blog Darka Wołowskiego
Blog > Komentarze do wpisu

Ronaldinho. Syndrom brazylijski

Być może za kilka dni Ronaldinho wyleczy kontuzję, wróci do składu Barcy i znów zacznie grać fenomenalnie. Być może. Wielu z nas na to czeka, bo wrażenia artystyczne jakich dostarczał niewiele ponad rok temu są wciąż żywe w naszej pamięci. Był czas, by zatęsknić za jego dryblingami, akcjami, podaniami - wymykającymi się klasyfikacjom, a nawet logice. Fajnie jest obcować z geniuszem...

Można wierzyć, że geniusz wróci, bo przecież tego co umiał, nie zapomniał. Niestety poza talentem liczy się praca. Nie będę już nudził, wszyscy wiemy o co chodzi. Napisałem wyżej, że Ronaldinho to fenomen nie poddający się zestawieniom, tymczasem sam chciałem dokonać jednego porównania. Romario, Ronaldo, Rivaldo, Adriano, wszyscy byli genialni dopóki parli na szczyt. Znacznie gorzej było, gdy uznali, że na szczycie już są. Być może w chwili gdy Barca zdobyła Puchar Europy Ronaldinho poczuł to samo. A my na powrót geniusza będziemy czekać na próżno.

środa, 26 września 2007, wod

Polecane wpisy

  • Pan piłkarz nie płaci podatków

    Pokonali Leo Messiego i Cristiano Ronaldo, nie dali się wykiwać całej drużynie najwybitniejszych graczy. Wzięli się nawet za superagenta Mendesa. Bo ukrywanie d

  • Rekordowe ręce futbolu

    Kupiony do Liverpoolu za 73 mln euro Brazylijczyk Alisson Becker pobił 17-letni rekord Gianluigiego Buffona po sezonie pełnym spektakularnych wpadek bramkarskic

  • Nigdy się nie poddawaj Santi

    636 dni gehenny: osiem operacji, infekcja, gangrena, groźba amputacji stopy i niezłomne marzenie, by wrócić. No i wreszcie jest na boisku, z nierozłącznym uśmie

sport.pl
Dariusz Wołowski: Piszę o piłce, o sporcie, o tym co wpadnie mi do głowy
top | © Agora SA | design by kate_mac