|
Blog > Komentarze do wpisu
Najpiękniejszy mecz w życiuPrzepraszam za opóźnienie. Wpis z godz 8 rano mogę zamieścić dopiero teraz, bo w pociągu z Bazylei do Innsbrucku nie było prądu. Za chwilę mecz Szwedów z Hiszpanami, już ćwiczą hymny na stadionie, ale nie mogę sobie odmówić kilku słów na temat tego, co zobaczyłem wczoraj w Bernie. Mecz Holandii z Francuzami był chyba najlepszym jaki kiedykolwiek widziałem na żywo. Francuzi przekonali się jak można nie grając źle polec 1:4. Holandia, która przez ostatnie lata nie zachwycała, pokazała futbol z innej planety. Siła, zręczność i technika przeciw niewiarygodnej organizacji i fantazji. Obserwowałem każdy skrawek boiska z zafascynowaniem. Masę wyobraźni w każdym podaniu, inteligencji w dryblingu. Lubię obserwować piłkarzy, którzy zdają się kopać w pustkę po to tylko by okazało się, że tylko tam mógł znaleźć się ich partner. Siedziałem kilka metrów od boiska... Ribery to piłkarz wielki, Makelele wciąż fantastyczny, Govou nieprawdopodobnie kreatywny. No i ta stalowa obrona (choć ze starszawym Thuramem) z której gracze van Bastena robili miazgę. Strzelić siedem goli dwóm drużynom, które w grze defensywnej są synonimem absolutnego mistrzostwa! Śmialiśmy się trochę z ostatnich zakupów Realu Madryt, ale Sneijder jest rewelacyjny, tak jak Pepe (Portugalia), do tego można dorzucić bardzo dobrą grę van Nistelrooya. Najtrudniejsze do uwierzenia jest jednak, że w dwóch meczach z mistrzami i wicemistrzami świata Holandia straciła jednego gola mając w tyłach piłkarzy w wielkiej piłce trzeciorzędnych. W futbolu trzeba mieć pomysł i wykonawców - Holendrom zdawało się brakować jednego i drugiego, dziś van Basten znów kojarzy się z tym co w piłce najlepsze. I już nikt nie pyta dlaczego tak wspaniały gracz, firmuje tak nieefektowną drużynę. Najpiękniejszy futbol świata znów jest pomarańczowy. A mnie jest miło nadzwyczajnie, bo gdy pierwszy raz pojechałem na mistrzostwa Europy Holendrzy bronili tytułu z 1988. Na van Bastena patrzyłem ze ślepą fascynacją. Dziś znów mogę. sobota, 14 czerwca 2008, wod
Komentarze
kotobs
2008/06/14 15:44:40
Ja w tym meczu kibicowałem Francji i pomimo takich rozmiarów porażki nei byłem zażenowany grą tricolores, gdyż Holandia zagrała genialnie. Mistrzem pewniei nie będą bo zaczną się stonowane liczymetrostwa na boisku w miejsce fantazji i polotu :) Chociaż z drugiej strony fajnie by było mieć Mistrza Europy (mówie jako europejczyk) który przeszedł jak burza CAŁY TURNIEJ :)
2008/06/14 17:41:06
Jak mozna bylo sie smiac z zakupu Sneijdera?? Tak chyba tylko robili tylko Ci ktorzy nie widzieli tego jak kierowal gra Ajaxu... A co do Holendrow ,to mistrzostwa nie wygraja ,za latwo teraz im idzie i w fazie play-off przydarzy im sie slabszy mecz i do widzenia. No i jesli chodzi o pilkarzy kreatywnych to swiatowa czolowka ,ale jesli juz spojrzec na defensywnych pomocnikow i obrone to juz tak rozowo nie jest .
2008/06/14 18:29:25
Ten mecz to się chyba podobał wszystkim. W grze Holendrów się można zakochać, a na pewno zapatrzeć i patrzeć i patrzeć..
A ja zapraszam do obejrzenia FILMIKU Z KOMENTARZAMI PO MECZU AUSTRIA - POLSKA 2008/06/14 18:31:14
ja najpiękniejszy mecz w życiu mam jeszcze przed sobą :) dopiero na łożu śmierci ustalem, kóry to byl :) jak się nie pomylę to trafię do ... :) http//sp0erts.bloog.pl
2008/06/15 01:14:44
Kibice Holandii odwagi!!! Ja w 1988 roku złapałem pomarańczowego bakcyla i ta "choroba" trzyma mnie do dziś :) Łatwo się asekurować i już dziś powtarzać(zapewne z dużym prawdopodobieństwem), że Oranje nie zostaną mistrzem. Ja nie potrafię im kibicować im na pół gwizdka. Wiem, że porażki wtedy bardziej bolą ale taki już los kibica Pomarańczowych :)
Oranjefan.pl - Serwis dla kibiców Pomarańczowych |
|