|
Blog > Komentarze do wpisu
Polacy jednak lepsi od kogośZwycięstwo z San Marino przekonało nas ostatecznie, że są w Europie gorsze drużyny niż nasza. Są, choć w ostatnich meczach można było nabrać pewnych wątpliwości. Jeśli wierzyć reklamie to polscy piłkarze są szybcy, ambitni, zgrani i sprytni. Zaraz po meczu zobaczyłem jednak w TVP reklamę leku na zgagę. Przydałoby się jeszcze coś na skręt kiszek. No, ale dobrze. Pamiętam poprzedni mecz w San Marino. Kadra Zbigniewa Bońka wygrała 2:0, ale nie był to pojedynek tak emocjonujacy jak dzisiejszy, choćby dlatego, że nasz bramkarz nie obronił wtedy karnego. A tu zaczęło się jak u Hitchcocka od trzęsienia ziemi. A potem, no właśnie, co było potem? Strzelili Smolarek i Lewandowski. Jaki tego efekt? Oby to była ostatnia satyra na naszych piłkarzy na którą się ośmieliłem. Chociaż w tym roku. PS. Na pocieszenie pozostaje fakt, że po niepełnych dwóch kolejkach gier nie ma już w naszej grupie drużyny, która nie straciłaby punktów. Jeszcze bardziej żal remisu we Wrocławiu... środa, 10 września 2008, wod
Komentarze
dawid.siedzik
2008/09/10 22:49:43
Serce się kraje, gdy człowiek kochający futbol skazany jest na oglądanie równorzędnego meczu pomiędzy San Marino a Polską. Ale cóż, skoro wokół naszej piłki, było dosłownie wszystko: od korupcji, poprzez libację alkoholową, aż do seks afery włącznie (jak podaje jeden z polskich tabloidów), to czy mamy prawo wymagać by reprezentacja ogrywała wszystkich jak leci? Smutne to, ale takie prawdziwe...
2008/09/10 22:51:41
A Czesi O:O. No to mamy pierwsze miejsce w grupie, przynajmniej na razie :).
2008/09/10 23:01:50
październik to nasz czas! succer.blox.pl/2008/09/Leo-Co-San-Marino.html
2008/09/10 23:11:32
Zaglądam na Pańskiego bloga sporadycznie, kiedy zawisa na głównej stronie portalu. Ilekroć ma to miejsce, muszę zżymać się na Pańskie niechlujstwo...
"Pamiętam poprzedni mecz w San Marino. Kadra Zbigniewa Bońka wygrała 2:0, ale nie był to pojedynek tak emocjonujacy jak dzisiejszy, choćby dlatego, że nasz bramkarz nie obronił wtedy karnego." Czy widzi Pan już totalny brak logiki w tym zdaniu? Język polski ma to do siebie, że czasem, chcąc przytoczyć jakiś fakt, wpadamy w pułapkę oksymoronu. To - nie po raz pierwszy - zdarza się Panu. Wystarczyło użyć sformułowania "...nasz bramkarz nie miał okazji, by obronić karnego." Jest Pan dziennikarzem i dziwi mnie to, że nie dba Pan zupełnie o poprawność- tak stylistyczną, jak gramatyczną i interpunkcyjną. 2008/09/10 23:28:26
Nie chcę się pastwić nad leżącym, dlatego krótko. ŻENADA. Amatorzy z najgorszej drużyny świata wzmocnieni "zawodowcem" Selvą grają z Polską jak równi z równym do mniej więcej 60 minuty czyli czasu, gdy skończyły im się siły. Nie mieli już energii po godzinie gry, nie ma się co dziwić dopiero zaczęli treningi.
Mieliśmy okazję podziwiać jak reprezentacja 38 milionowego państwa jest ratowana trzykrotnie w połowie przed utratą goli przez bramkarza, a wszystko w starciu z reprezentacją 28 tysięcznego kraju w osobach murarzy, kelnerów, bankowców. Niżej już upaść nie można. Co najgorsze nie mogliśmy rozegrać ŻADNEJ przyzwoitej akcji dopóty dopóki amatorzy nie opadną z sił. Są 3 punkty, ale pytam co z tego? Po 10 dniach wspólnych treningów zaprezentować nam taką żenadę z drużyną o poziomie Aklasowym? Najbardziej przerażał i bolał brak jakiejkolwiek myśli taktycznej w tym podwórkowym chaosie. Teraz jest miesiąc czasu na przemyślenia. Mam nadzieję, że Beenhakker jeśli nie ma zamiaru podawać się do dymisji, to chociaż niech się zastanowi czy dalej uważa swoją strategię prowadzenia zespołu za słuszną. Oby nie doszedł do wniosku, że w końcu zdobył 4 punkty, nie ma słabych drużyn i jesteśmy liderami, więc jest nieźle. Musi powoływać najlepszych polskich piłkarzy bo inaczej passa kompromitacji wydłuży się do meczów z Czechami i Słowakami. W końcu bramkarze Boruc i Fabian przestaną ratować tyłki wszystkim zainteresowanym i dopiero będzie hańba 2008/09/10 23:38:27
Przestancie krytykowac!!! drugi raz rzedu awansowalismy do mistrzostw Europy ktore odbeda sie w 2012 i zagramy na tej bardzo waznej imprezie na ktora wczesniej przez wiele lat pod wodza polskich trenerow amatorow nie moglismy awansowac, dzieki ciezkiej pracy wlozonej przez Leo Benhakera w szkolenie naszej kadry, tylko krytykanci widza same porazki zamiast juz teraz cieszyc sie tym wielkim sukcesem, zwlaszcza ci nazelowani
z powazaniem D. Wolos 2008/09/10 23:57:40
Lepiej pokibicujmy Litwie - po dwoch meczach maja juz 3 punkty przewagi nad reszta watahy, a dzis gladko ograli Austrie ktora kilka dni temu gladko ograla wicemistrzow swiata...
2008/09/11 00:00:47
Trzy jasne punkty w tym spotkaniu:
1. Wynik 2. Fabiański 3. Lewandowski:) //www.numer10.blox.pl 2008/09/11 00:27:53
Ej, trochę skromności! A co Polska to jakieś Niemcy, aby pozwolić sobie na zwycięstwo 13-0 nad San Marino na tamtejszym kartoflisku. Poziom futbolu w Europie się wyrównał, czego przykładem była postawa biało-czerwonych w "historycznej" konfrontacji z Portugalią. Wiecie, że jak widać to co się ogląda zależy od sposobu patrzenia i perspektywy. Austriacy na letni remis z Polską patrzą jak my, tylko że z innej strony. Dla nich, to był wypadek przy pracy, fart Polaków, bo Austria generalnie wypadła dobrze na Euro. Szpakowski podczas meczu widział same dobre zagrania sanmarińczyków i kiksy Polaków. OK, San Marino to nie Austria i nie każdy ma tak szykowną fryzurę jak komentator TVP, jednak coś mnie ciśnie w żołądku, gdy czytam różne uwagi świadczące o bezkrytycznym polonocentryźmie w patrzeniu na sport, w szczególności na piłkę nożną :) Pozdrawiam!
2008/09/11 01:10:28
Kibole tez byli... i sie pokazali jak zwykle z tej gorszej strony...
Na reprezentacji a sie lali kibice Wisly ze Slaskiem, poszlo o flage... Kibice Slaska Wroclaw probowali wywiesic swoja flage z godlem Slaska, na co zareagowali wislacy bo ta zaslanialaby w czesci flage Hutnika Krakow. Najpierw jeden z wroclawian sie postawil i dostal od jednego wislaka (po jednym uderzeniu slazak lezal kilka minut zanim wstal). W drugiej polowie panowie znow probowali powiesic flage i tym razem jak jeden z nich dostal od wislaka o ktorym wczesniej wspomnialem, dolaczyli inni wroclawianie, ale wislak sobie poradzil a jeszcze dostal wsparcie innego wislaka i pomogli tez kibole widzewa. Na minute przed koncem wislacy z widzewiakami ruszyli do wroclawian ale tamci powiedzili ze nie chca zadnych problemow i na tym sie skonczylo. Najgorsze ze bylo troche dzieci ktorych rodzice wzieli pod pache i jak najszybciej przeniesli na druga strone sektora. Mozna powiedziec ze zderzyly sie dwa typy kibicow: kibole i mieszkajacy we Wloszech Polacy dla ktorych zobaczyc reprezentacje nie jest latwo a mecz z San Marino to idealna okazja. Mimo to bylo pozytywnie, poniewaz doping byl ekstra i kazdy kibic mogl sie pobawic spiewajac, klaszczac i dopingujac Polske ! O ile sie nie myle to doping bylo slychac w TV. PS. Wspomniany wislak, narobil wstydu takze gdy postanowil wyrzucic przez barierke (okolo 1,5m w dol) karton z napojami (coca-cola, piwo, woda mineralna) zabierajac go wczesniej sprzedawcy, ktory przechadzal sie po trybunie i sprzedawal napoje. PPS. Byl takze incydent tuz przed rozpoczeciem meczu po tym jak przerzucono race na stadion (mozna je bylo spokojnie wniesc chowajac w spodnie pod luzna koszulke, ochrona naprawde slabo sprawdzala) nie widzialem dobrze co sie stalo ale slychac bylo "Zostaw kibica, k... zostaw kibica" i zrobilo sie zbiegowisko w kierunku wejscia na sektor. To wszytsko bylo na sektorze I, ktory kamera pokazywala po strzeleniu 1. bramki dla Polski. Dokladnie przy narozniku w ktory pobiegl Ebi po strzeleniu bramki. A tak w ogole to kiedy debile z wytatulowanymi nazistowskimi tatuazami zrozumieja, ich faszyzm i slawienie hitlera g... znaczy dla niemcow, ktorzy by ich pierwszych powybijali za zniewage... 2008/09/11 07:46:38
Hehe, kibic Wisły pobił się z kibicem Śląska w obronie Hutnika! Czyli, że absurd skutecznie promieniuje z murawy na trybuny!
2008/09/11 09:26:48
Mało wiarygodna historia na temat bójki. Czy aby na pewno Wisła ze Śląskiem? O Hutnik Kraków z Widzewem? Bajki
2008/09/11 10:51:34
Fragment wywiadu z dziennikarzem sportowym M. Borkiem:
"Na blogu atakuje mnie pan Wołowski z Gazety Wyborczej i zajmuje się moim żelem na włosach. Jak mamy rozmawiać na takim poziomie, to proponuję mu, aby zajął się raczej dzieckiem, które zostawił w Meksyku". Panie Wołowski - mogłabym Pana uprzejmie prosić o odniesienie się do powyższej wypowiedzi? www.weszlo.com/news/1106 2008/09/11 10:54:29
@ Performerka:
Fajny komentarz. Naprawdę. Strasznie mi się podobał. Po prostu duch w narodzie nie ginie;] Tak po kolei: Ej, trochę skromności! A co Polska to jakieś Niemcy, aby pozwolić sobie na zwycięstwo 13-0 nad San Marino na tamtejszym kartoflisku. No noo. Radujmy się, siostry i bracia. Na 13-0 co prawda nas nie stać, ale pozwoliliśmy sobie na zwycięstwo z samym San Marino. I to na kartoflisku. Bo jak rozumiem, oni grali na jakiejś innej nawierzchni, tak? Poziom futbolu w Europie się wyrównał Ojej, jakbym słyszał któregoś geniusza PMSz przygotowującego swoja drużynę klubową do boju z potęgą z Mołdawii, albo innego Kazachstanu. czego przykładem była postawa biało-czerwonych w "historycznej" konfrontacji z Portugalią. To jest dopiero polonocentryzm jak się patrzy. Tamten mecz może i był historyczny, ale podejście do niego co poniektórych jest już zwyczajnie histeryczne. Przez trzydzieści lat z okładem mieliśmy kisiel w majtach na okoliczność wembleyowego remisu. A teraz co? Przez następne trzy dekady mamy się orgazmować Portugalią w Chorzowie, tak? Szpakowski podczas meczu widział same dobre zagrania sanmarińczyków i kiksy Polaków. A dało się w tym meczu czegokolwiek innego dopatrzyć? coś mnie ciśnie w żołądku, gdy czytam różne uwagi świadczące o bezkrytycznym polonocentryźmie w patrzeniu na sport, w szczególności na piłkę nożną :) No właśnie. Bezkrytyczny polonocentryzm. Polecałbym rewizję poglądów. Tak z troski o Twój żołądek. Pozdrawiam również. 2008/09/11 11:12:20
Dajcie już spokój z tym dramatyzowaniem. Zagraliśmy słabiutko - fakt. Nie pierwszy i nie ostatni taki mecz się nam pewnie zdarzył. Najważniejsze mecze przed nami, uciszcie się łaskawie do tej pory, bo to, że w grze Polaków nie było widac polotu, że ruszali się niemrawo i chaotycznie to wszyscy dobrze wiedzą. I z systematycznego słania jobów na Leo i grajków wiele nie wynika, oprócz tego, że pogrążacie się w nieznośnym narzekaniu. Oby się nam drużyna pozbierała na mecze z Czechami i Słowacją - 4 pkt. w tych 2 spotkaniach i już mało kto będzie pamiętał jakiś mecz we Wrocławiu...
2008/09/11 11:19:57
@ kobieta9:
No niżej upaść nie można. I o co jeszcze byś chciał(-a) zapytać? Z kim autor sypia? Kiedy przechodził różyczkę? Nie masz własnego życia? Dzizas, skąd się takie typy biorą, kto ich wychowywał, ręce opadają... 2008/09/12 19:08:22
Zachęcam wszystkich do przeczytaniu o "końcu piłkarskiego świata", czyli o współczesnych niespodziankach w piłce nożnej trelik.blox.pl/html
|
|