blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Pokaz siły

Mecz z Portugalią zmienił się w demonstrację siły drużyny Joachima Loewa. Czy oglądaliśmy najlepszą drużynę brazylijskich mistrzostw?

Silni na ziemi i w powietrzu. Zgrani, zjednoczeni, wybiegani. Zalety Niemców można by wymieniać długo, gdy sędzia zagwizdał ostatni raz, komentator telewizji brazylijskiej podniósł znużony jednostronnym meczem głos, krzycząc, że zobaczył jednego z faworytów do tytułu mistrza świata. Emocje w hitowym starciu z Portugalią trwały pół godziny. Najpierw karny wykorzystany przez Thomasa Muellera, potem gol zdobyty głową przez Matsa Hummelsa, wreszcie czerwona kartka dla Pepe sprawiły, że otaczający mnie ludzi stracili złudzenia. Mecz oglądałem w knajpce przy plaży, gdzie zdecydowaną przewagę liczebną mieli stronnicy Portugalii. Niemcy zachowywali się jak Angela Merkel, stonowani, ale całkowicie pewni swego.

Emocji było tak niewiele, że brazylijska orkiestra, która przygrywa kibicom w przerwie zaczęła koncert ku pokrzepieniu serc już po 30 minutach. Ludzie się rozchmurzyli, zaczęli spokojniej rozmawiać, choć siedzący koło mnie chłopak przekonywał z pasją, że to nie jego rodacy, ale sędzia zniszczył emocje w tym meczu. - Niemcy go musieli kupić - puszczał oko do grupy Francuzów. Ci uśmiechnęli się pod nosem, nie potwierdzając i nie zaprzeczając, przez grzeczność.

Zobaczyliśmy dziś wielkie Niemcy, drużynę najbardziej kompletną z tych, które przybyły do Brazylii. W ataku pozycyjnym piłka im nie przeszkadza, do kontry biegają szybciej niż Portugalczycy. Mają szeroką kadrę, która w męczącym turnieju może mieć wielkie znaczenie. W starciu indywidualności (Cristiano Ronaldo) z drużyną, gwiazdą była dziś drużyna.

Niemcy mają też oczywiście swoje ograniczenia. Raczej historyczne niż współczesne. Na wielkim turnieju nigdy nie wygrali z Włochami, co jak widzieliśmy w półfinale Euro 2012, urosło u nich do rozmiaru kompleksu. Nie bardzo umieją też radzić sobie z Brazylią, i nawet jeśli Joachim Loew ma dziś więcej graczy światowej klasy niż Luiz Felipe Scolari, dla Niemców, jak zresztą dla wszystkich innych, niczym łatwym nie będzie starcie z gospodarzami.

Można jednak zaryzykować tezę, że w pierwszej kolejce spotkań zespół Loewa zagrał najlepiej ze wszystkich. Niemcy poruszali się w takim tempie, jakby wczesne, brazylijskie popołudnie w pełnym słońcu nie było dla nich żadnym problemem. O ile można przypuszczać, że Holendrzy nie wytrzymają tempa, które narzucili w starciu z Hiszpanami, o tyle mannschaft w następnych meczach raczej na pewno zagra tak samo. Jeśli nie lepiej.

Wychodząc z knajpki Portugalczycy mieli zwieszone głowy. Przegrywali z Niemcami ostatnio: na mundialu w 2006, na Euro 2012, ale nigdy tak bezdyskusyjnie i zdecydowanie. W dodatku stracili Pepe i kontuzjowanego Fabio Coentrao. Mieli zamiar zacząć w wielkim stylu, ale odbili się od skały. Trzeba się teraz szybko pozierać uznając, że Niemcy są poza zasięgiem dla wszystkich grupowych rywali. Przecież nie stało się dziś nic więcej ponad to, czego właściwie wszyscy się spodziewali. Trzy punkty mieli zgarnąć Niemcy i tylko wynik mógł być niższy.

wtorek, 17 czerwca 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/06/17 06:49:04
Pepe, hmm nie rozumiem dlaczego zycie pokierowalo go na boisko pilkarskie a nie do klatki dla walk gladiatorow!
-
2014/06/17 09:40:56
Mecz z Portugalią zmienił się w demonstrację siły drużyny Joachima Loewa. Czy oglądaliśmy najlepszą drużynę brazylijskich mistrzostw?

A nie było może tak, że nie tyle oglądaliśmy najsilniejszych Niemców, co najsłabszych Portugalczyków ? ;)
Pomijając fakt, że arbiter popełnił w tym meczu trzy solidne farfocle (nadal będę trzymać się tego, że pomimo swojej głupoty Pepe na czerwo nie zasłużył) które miały wpływ na przebieg spotkania, to Portugalczycy tak czy siak snuli się po tym boisku zamiast grać.
-
2014/06/17 14:47:38
Oj, już tych pokazów siły niemieckiej piłki, na ostatnich turniejach było tyle, że ten nic nie znaczy. Szczególnie że do czerwa, Portugalczycy nie byli tacy bezbronni, nawet jeśli to Niemcy mieli przewagę, nie była to dominacja.
Po czerwie z kapelusza, Portugalia została rozbita - muszą sobie radzić w 10, a tak naprawdę w 9 i pół, bo Ronaldo dalej lata po boisku z kontuzją.
A niemiaszki znowu popisują się 4:0 z rozbitą Portugalią, jak popisywali się 4:0 z rozbitą Argentyną, tyle że by wygrać Mundial, trzeba pokonać także zespoły w formie.
-
2014/06/17 16:14:58
Znowu się okazało, że kradzież zawodników się nie opłaca. Czekam jeszcze na jakiś babol Paletty.
-
2014/06/18 09:56:01
A pomijając kradzież zawodników, z perspektywy rozgrywek klubowych zaczynam się martwić o defensywę Realu.

- Marcelo jak to Marcelo - zdeczka mu się chyba przytyło i jakiś taki wszędzie spóźniony na tym mundialu albo pakujący piłkę do własnej siatki.
- Pepe - wiadomo - Czerwony Ramos przy nim to niewinne dziecię. Co prawda czerwona kartka z dupy ale pomimo upływu lat Pepe nie potrafi zachować zimnej krwi i olać kretyńskie padolina i próby wymuszczenia kartek.
Coentrao - cały sezon w Realu leczył kontuzje, pojechał na mundial i kontuzja w pierwszym meczu. Póki co miesiąc przerwy. Strasznie szklany człowiek.

To są filary defensywy Realu... A na rynku transferowym zero ruchu...
Alaby by się marzył za Marcelo ale oczywiście dostaniemy znów jakiegoś skrzydłowego... ewentualnie napastnika.
-
2014/06/18 11:42:26
Już widzę jak dzieciaki ubóstwiające Messiego naśmiewają się z CR. Eksperci w studio też mają w tym temacie siano w głowie zamiast rozumu. Strejlau jest najlepszy, cały czas siedzi w świecie o 5 lat do tyłu, bo jak inaczej wytłumaczyć teksty typu "Ronaldo gra najpierw dla siebie, potem dla drużyny, a Messi najpierw dla drużyny potem dla siebie"? ...
Czy on nie widzi, że w Barcelonie Messi gra w takiej maszynce, gdzie wymusza się dużą ilość podań, więc siłą rzeczy Messi będzie optycznie wyglądać jakby był altruistą, dla którego liczy najpierw podanie? Tak trudno pojąć, że CR ma inny styl gry, który wymaga od niego czegoś innego. W grze Realu sprawdza się znakomicie i nie jest tak, że gra tylko dla siebie. To, że nie wymienia miliona podań, nie znaczy że sam nie podaje, gdy widzi kogoś dobrze ustawionego. Ale mnie coś takiego irytuje.
Messi gola dla Argentyny strzelił tylko dlatego, że w środku Bośnia zostawiła w pewnym momencie wyrwę wielkości wielkiego kanionu. Ale przecież to jest nie ważne, że Messi wcześniej bił głową w mur. Nie chcę mu tego odbierać, bo gola strzelił i nie zamierzam tego w jakikolwiek sposób negować. Ale jakby nie spojrzeć Portugalia ma najsłabszą kadrę z topowych drużyn obecnych na tych MŚ.
Po meczu z Niemcami, kadra jest wręcz jeszcze słabsza niż była ... A przed nimi mecz choćby z Ghaną, która pokazała, że akcję potrafi stworzyć. Nie będą mieli łatwo. A sam CR nic nie zdziała. Tak samo jak sam Messi nic nie zdziała. Obawiam się, że Portugalia może okazać się za cieńka w uszach by wyjść z grupy.
Niemcy rozjechali Portugalię pod względem sportowym po całym boisku. Może i do otrzymania przez Pepe czerwonej kartki jakoś się trzymali, ale uległem dziwnemu wrażeniu, że Niemcy i tak by wygrali.
-
2014/06/18 15:20:53
Nie sądzę by to była najlepsza piłka turnieju. Lepiej grają moim zdaniem Holendrzy, Włosi. Anglicy mimo porażki zagrali kapitalny mecz przeciwko Italii. Portugalia nie była przeciwnikiem dla Niemców, nie tak jak dla Holandii była Hiszpania, która była lepsza całą 1. połowę od Holendrów, albo nie tak jak dla Włochów była Anglia, która stworzyła mnóstwo groźnych sytuacji.
-
2014/06/18 17:33:42
oho robi sie coraz ciekawiej. bidulek teemzecik lansuje nowa teze. od dzis mozna bezczelnie lac z bani przeciwnika w glowe. kij tam ze bez pilki i przy przerwanej akcji. mozna i juz. strasznie szkoda tego pokrzywdzonego bidulka pepe. toc calkiem niechcacy potraktowal tego mullera glowa. gdyby nie ten walek sedziego to pewnie krol barazy z nr 7 zrobil by niemiaszkom duza krzywde.

tego goscia juz zdecydowanie nic nie wyleczy

tak co do pokazu sily niemcow. faktycznie to oni najlepiej wygladali w pierwszej kolejce. zz reusem w skladzie byliby absolutnym faworytem turnieju. a tak to jednak na razie sa tylko kandytatem do medalu, bo cos czuje ze ciezko bedzie wyelimnowac brazylie bo wg mnie sedziowie mocno im sprzyjaja. no ale coz takie prawo gospodarza :)
-
2014/06/18 18:31:34
Randy kurwi pomiocie powiedz to samo o czerstwym, Blaugranie czy 0twojastara bo miedzy innymi oni rowniez podtrzymywali teze o tym, ze czerwo dla pepe to absurd.

Idz być żaślepionym fanatykiem gdzie indziej albo zdechnij z całą rodziną na raka bo takiego ścierwa lepiej by na świecie nie było :)
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac