blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Sportowa Polska jest tylko jedna

Kamil Stoch z Justyną Kowalczyk tworzą nową jakość w polskim sporcie.

Pojechali na igrzyska do Soczi jako faworyci. On - lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, który wygrał najwięcej konkursów w tym sezonie (cztery). Ona - mimo kontuzji jedna z najwybitniejszych biegaczek naszych czasów. Oboje mieli więc dość powodów, by nie udźwignąć presji i przegrać. Ale wygrali. Sześć dni temu na normalnej skoczni Stoch zdeklasował rywali, mając najdłuższe loty w obu seriach.

W czwartek w morderczym biegu na 10 km Kowalczyk ze złamaną kością w stopie zamęczyła rywalki z czterokrotną mistrzynią igrzysk Marit Bjorgen. W jednym i drugim przypadku hart ducha i zimna krew były kluczowe. W tym sensie to nowość, bo tradycja uczy nas, że na najważniejszy zawodach, stając oko w oko z życiowym wyzwaniem, polski sportowiec osiąga zwykle mniej, niż wskazują na to jego możliwości.

Dziś Stoch skacze drugi raz po medale na dużej skoczni. Żeby nie zapeszyć, przypomnę tylko, że woli ją od normalnej, na której wygrał z kolosalną przewagą 12,7 pkt. Cały kraj czeka na wysokie loty mistrza, a także jego kolegów, w dyscyplinie wyjątkowo pozytywnie odbieranej przez Polaków. Sukcesy Adama Małysza wyniosły skoki na nartach do rangi sportu ścigającego się w rankingach popularności z piłką nożną. Tyle że nasi skoczkowie latają zdecydowanie wyżej niż reprezentacja futbolowa.

Sukcesy w sporcie, słusznie lub nie, mają ogromny wpływ na nastroje i samoocenę rodaków. To wcale nie jest specyfika Polski. Tak jest na Wschodzie i Zachodzie, Południu i Północy. O dziwo jednak w przypadku sportu Polska nie rozpada się na dwie części. Jest jedna. Wszyscy życzą Stochowi i Kowalczyk tego samego.

sobota, 15 lutego 2014, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/02/15 13:33:13
oj tak wielkie pokłony dla naszych najlepszych olimpijczyków, swietnie Justyna jak i Kamil wytrzymali presje i bycie faworytem, wydaje mi sie że jesli dzis warunki na skoczni bedą takie same dla wszystkich to Kamil zgarnie drugie złoto
ba kazdy inny wynik przyjme lekko rozczarowany :D ( aż sam nie wierze ze to pisze w odniesieniu do naszych sportowców )
-
2014/02/15 13:35:06
Ja im życzę, by zawsze nas, kibicow, mieli głęboko w powazaniu gdy za parę lat będą najgorsi, albo zachcą startowac w Dakarze, a nam to, nie wiedzieć dlaczego, będzie przeszkadzać.
-
2014/02/15 14:37:29
I Kamil I Justyna stanęli na wysokości zadania. Są genialnymi sportowcami. Wytrzymali presję. I teraz są noszeni na rękach. Ja zastanawiam się co by było gdyby żadne z nich medalu nie zdobyło. Zresztą już były głosy wśród "ekspertów" typu, że po co Kowalczyk pojechała, skoro ma pęknięto stopę itp. Po porażkach byliby pewnie zmieszani z błotem, wyzwani itp. Cóż takie polskie społeczeństwo. Taki mamy klimat ;)

Ja podziwiam i Stocha i Kowalczyk. W tym momencie są to najlepsi polscy sportowcy. A od Justynki inni polscy sportowcy jak i normalni ludzie powinni się uczyć charakteru, silnej woli, cierpliwości i walki. Ta kobieta pokazała, że jeśli się marzy w coś mocno to mimo wszelkich przeciwności można to osiągnąć.

Dziś wierzę w kolejne złoto Stocha, a w sobotę w złoto Kowalczyk na 30 km. Ma ogromne szanse przy tej "słabej" formie jak na Bjoergen, która miała sześć złotych medali zdobyć. Największą rywalką będzie Kalla, która jest w wyśmienitej formie co pokazała dziś w sztafecie. Być może jeszcze Justynka sprawi jakąś niespodziankę z Sylwią Jaśkowiec w sprincie drużynową. No i oczywiście medal skoczków w drużynówce też mile widziany :)))

Cieszmy się Stochem i Kowalczyk bo jest z czego :)))
-
2014/02/15 16:20:21
I mamy kolejne złoto :)))) Zbigniew Bródka!!! Piękna walka, piękny wynik. Jest cudownie!!! Czekam na Stocha !! :))
-
2014/02/15 17:04:11
Widzewianka słusznie, słusznie. U nas już taka mentalność, że jak wygrywasz to źle(bo przecież są i tacy, co i te sukcesy wyśmiewają), ale jak przegrywasz to katastrofa. Ale tym nie ma co się przejmować, ta "cienka czerwona linia" jest jednym z elementów pracy sportowca i to nie tylko w Polsce.
A jeśli chodzi o dumę, to ja jestem dumny nie tylko ze Stocha, Justysi czy Zbyszka Bródki(który przed chwilą dołączył do polskich medalistów), ale i z pozostałych polskich sportowców, którzy w większości przypadków są bardzo dobrze przygotowani. Dlatego też, te 3 medale mogą się spokojnie podwoić(niekoniecznie jeśli chodzi o kruszec;P), bo przecież jeszcze skoki indywidualne(Stoch jest faworytem, ale przecież możliwe są dwa polskie medale), drużynowe, Justysia na 30, no i oczywiście wyścigi drużynowe pań i panów w łyżwiarstwie szybkim.

Co do Zbyszka Bródki, to zdobyć złoto w sporcie w Polsce właściwie amatorskim, to ogromny sukces. A przecież nie zapominajmy, że On nie wyskoczył jak Filip z konopii, tylko wcześniej zdobył PŚ na dystansie 1500 m, więc też można powiedzieć, że był jednym z głównych kandydatów do tytułu.

Co do Marit, to ciekawe co się stało po pierwszym doskonałym występie, gdyż nic(nawet porażka w sprincie) nie zapowiadało takiego kataklizmu. Tu już nie chodzi o dopiero 5 miejsce drużyny(swoją drogą, to chyba największa sensacja igrzysk), ale przecież w końcówce na 10 km Marit ledwo, ledwo "poruszała" się na nartach(biegiem tego nazwać nie można) i właściwie powinna się cieszyć że "dojechała". Przy takiej formie, na 30 km nie ma żadnych szans, ale ja bym i tak jej nie skreślał, gdyż wszystko się może odmienić w mgnieniu oka. Niewątpliwie będzie to walka Polsko-Skandynawska i Justysia wcale nie będzie grała tylko dopełnienia. Wg mnie ma spore szanse nawet na złoto i liczę na to, że wygra. DO BOJU POLSKO!!!
-
2014/02/15 20:06:36
W drużynowym medalu nie zdobędą, Kruczek dobry trener ale z Murańką to był błąd że go nie powołał, teraz by się przydał , Żyła bez formy od dłuższego czasu , ale powołanie mu się należało nawet jako ten piąty, a kubacki to chyba musi mieć jakieś układy :), że jest na olimpiadzie to jest cienas dno i wodorosty, szkoda bo z muranką mieli by realne szanse na medal a tak raczej medalu nie będzie
-
2014/02/15 21:04:20
No i jest drugie Złoto Kamila !!! Cóż za fantastyczny dzień :))) Coś nasi uwielbiają Złoto :))
Jest pięknie :)))) Brawo !!!
-
2014/02/15 21:05:06
No i wielkie ukłony dla Kasiaiego :))) Fantastyczny gościu. Bardzo chciałam, żeby zdobył ten medal i zdobył!! Brawo !!! :)))
-
2014/02/16 00:08:02
Widzewianka ja już po skoku Noriakiego się cieszylem, gdyż wiedziałem już że złoto pójdzie w dobre ręce. Kasai jak nikt zasłużył na Złoto i w sumie trochę szkoda, że dziś nie wygrał. A Stoch przeszedł do historii i to nie tylko Polski. Widać, że czasem jeden "samorodek"potrafi sprawić, by za kilka lat nikt nie mówił o samorodku, tylko o szkole, w naszym przypadku latania. BRAWO!!!!!!!!!!!
-
2014/02/16 20:56:56
To jest właśnie nasz paradoks. U nas nr 1 jest dyscyplina, w której ostatnie sukcesy były 12 lat temu (jeśli licząć IO poważnie...), gdzie sukcesem jest awans na imprezę mistrzowską lub faza pucharowa LE/PU, gdzie niebem jest wyjście z grupy na imprezie docelowej lub awans do elitarnej Ligi Mistrzów. Jesteśmy dumni natomiast z mistrzów, którzy nie mają gdzie trenować, gdzie związki dostają promil pieniędzy z piłki nożnej. Ciekawe czy to się kiedykolwiek zmieni, bo faza medalowa LM, MŚ czy ME w piłce nożnej jest poza zasięgiem za mojego życia ;)
-
2014/02/17 01:13:49
Tomo sporo w tym racji, ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. PZN całkiem nieźle stoi, obiekty do treningów są, choć fakt faktem nie dzięki państwu, tylko dzięki Adamowi i Justynie, którzy dzięki swym sukcesom przyciagneli sponsorów. A co do trenowania w kiepskich warunkach, to w Polsce nie tak dawno, ten problem dotyczył również piłkarzy i poza dużymi ośrodkami nadal dotyczy. Zresztą nie tylko piłki, ale Anita trenowała pod mostem, zapaśników wyganiali z hali,która i tak nie spełniała kryteriów, ale przynajmniej był dach itp., itd. Ją czekam aż ktoś w końcu walnie pięścią w stół i w końcu zada jedno, zajebiscie ważne pytanie Ministerstwu Sportu, gdzie są te wszystkie pieniądze na polski sport i jaki procent z tego faktycznie trafia do klubów czy zawodników, a ile pochłania samo ministerstwo(biedne chyba nie jest, skoro lekką ręką wydają sześć waniek na koncert Madonny) i cała rzesza "działaczy"?
-
2014/02/17 01:18:45
Dlatego też nie trawię jednej rzeczy, czyli jak jest sukces to premier czy prezydent pierwszy leci by się ogrzać w blasku. Gdy jest problem to chowają głowę w piasek i zwalają lub kierują do innych, bo co złego to nie My. Tyle tylko, że zwołanie na ministerstwo ma krótkie nogi, bo kto za nie odpowiada? Oczywiście premier i jego ludzie.
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac