicea, bo jest polska wersja nazwy miasta).
-
2014/08/07 20:15:59
delapena1
Też mnie raziło to w oczy, ale wpisałem w google Niza i co wyskoczyło? Nicea, tylko że po hiszpańsku :)
-
2014/08/07 20:26:58
@tomo1988
Nie zmienia to faktu, ze jest to blad.
-
2014/08/07 21:11:02
@laligafan - czy tylko mowa była o jego "legendzie"? Była też mowa, że zostaje w Barcelonie. Więc wyraziłem swoje zdanie i w nawiązaniu do 'legendy' i do czasów obecnych. I zastanawiające w przypadku Xaviego jest jedno - tak wiele razy mówi o dobrze Barcelony, o tym, że to niezwykły klub itp. a nie widzi, że jest jednym z większych szkodników tej drużyny? Wygląda jakby grał na zaciągniętym hamulcu. Jeżeli to kwestia 'zblazowania' i mniejszej motywacji to świadczy, że wszystkiego dla swojego klubu nie robi i nie daje dla Barcy 100% siebie. Jeżeli już fizycznie nie daje sobie rady (czyli tego się już poprawić nie da) to szkodzi każdym rokiem, który pozostaje w zespole. Tylko czy możliwe, że przy takim stylu gry fizycznie nie daje rady? Jego styl gry jest chyba najmniej obciążającym ze wszystkich możliwych. Pirlo starszy, a daje radę. Wg mnie Xavi już nigdy nie wróci na szczyt, a to przez to, co pan Wołowski nazwał "filozofią", a ja nazwę "bufonadą" i "uwielbieniem własnego ja". Przyjął sobie, że jedyny słuszny i właściwy styl gry to styl Barcelony. Jego podania i ich skuteczność są środkiem... NO właśnie... środkiem czego? Kiedyś środkiem do sukcesu, a teraz tylko środkiem wyrazu. I to żałosne, że on tego nie dostrzega i nie chce tego zmieniać. Nie powiem, że z nim w składzie Barcelona LM nie wygra, bo są różne wydarzenia, mają indywidualności w zespole, ale na miejscu Barcy nie chciałbym mieć go w składzie. Jedyne, co go trzyma w składzie to fakt, że jest legendą. Piłkarsko i mentalnie nie nadaje się już do wielkiej piłki
-
2014/08/07 21:54:09
Do fragmentu z Pirlo rozumiem Cię, ale potem to nie wiem czemu służy takie obrażanie.
Megalomania to akurat cecha zdecydowanej większości ludzi sukcesu, w tym piłkarzy. Powtarzaj coś wielokrotnie i wchodzi to w pamięć, więc propaganda Xaviego też mu wyjdzie na dobre, bo za parę lat pamiętać się będzie tylko pozytywy
-
2014/08/07 22:46:29
Sport to taka dziwna dziedzina, że możesz mówić i robić bzdury do czasu aż jesteś dobry. Taki Balotelli pułap miał zawieszony nisko (pułap wymagań) więc jak robił swoje głupstwa to wiele mu uchodziło płazem, bo na boisku swoje robił. Szczególnie w kadrze. Ale jest coraz starszy, wymagania rosną i nawet Prandelli (jego wielki obrońca) zaczyna mieć dosyć jego zachowań. Mają go już wszyscy powoli dosyć. Z polskiego podwórka? Boruc jak prowokował kibiców Rangersów to był kochany przez fanów Celtów. Gracz ze szczytu zachowuje się jak jeden z nich. Ale kolejne rysy pojawiały się w momencie słabszej gry i już zaczęła się krytyka. A Smolarek? A Obraniak? Obaj byli krytykowani za wyobcowanie od pozostałych kadrowiczów, za introwertyczne czy nieraz dziwne zachowania czy wypowiedzi. Ale nikt nie narzekał jak strzelali gole, czy byli przydatni w kadrze. Tak samo Arboleda w Lechu. Póki jesteś na szczycie to możesz więcej.

Xavi nadal wypowiada się jakby przed chwilą wygrał w cuglach LM, a on dostał 5-1 od Holendrów, pokonało go Atletico, znienawidzony Real wygrał LM, a rok temu dostał siódemkę od Bayernu. To nadal niezłe wyniki, ale nie dla kogoś kto przyzwyczaił ludzi do najwyższego profesjonalizmu i wyników. Jak przestajesz osiągać to co przychodziło ci z łatwością, a spadasz do poziomu "dobry, ale już nie wybitny" to z łaski swojej milcz, bo tylko się ośmieszasz. Xavi tego nie rozumie i coraz bardziej brzmi to komicznie. A jak ktoś jest irytujący poza boiskiem to niech spodziewa się, że jego błędy na boisku też będą przykuwały i uwagę i będą wypominane. Po tak żałosnym Mundialu i tak by mu się dostało bardzo. Ale jakoś innym znacznie mniej się oberwało niż jemu. Nawet na Casillasa nie było takiej nagonki jak na niego. Bo to Xavi "filozofuje" non stop w swoich wypowiedziach. A ludzie "filozofów" nie lubią. Mogą ich tolerować jak są skuteczni. Xavi skuteczny przestał być jakiś czas temu, ale nadal nie zrozumiał jak to działa. To niech się nie dziwi, że główna wina za Mundial spadła w Hiszpanii na niego.
-
2014/08/08 00:16:31
@czerstwy
Znaj proporcję mocium panie. Guti na miarę talentu grał może rok. Xavi na miarę talentu nie gra od pół roku.
Poza tym futbol to nie FIFA czy PES, gdzie sumujemy statystyki piłkarzy i ten co ma lepszy strzał i grę głową, jest ogólnie better. Tyle że są rzeczy wymykające się ocenom - "podanie 5, strzał 4". Xavi był niezbędny dla tiki-taki, stylu tysiąca podań. Nieprzypadkowo połowa tych podań przechodziła przez niego.

Można tiki-taki nie lubić, twierdzić że jest przereklamowana. Osobiście też nie stawiam tego stylu ponad innym. Ale trzeba stwierdzić że Xavi JEST tiki-taką.
-
2014/08/08 12:35:22
Jak zwykle ocenę dokonań piłkarza zweryfikuje historia, wiec poczekać trzeba trochę lat zanim okaże się co wart jest xavi. Myślę, że wcale długo nam nie przyjdzie czekać, młodsze pokolenia Hiszpanów pełne są zdolnych piłkarzy. Czyli repra powinna powalczyć o medale kolejnych imprez mistrzowskich. Zobaczymy różnice.
Dekadę temu ludzie spierając się o wyższość poszczególnych grajków wymieniało cały szereg piłkarzy rzekomo wybitniejszych od Zizou. Dziś większość z tych piłkarzów z roku na rok traci swój status, a Zizou na piedestale.
-
2014/08/11 01:02:55
Aż przyjemnie się czyta komentarze gdy w dyskusji nie bierze udziału tmz i inne Srealowskie śmieci :)
-
2014/08/11 08:48:28
xavicośtam jak widać dyskusja na poziomie i kultura też, sam tego jesteś dowodem.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac