blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Rewolucja Simeone

Gol Raula Garcii może się okazać tak samo ważny jak 27 bramek Diego Costy. Dał Atletico zwycięstwo nad Valencią na Estadio Mestalla i komfort na końcówkę drogi po mistrzostwo.

Gdyby po meczu z Valencią oceniać największą gwiazdę Atletico, selekcjoner Vicente del Bosque musiałby czuć się poważnie zaniepokojony. Zmarnowane dwie banalne okazje do zdobycia bramek, przez gracza, który w Brazylii ma być wartością dodaną dla mistrzów świata, nie zostały karygodnym wykroczeniem na Mestalla, tylko dlatego, że główka Raula Garcii rozstrzygnęła spotkanie na korzyść lidera z Madrytu. To miał być egzamin decydujący, drużyna Diego Simeone go zdała.

Z 17 goli zdobytych po główkach przez Atletico, siedem strzelił Raul Garcia. Zespół Simeone zdobył już 88 pkt, najwięcej w swojej historii, musi jeszcze dołożyć sześć, by wybić wielkim rywalom z głowy mistrzostwo Hiszpanii. Mogą mu to zapewnić triumfy nad Levante i Malagą, a na Camp Nou będzie mogło jechać, by odebrać hołdy. Zasłużone. Przed rokiem, gdy w finale Pucharu Króla drużyna Simeone pobiła Real Madryt pierwszy raz od 14 lat, wydawało się, że stać ją na pojedyncze zwycięstwa, ale nie walkę na długim dystansie. Tymczasem po 35 meczach tego sezonu ma o cztery i sześć pkt więcej od zespołów o budżecie największym na świecie (trzeci w tabeli Ral ma jednak mecz zaległy).

Symboliczny był na Mestalla brutalny faul Juanfrana na Piattim. W 91. min Valencia wyprowadzała kontrę, którą trzeba było przerwać wszelkimi środkami. Boczny obrońca reprezentacji Hiszpanii, choć brutalem zawodowym nie jest – w 293 meczach Primera Division wyleciał z boiska drugi raz - wpakował się w nogi uciekającego rywala z tyłu. Simeone pewnie mu to wybaczy, jako piłkarz zrobiły zapewne to samo.

Wygląda na to, że w 10. rocznicę zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii przez zespół inny niż Barcelona i Real, powtórzy się coś niezwykłego. W 2004 roku mistrzowska Valencia uzbierała 77 pkt, dziś z tą liczbą mogłaby myśleć zaledwie o czwartym miejscu.

Brakuje niewiele, by Simeone przełamał monopol kolosów. Wydaje się, że niemal wszyscy mu tego życzyli, znużeni monotonnym obijaniem rywali przez dwie potęgi z Camp Nou i Santiago Bernabeu. Ile tym razem trzeba będzie czekać na kolejnego rewolucjonistę w Primera Division? Oby nie dłużej niż dekadę.

Niezwykły mecz rozegrała Barcelona z Villarreal na El Madrigal. Najpierw gospodarze zdobyli dwa gole i było 2-0, po czym kolejne dwa, doprowadzając do remisu 2-2, bo trafiali do własnej bramki. Wreszcie zwycięską bramkę dla Barcy zdobył Leo Messi dedykując ją Tito Vilanovie.  Po godzinie rywalizacji wydawało się, że obrońca trofeum odpada z walki ostatecznie, tymczasem stał się cud. Póki co wygląda jednak na to, że zdecydowanie za późno.

We wtorek Real Madryt gra rewanż z Bayernem w Monachium w półfinale Champions League. „Królewscy” wciąż z szansami na pierwszą w historii potrójną koronę, równie dobrze mogą zostać na koniec tylko z Pucharem Króla. Ta druga ewentualność byłaby wielkim rozczarowaniem. Zwłaszcza w sezonie, w którym na sześć meczów przed finałem nie przegrało się jeszcze niczego.

Atletico jedzie w środę na Stamford Bridge, by zdobywać gole. Przeciw Chelsea Jose Mourinho, która zdaje się wygrywać nawet kiedy nie chce. Liverpool walczy o pierwsze mistrzostwo Anglii od 24 lat, pierwsze w karierze Stevena Gerrarda, "Mou" posłał w niedzielę do gry na Anfield rezerwowych, a jednak pokonał tak niesamowicie zmotywowanego przeciwnika. Znowu The Special One.



niedziela, 27 kwietnia 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/04/27 23:30:08
Szkoda, że skupia się Pan tylko na Hiszpanii.
Dzisiejszy dzień opiewał w na prawdę kilka perełek w tym mecz Liverpoolu z Chelsea.
Chelsea która podobno gra antyfootball a pomimo to wygrywa 0:2 ;)
Swoją drogą to spotkanie było bardzo podobne do spotkania z Atletico w Lidze Mistrzów.
Liverpool dominował a błąd Gerarda dał pierwszą bramkę dla Chelsea potem była fajna wymiana ukąszeń, Demba Ba zagrał świetny mecz który zachwiał fatalnym zagraniem w końcówce gdzie Chelsea praktycznie miała czystą drogę do bramki...

Atletico z Valencią można nazwać meczem praktycznie bez historii.
Mallenco w tym meczu kolejny raz dał popis gdy wyrzucił Juanfrana - Solidnie ukradł Valencii 2 minuty gry z przewagą w sytuacji gdy ta dodatkowo nacierała na rywala.
Bezczelność jakich mało. Spalone których nie było, Ewidentne faule nie odgwizdywane by chwilę później odgwizdać faul widmo na przeciwniku... Tak cały Undiano...

Co do samego Atletico - pytanie jak długo się utrzymają na takim poziomie. Nie od dziś wiadomo, że między innymi Chelsea ma chrapkę na Costę w obecnej sytuacji Cecha wielce prawdopodobne jest to, że Courtois może wejść do obsady bramki w drużynie z Londynu, chodzą też pogłoski jakoby Real miał ochotę na młodego Belga. Letnie okienko może wiele zburzyć w kolosie jaki buduje Simeone.

Mecz Barcelony z Villarealem mogę określić jedynie mianem kpiny i fryzjerstwa.
Inaczej się nie da.
Alves jedzący banana którym cisnął w niego kibic z trybun, dwa samobóje przy stanie 2:0 (serio drużyna wygrywająca pakuje sobie 2 bramki w kilka chwil mając wygrane spotkanie i niespełna 25 minut do końca? Kręcina byłby dumny) do tego kontrowersja z karnym...
Zastanawia mnie czy odpowiednie organy zbadają ten mecz pod odpowiednim kątem bo to co miało tam miejsce jest nieprawdopodobne i to niezależnie od tego czyim jest się fanem.

Ancelotti prawi, że jadą do Monachium by strzelać bramki.
Krowa która dużo ryczy mało mleka daje o czym przekonaliśmy się nie raz.
We wtorek będziemy oglądać kolejny autokar Realu w polu karnym na który Carlo próbuje naciągnąć koszulkę maskującą z hasłem "atak pozycyjny".
Nie powiem - chciałbym zobaczyć tam Real grający tak jak z Osasuną ewentualnie dwie bramki dające pewność a nie grę na 1 z przodu i 80 minut obrony Alamo.

Jednak marzenia to jedno a zdrowy rozsądek to drugie. Jeśli Real nie strzeli minimum jednej bramki w Monachium - będzie musiał się solidnie napocić by dowieźć dorobek z Madrytu do 90 minuty a to oznacza jedno - Real nie może się otworzyć w tym meczu.
Carlo o tym wie, my o tym wiemy - więc czemu facet chrzani bzdury ? ;)
-
2014/04/28 06:36:02
tmzecie - tak sedzia meczu villa - barca i pilkarze zoltej lodzi zrobili do dla tito. zbada to komisja macierewicza

myslalem ze osiagnales juz szcyt debilizmu ale jak widac ty non stop ewoluujesz. brawo!
-
2014/04/28 08:08:51
O masakra, przy sugestii o wydrukowaniu meczu Barcy skończyłem czytać te wypociny t-m-z'a, niereformowalny typ.

Zapewne Everton też się sprzedał gdy również strzelił sobie dwie bramki :)

---

Jak to jest w Anglii z kryteriami co do kolejności w tabeli - co będzie jak City wygrają mecz zaległy, wyprzedzą Liverpool? Wczoraj nagrałem sobie mecz, odciąłem się od internetu i oglądałem z odtworzenia (choć mało brakło a cały plan poszedł by wp... bo w odwiedzinach u rodziny nagle z tv zaczęły lecieć wiadomości sportowe - na szczęście zaczęli od meczu City a ja szybko wybiegłem :p). Jak była 47' to już chciałem przewijać do drugiej połowy.... a tu nagle taki zonk :( Mam wielką nadzieję, że ten błąd (pech?) Gerrarda nie odbierze im tytułu.

Chelsea zorganizowana, ale umiem docenić takie mecze tylko raz na jakiś czas. Jak podjeżdża kolejny i kolejny, i kolejny, i kolejny autobus, to robi się to już nudne i żenujące. Oczywiście, pragmatycznie patrząc - zrobili to, co było potrzebne, czyli wygrali i zdobyli punkty. Mam jednak nadzieję, że nie zdobędą mistrza, już zdecydowanie bardziej wolę City, którego grę przyjemnie się ogląda.

A paradoksalne jest to, że Chelsea ma w składzie dwóch moich ulubionych napastników (Torres, Eto'o), ale widocznie sympatia do nich ulega niechęci do Mourinho ;)
-
2014/04/28 08:20:54
@ tmz
szybko żeś się zreflektował
Od zarania dziejów było tak, że Dariusz Wołowski pisał o Hiszpanii, Michał Pol głównie o Anglii, a zwł MU, a Rafał Stec choć różnie, to najchętniej jednak o Włoszech, gdzie ma swój Milan :P Oczywiście rozmaite obowiązki powodowały zmiany tematów. Ale taki mniej więcej był zasadniczy podział świętej trójcy z GW. Są/byli też inni np. związani z ligą polską albo od wszystkiego (np. Szadkowski), ale polska liga mnie interesuje, a kto jest od wszystkiego ten jest...
Specjalizacja w danym temacie czyni bardziej wiarygodnym blogera. Dlatego od już sam nie wiem ilu lat, na pewno jeszcze zanim blog był na interii, czytam tego bloga
-
2014/04/28 09:34:38
W pl liczy sie bilans bramkowy
-
2014/04/28 09:36:37
@LaLiga

U Steca pojawia się wszystko (chyba, że czytam nie tego Steca) :)
Czasem jest to dość solidny misz-masz ale przynajmniej jest okazja uciec od jednego konkretnego tematu.

Tutaj brakuje jednak świeżości Barcelona, Real, Barcelona, Real, Barcelona, Real, Barcelona, Real, Atletico, Real, Barcelona, Barcelona, Real. Tak wygląda tematyka tego bloga.
Oczwiście nie mam za złe tego, że Pan Darek pisze wyłącznie o lidze Hiszpańskiej ale Primera Division nie ogranicza się do dwóch/trzech drużyn ;)

@wirone
Jakbym chciał oglądać cyrk w którym małpy żrą banany to poszedłbym do Korony a nie włączał C+ by obejrzeć mecz.
Po drugie - oglądałeś ? Nie ? to wracaj do piwnicy ewentualnie odszukaj na tej swojej nagrywarce, tylko nie patrz jednym okiem.
-
2014/04/28 09:44:32
@t-m-z

Owszem, oglądałem, ale tak od 30 minuty mniej więcej, w każdym razie od stanu 0:0. Barcelona nie była zespołem groźnym, głównie przez wielce irytujące próby wrzutek Alvesa, które paradoksalnie przyniosły później gola, prawie dwa (przy pierwszym samobóju nie było wrzutki).

Jeśli Ty tam widzisz korupcję i przekręty, to szczerze współczuję. Ja tam widzę jedynie wielki pech drużyny, która chciała wygrać, wygrywała, potem zaprzepaściła całą swoją pracę a wskutek tego straciła morale i kolejnego gola.

Szkoda, że to i tak nic nie da, bo odnoszę wrażenie, że oba madryckie zespoły już się nie potkną. Liczę więc na "mecz przyjaźni" w ostatniej kolejce :P
-
2014/04/28 10:02:17
Barcelona to jest wielka drużyna, wczoraj odniosła kolejne zwycięstwo przeciwko sędziemu, doliczony czas pierwszej połowy villarr zdobywa bramkę i sędzia kończy połowę , w drugiej połowie Barcelonie należał się ewidentny karne za faul asenjo na Alexisie
-
2014/04/28 10:05:31
kolejny skandal w uefa madrid , chociaż właściwie to skandal byłby gdyby nie było skandalu, mecz Bayernu z mierdą poprowadzi proenca , jest to kontrowersyjna decyzja gdyż w mierdzie gra kilku jego rodaków i można być pewnym iż sędziowanie tak jak w pierwszym meczu będzie pod real
-
2014/04/28 10:06:14
Nie tak dawno w secunda też był pech związany z awansem pewnej drużyny która grając ostatni mecz ustawiła sobie remis z drugą ekipą. Pierwszym remis wystarczał na awans, drugim na utrzymanie się w lidze.
Z pozoru mecz ten nie wyglądał na ustawkę ale w końcu coś przestało grać zwłaszcza gdy jedni i drudzy po prostu 90 minut spacerowali.
Nie zdziwiłbym się gdyby i tutaj był solidny wałek bo to nie prawdopodobne by drużyna która przeważała w tym meczu i która grała bez przeciwnika nagle, w niespełna 8 minut straciła dwie bramki do tego obie przez samobója...
Dochodzi jeszcze kwestia karnego który mógł dać remis ale to już bardziej w ramach kontrowersji tak jak brak karnego w meczu Liverpoolu z Chelsea za zagranie ręką w polu karnym gdzie chwilę później identyczne zagranie arbiter postanowił odgwizdać z tym, że miało to miejsce w środku pola.

Wszystko to polecam następnym razem traktować jako spekulację (P.2)

Jako kibic Realu akurat wolałbym by Barcelona pozostawała w grze bo tak długo jak ta będzie straszyć Atletico tak długo Atletico będzie musiało się oglądać za siebie i być może w końcu popełni błąd. Gdyby Barca wczoraj przegrała Atletico miałoby praktycznie mistrza.
BTW - jeśli w ostatniej kolejce wszystko się potoczy tak, że Atletico będzie mieć majstra niezależnie od wyniku ostatniej kolejki to czy Barcelona będzie robić szpaler drużynie ze stolicy ?

-
2014/04/28 10:14:35
@tmz
masz rację, ze u Steca jest wszystko ;) Wynika to trochę z jego "kontrowersyjnej" ciągłości do elokwencji. W sumie sam zresztą zacząłem wpis że u niego jest różnie. Natomiast nie zapominaj, ze od jakiegos czasu liga włoska zeszła z topu, a to co sie stało z milanem, to wszyscy widzą. Dlatego tez nie ma komercyjnych tematów o Serie A, a to podstawa. Ale dla mnie RS to liga włoska, zresztą jako jedyny ze wspomnianej trójki jeszcze o nich pisze :P
-
2014/04/28 10:30:55
@LaLiga

Jakby Stec nie pisał nic nie zmieni faktu, że często (o lidze włoskiej) czyta się go jak lekturę szkolną.
Jednym tchem byle do końca ;)
Z ostatnich nowinek trafiły się perełki jak choćby ta o Mourinho czy o Zlatanie.
A co do Pola - Michał się gdzieś zagubił. Ostatnio jego wpisy to albo konkursy albo wyjaśnianie GAF jakie popełnił na twiterze albo po prostu - bez obrazy dla Michała - papka. PRzez ostatni rok na prawdę rzadko tam zaglądałem a za każdym razem gdy wchodzę widze to samo... Myślę, że od czasu Euro i Vlogów a potem przenosin na inną platformę Michał się po prostu wypalił ? ;)
-
2014/04/28 10:54:49
Pol i wypalenie? :) nie ma mowy. To człowiek pasji.
Został redaktorem naczelnym PS.
Nie trudno sobie wyobrazić ze ma teraz tyle pracy, zwł. pozasportowej, że kazdego dnia klnie na deficyt czasu. Poza tym sądze ze jego obecny blog o już nie blog tylko działalność o charakterze marketingowym :P
-
2014/04/28 11:16:32
@t-m-z

Oczywiście, Barcelona nie stwarzała realnego zagrożenia i to Villareal był lepszym zespołem, ale sugerowanie, że sami z premedytacją strzelili sobie 2 gole, a finalnie przegrali, jest po prostu śmieszne. Jak to sobie wyobrażasz, umówili się na początku sezonu "Ty, Alves, weź przez cały sezon rób głupie wrzutki i mocne wkopnięcia w pole karne, żeby w meczu z nami nie wyglądało to podejrzanie, że walniemy sobie 2 samobóje po takich akcjach"? Chłopie, ja wiem że masz swój macierewiczowski świat futbolu, ale bez przesady... Gdyby Villareal walnął sobie gole w stylu Jojko, to by można coś podejrzewać, tutaj był po prostu ogromny pech.

Co do Pola to @laligafan napisał to co myślę, Michał pewnie ma tyle roboty, że na bloga po prostu mu nie starcza czasu (doskonale to znam).
-
2014/04/28 11:18:22
Zgadzam się z ostatnim zdaniem...
A szkoda bo brakuje mi konkretnych notek i dyskusji z samym Michałem odnośnie tematu jaki porusza.
Dyskusja na temat Barcelońskich ocieplaczy szyj była jedną z ciekawszych która przeniosła się potem na mojego bloga. z sentymentem wracam do tamtego wpisu i tamtego Pola. ;)
-
2014/04/28 11:23:09
@wirone

Z Alvesem nikt się nie musiał umawiać bo ten przez cały sezon posyła wrzutki niewiadomo dokąd i po co.

Z resztą Daniego w tym sezonie ładnie podsumowano:


Jestem z Brazylii, nazywam się Dani.
Nie ma lepszego ode mnie w Hiszpanii!
W historii lepszy był tylko Pele.
No dobra, wiem, że trochę pierdzielę,

Lecz chyba sami przyznacie -
rywale robią przede mną w gacie.
Ani bazuka, ani pepesza
nie może zatrzymać Daniego Alvesza.

Moją tajną bronią jest centra
na wysokość siódmego piętra.
Jedna moja centra z głębi
zabija dwie mewy i siedem gołębi!

Tylko jedno słowo powiedz,
a strącę z nieba mały śmigłowiec!
Gdy Guardiola prowadził treningi,
rozpier**lałem nawet Boeingi!

Teraz treningi są nieco lżejsze,
więc strącam z nieba maszyny mniejsze,
lecz kiedyś byłem tak dynamiczny,
że mogłem roz**bać i statek kosmiczny.

Równie groźny jestem gdy skończy się mecz,
wywiady ze mną to prawie jak skecz!
Po porażce z Atletico
wszystkim nam jest jakoś dziko.

Chociaż żal nam dupę ściska,
zawołajmy: Visca! Visca!
Choć nam piana cieknie z pyska,
krzyczmy razem: Visca! Visca!

Niech drżą przed nami mieszkańcy Europy!
Kończę, bo pora wziąć psychotropy.


Twój macerewiczowski świat nie pozwala ci dostrzec słowa klucza jakim się posłużyłem kilka postów wyżej. Cóż, może jeszcze powiedz, że nikt wam nie wmówi, że białe jest białe ;)
-
2014/04/28 11:50:23
Nie zrozumiałeś, ale nie czuję potrzeby by Ci to łopatologicznie tłumaczyć.
-
2014/04/28 15:16:07
comeback po tym sezonie to sam możesz tak pośpiewać :) z wypowiedzi mistrza ciętej riposty Xaviego i jego następcy Bartry, który się najpierw tłumaczył że Bale go objechał bo złapał kontuzję a później że był zmęczony :) Xavi co rusz tłumaczy, że byli lepsi, przeciwnicy nie grali w piłkę a mistrzostwo już pobił tłumaczeniem, ze w dwumeczu z Bayernem byli lepsi :) Stara szkoła Barcy. Guardiola nawet po odejściu od was pieprzy farmazony, że Real to zło bo nie ma piłkarzy ale atletów i nie chciał przegrać z nimi mimo przewagi Bayernu w posiadaniu 75:25. Chyba uczą tego w tej całęj la masii, tak samo jak sztandarowego padu z trzymaniem się za twarz.
-
2014/04/28 17:11:50
randy-marsh, wirone

Ale wy nadal z nim piszecie;) Nie rozumiem was.

I pomyśleć, że Simeone miał być trenerem Wisły;p Rok temu zastanawiałem się, kiedy te Atletico zacznie się sypać? Po meczach z Realem w Pucharze Króla czułem że to koniec. Atletico potrafiło tylko kopać i popychać. Teraz jestem pewny ich mistrzostwa i trochę mniej pewien, że jednak odpadną z Chelsea. Choć czy można w piłce być czegoś pewnym?
-
2014/04/28 17:40:41
Jak już piszecie o blogach o piłce nożnej ja polecam jeszcze Michała Okońskiego, pisze on o lidze angielskiej głównie do tego czasem doda wpisy dotyczce LM. Czyta się go naprawdę fajnie do tego wpisy też ma częste a i wyznawców ma dużo, można podyskutować na poziomie.

Co do Atletico. Dla mnie niesamowite jest to jak oni potrafią grać na granicy, wystarczył by moment dekoncentracji czy tak zwana brama z dupy i strata punktów gotowa, to samo tyczy się strzelania bramek przez nich, nie zanosi się na bramke a tu nagle karny albo bramka po rożnym i są to zazwyczaj bramki które dają 3 punkty. Ciężo mi teraz znaleść drużynę która by potrafiła grać w tyłach jak oni.
-
2014/04/28 17:41:26
W teorii wszystko może się zdarzyć, ale w praktyce Atletico mistrzem zostało już po porażce Barcelony w Granadzie. Drużyna Simeone, po chwilowym kryzysie na początku lutego, niezwykła tracić punktów. Być może nie wygrają na Camp Nou (aczkolwiek dzisiaj cięzko to sobie wyobrazić), ale i tak musieliby jeszcze raz się potknąć. Cuda się zdarzają, ale myślę, że dla dobra hiszpańskiej piłki dobrze się stanie, że mistrzostwo pójdzie do rywali kolosów.

Co do ligi mistrzów, obstawiam taki finał: www.meczyki.pl/obrazki,13474 , wszak teraz defensywa jest na topie.
-
2014/04/28 17:57:00
Mi się podobała reakcja Alvesa na banana rzuconego z trybun. Pokazał rasistom. Teraz wszyscy wrzucają fotki z bananami heheh :) Dobre.
-
2014/04/28 18:08:24
@widzewianka

A jak dla mnie jest to brak profesjonalizmu.

To tylko i wyłącznie czysta teoria spiskowa i gdybanie ale...

Niech ten banan będzie czymś naszprycowany... ;)
Nie mówię, że był ale załóżmy, że jednak - facet naraża swoje życie i karierę.
Sytuacje mogą być różne - w bananie mogłoby być jakieś środki dopingujące (załóżmy, że całość była przez kogoś ukartowana) - po meczu Alves przechodzi testy antydopingowe i dupa...
W innym przypadku - niech ten banan będzie naszpikowany czymś trującym (na przykład sprawa z Juszczenką) ;)

Jak wyżej napisałem to tylko czysta teoria spiskowa ale warto dmuchać na zimne prawda ?
Dodatkowo dał tym samym wszelkiej maści rasistom powód do radości bo "małpa zjadła banana" innym na przykład mi - dał powód do uznania go za jeszcze głupszego niż jest a i garstsce zwolenników dał powód do radości - każdy coś znajdzie ;)

Nie mniej jednak czy nie lepiej było nie reagować ?
Jak dla mnie - lepiej.
-
2014/04/28 18:08:24
@widzewianka
Mi też. Nie znoszę Alvesa, ale to było genialne.
-
2014/04/28 19:15:08
tmz

A Ty się jak zwykle czepiasz. Wreszcie ktoś zareagował na idiotyzm rasistów. Nie ważne, że być może im dał radość. Ale pokazał, że go to nie rusza i niech se robią co chcą. Może jak każdy by tak reagował to głupkom odechciało by się w czarnoskórych rzucać bananami i ich obrażać. Całemu światu się to podobało, tylko tmz się uczepił.

Oczywiście był na dopingu, wszak banan dodaje energii, nie zgłosiłeś tego jeszcze, że Alves był na dopingu?

Już pominę to, że ktoś coś tam wstrzyknął. Mogłoby tak być, ale nie sądzę, żeby Ci "mądrzy" rasiści mogli się domyślać, że Dani zje banana...

Było trochę radości w tym smutnym weekendzie chociaż. No i jeszcze Mistrz Mistrz Bełchatów :) w siatkę oczywiście...
-
2014/04/28 19:17:28
czerstwy

Też tak uważam :) Podszedł do tego na luzie i nie myślę, żeby Ci co rzucili banan mieli radochę z tego, że Dani go zjadł. Raczej byli wkurzeni...
-
2014/04/28 19:37:53
@widzewianka_1910
Nie wiem jak tacy ludzie rozumują, rasizm jest obrzydliwy, i żeby być rasistą trzeba być naprawdę głupim. ;)

Dla mnie taka reakcja jest lepsza niż to co zaprezentował któryś z piłkarzy Milanu (naprawdę zapomniałem który...) strzelając focha i schodząc z boiska. No ale wtedy może nie rzucali bananami...
-
2014/04/28 19:48:01
@widzewianka

Od reagowania na rasizm są odpowiednie służby.
Te oczywiście mają to gdzieś skoro nawet na boisku pozwala się wyzywać piłkarzom od małp.
To nie zmienia faktu, że piłkarze mają brać sprawy w swoje ręce.

Owszem gest śmieszny, luzacki z dystansem - ale nieprofesjonalny.

Nie wiem co jeszcze muszę napisać by ty i tobie podobne stworzenia potrafiły dostrzec takie rzeczy jak spekulacje, jak przypuszczenia, jak hipoteza itp sprawy. Jeśli takie terminy są dla ciebie i tobie podobnych zbyt ciężkie do pojęcia to zdaje się tłumaczyć dlaczego każdego kto operuje językiem niezrozumiałym dla was nazywacie kretynem.

Dani mógł jeszcze tego banana zadeydkować Tito by poziom absurdu tego czynu sięgnął zenitu.

-
2014/04/28 19:50:40
A tak BTW - pisaliście o Madrycie że ich stroje to prześcieradła zatem czym wy będziecie w następnym sezonie?

Aż z chęcią będę śledzić hipokryzję w tym temacie : )
-
2014/04/28 21:17:07
tmz

Ty mnie rozbrajasz...

Nie mam ochoty się spierać co rozumiem z Twojej wypowiedzi, a czego nie, oczywiście według Ciebie, bo teraz mam smutek w sercu po pogrzebie Tito.


czerstwy

Z tego co widzę akcję podchwycili wszyscy, dużo piłkarzy i nawet zwykłych ludzi robi sobie fotki z bananami. Może to poskutkuje, może trza walczyć z nimi ich własną bronią? :) Może w ten sposób odechce się debilom takich rzeczy robić... oby ...
-
2014/04/28 21:20:01
I tak btw bo chyba nikt o tym nie wspomniał, oficjalnie: transfer Neymara nie naruszył regulaminu.
-
2014/04/29 21:39:32
I co z tym klepaniem Bayernu? Najlepsza piłka na świecie? Klepanie w środku boiska w stylu barcy? Onanizujcie się dalej posiadaniem piłki!!!
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac