blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Trzeci skok Kamila Stocha

Drugi, dobry skok w Oberstdorfie mówi więcej o aktualnej formie Kamila Stocha niż pierwszy, zły. Stąd można czerpać optymizm przed noworocznym konkursem w Garmisch-Partenkirchen.

Trudy Turnieju Czterech Skoczni są polskim skoczkom dobrze znane. Pośpiech podróży, treningów, startów wymieszany z nastrojem świąteczno-noworocznym tworzą atmosferę imprezy zupełnie unikalnej. Łukasz Kruczek nie ukrywa, że presja związana ze startem w prestiżowych zawodach, z wieloletnią tradycją tworzoną przez największych skoczków w historii, to coś znacznie więcej, niż codzienny, monotonny udział w konkursach Pucharu Świata w Titisee-Neustadt, czy Engelergu. Po to jednak Kamil Stoch i cała polska kadra pracują na swoją międzynarodową pozycję, żeby oswoić stres związaną z wyższym statusem w tej dyscyplinie. Bez tego nie da się myśleć o sukcesie podczas igrzysk. Przez ostatnie lata Stoch atakował czołówkę, dziś jako lider Pucharu Świata musi przywyknąć, że to on będzie atakowany.

Co zmieniło się między Titisee-Neustadt i Engelbergiem, a konkursem w Oberstdorfie? Trener kadry uważa, że nic. Stoch pozostał skoczkiem ścisłej czołówki, jeśli jako nowy numer 1 w PŚ miał odebrać lekcję pokory, to dostał ją na starcie Turnieju Czterech Skoczni. Od Ga-Pa on będzie atakował, tak jak lubi. Peleton dziennikarzy i kibiców poruszających się trasą wyznaczoną przez TCS, więcej mówi dziś o szansach Simona Ammanna. Jak trudne to zawody pokazuje zawodowy życiorys Szwajcara, który u progu kariery ma cztery złota olimpijskie, ale z narciarskiego wielkiego szlema rozgrywanego na przełomie roku, nigdy nie wyjeżdżał jako zwycięzca.

Wygranie Turnieju Czterech Skoczni to romantyczne marzenie każdego skoczka. Wystarczy spojrzeć jakimi owacjami witany jest w Niemczech Janne Ahonen. Fin wygrywał tu pięć razy, jest żywą legendą TCS, będą musiały minąć dekady zanim ktoś zbliży się do jego wyniku. Albo i nie, 23-letni Gregor Schlierenzauer wygrał Turniej już dwa razy. Tak Austriak, jak Stoch uważani przed imprezą za faworytów, zrobią wszystko, by pokrzyżować plany Ammanna, albo drugiego w Oberstdorfie Andersa Bardala. Jeszcze dwa tygodnie temu Norweg żalił się, że aby wygrać z Polakami trzeba poczekać aż przed konkursem zdrowo zabalują, dziś patrzy na Stocha z perspektywy przewagi 26 pkt.

Wie jednak, że nie jest to sytuacja nieodwracalna. W ciągu 9 dni startów, podczas których zawodnicy wykonują 8 skoków konkursowych, ale też cztery kwalifikacyjne i kilkanaście treningowych, zawsze zdarzy się jakiś gorszy. Stoch skakał ostatnio tak równo, że najgorsze musi już mieć za sobą. Tak wskazywałaby logika, która jednak w skokach narciarskich lubi stroić sobie żarty z ekspertów, kibiców, a przede wszystkim samych zawodników. Gdybyśmy chcieli wyciągać wnioski na temat formy Stocha na podstawie konkursu w Oberstdorfie, bardziej reprezentatywny był ten drugi, dobry skok, niż pierwszy, popsuty. Pozbawianie się nadziei na sukces Polaka w TCS nie ma póki co wystarczającego uzasadnienia. Nowy Rok, nowy skok.

wtorek, 31 grudnia 2013, wod

Polecane wpisy

Komentarze
2014/01/01 11:19:14
Panie Darku,
przede wszystkim Najlepsze Życzenia w Nowym Roku, m.in. dużo weny pisarskiej, przynajmniej takiej, jak do tej pory. Dziękuję również za poprzedni rok i mnóstwo ciekawych wpisów.
Co do szans Kamila Stocha, to niestety myślę, że te ponad 20 pkt straty może być za dużo. Kamil nie góruje nad resztą stawki - jak niegdyś Adam. Jest w ścisłej czołówce skoczków, ale nie jest zdecydowanie najlepszy. Myślę, że miejsce na podium TCS oraz zwycięstwo w jednym z konkursów to byłby dobry wynik.
-
wod
2014/01/01 12:25:35
Wszystkiego najlepszego w 2014 roku przesyłam z Ga-Pa. Też myślę, że miejsce na podium to dla Stocha sukces, ale nie przestaję wierzyć w zwycięstwo
-
2014/01/02 19:46:36
Bardzo rzadko zdarzało się, że najlepsi zawodnicy pierwszej części sezonu wygrywali TCS. Po konkursie w Ga-Pa w ciemno można stwierdzić, że Stoch już nie dominuje tak jak w Neustadt i w Engelbergu. Po prostu inni są w lepszej dyspozycji, bo Polak nadal jest ścisłej czołówce. Niemniej jednak wiadomo, że Kamil nie jest najmocniejszy psychicznie. Gdy szansa na sukces była duża wielokrotnie palił się. Pod tym względem niewiele się zmieniło. Myślę, że to była przyczyna pierwszego nieudanego skoku w Oberstdorfie.
-
2014/01/03 11:28:44
Najgorsze jest to, że taki Diethart, o którym nikt nie słyszal jeszcze kilka miesięcy temu może okazać się głównym kandydatem do złota w IO. Nie mam nic do niego, ale denerwuje mnie to, że tylu Austriaków dobrze skacze, teraz gorzej idzie Gregorowi, ale jest taki Diethart, a i Morgnstern mimo upadku prezentuje się na prawdę mocno.

Co do Polaków to jakoś przywykłem do przegranych (obojętnie jaka dyscyplina) jakoś tak od lat jesteśmy hartowani przede wszystkim przez piłkarzy, a jakieś pojedyncze sukcesy nie są w stanie tego obrazu przesłonić. Dobrze, że chociaż żużlowcy ostatnimi czasy dużo złotych krążków zdobywają na arenie międzynarodowej.
-
2014/01/03 19:33:44
skolmannov
Właśnie dlatego, że ponosimy wszędzie porażki taki Stoch ma multum dziennikarzy na głowie, którzy wręczają mu zwycięstwo zanim zawody się zaczną. To nie pomaga...

Co do Dietharta, to nie jest jakaś wielka sensacja. Swego czasu był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojego rocznika na świecie. Za dzieci, ale jednak. Miał talent by wygrywać, lub przepaść jak wielu. Austriacy są kimś takim jak Norwedzy w biegach. Postawili na tą dyscyplinę i teraz zbierają żniwa. Oby u nas tendencja się utrzymała, bo tak na prawdę po roczniku 1994 (Murańka, Biegun itp) już nie mamy aż tak utalentowanych zawodników. Łatwo policzyć, że ci skoczkowie zaczynali kiedy Małysz odnosił największe sukcesy. Oby teraz sukcesy Stocha i spółki zaszczepiły skoki innym dzieciakom, bo inaczej skończymy jak przed Małyszem...
-
2014/01/05 01:15:55
przyłączam się do najlepszych życzeń dla wszystkich wraz ze szczególnymi gratulacjami dla Autora, którego artykuły szczególnie sobie cenię.
A co do TCS - ogólnie na duży plus. Wśród ludzkości przeważa rozczarowanie brakiem największym sukcesów, co nie dziwi, gdyż oczekiwanie takowe zostało nadmiernie rozbudzone przez media, które wręcz zarezerwowały pudło (w domyśle najwyższe) dla Stocha
sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac